Reklama
Rozwiń
Reklama

NSA: Raport o sobie to informacja gospodarcza, a nie dane osobowe

Wystąpienie do Biura Informacji Gospodarczej o udostępnienie tzw. raportu o sobie nie dotyczy danych osobowych, ale informacji gospodarczej. Instytucja może przy jej udzielaniu dodatkowo weryfikować tożsamość wnioskodawcy.

Publikacja: 09.01.2026 16:54

NSA: Raport o sobie to informacja gospodarcza, a nie dane osobowe

Foto: Adobe Stock

Do takiego wniosku doszedł Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) w kolejnym sporze o RODO.

Sprawę zainicjował mężczyzna, który poskarżył się do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) na nieprawidłowości w procesie przetwarzania jego danych osobowych przez Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A. (BIG). Tłumaczył, że w marcu 2021 r. złożył wniosek do BIG o udostępnienie tzw. informacji ustawowej. Instytucja odmówiła mu jej wydania, bo uzależniła to od przekazania kopii dowodu osobistego. Wnioskodawca był jednak przekonany, że żądanie przesłania dodatkowych danych nie ma podstawy prawnej. W konsekwencji mężczyzna zarzucił, że BIG nie zrealizował obowiązku z art. 15 ust. 3 RODO w zakresie udostępnienia kopii przetwarzanych jego danych osobowych. 

Czy każde zapytanie do Biura Informacji Gospodarczej dotyczy danych osobowych?

Prezes UODO zajął się sprawą i ustalił, że mężczyzna faktycznie wniósł o udostępnienie dotyczących go informacji gospodarczych. BIG wyjaśnił z kolei, że w takich przypadkach udostępnia dane, przesyłając tzw. "raport o sobie". A zasady jego udostępnienia określa regulamin zarządzania danymi uchwalony przez BIK oraz zatwierdzony przez ministra właściwego ds. gospodarki. Instytucja przekonywała, że przedłożenie kserokopii dokumentu potwierdzającego tożsamość jest konieczne w celu weryfikacji osoby występującej o raport. Służy to zapobieżeniu przypadkom, w których osoby nieuprawnione pozyskiwałyby informacje gospodarcze dotyczące innych osób. Dlatego pytający, który jest osobą fizyczną, składając wniosek o udostępnienie raportu o sobie, raportu z rejestru zapytań czy raportu o przedsiębiorcy, zobowiązany był dołączyć m.in. kserokopię dokumentu potwierdzającego tożsamość. 

Ta argumentacja nie przekonała UODO. W jego ocenie prawo dostępu do danych osobowych przetwarzanych przez BIG nie jest równoznaczne z prawem dostępu do informacji gospodarczych. W takiej sytuacji do spornego wniosku powinny mieć zastosowanie przepisy RODO. W ocenie prezesa UODO dane osobowe w zakresie imienia i nazwiska oraz numeru PESEL są wystarczające, aby ustalić tożsamość wnioskodawcy. W konsekwencji uznał, że BIG naruszył obowiązek z art. 15 ust. 3 RODO i nakazał mu udostępnienie kopii żądanych danych osobowych.

Reklama
Reklama

Instytucja obstawała przy swoim i wygrała. Najpierw rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie. Podkreślił, że sporny wniosek dotyczył kopii przetwarzanych danych osobowych w zakresie wpisów własnych, jak i dokonanych przez podmioty trzecie. Prezes UODO nakazał skarżącemu spełnienie obowiązku z art. 15 ust. 3 RODO poprzez udostępnienie przetwarzanych kopii danych osobowych. Tymczasem w ocenie WSA sporny wniosek błędnie został uznany za udostępnienie kopii danych osobowych. 

Czy tzw. raport o sobie z BIG to informacja gospodarcza czy dane osobowe?

Ostatecznie to, że w sprawie nie chodziło o dane osobowe, a informacje gospodarcze – potwierdził NSA. Przesądza o tym treść spornego wniosku. Jak bowiem zauważył sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz, wynika z niego wprost, że wnioskodawca żądał udostępnienia danych gospodarczych o sobie. 

NSA podkreślił, że w świetle regulaminu zarządzania danymi raport o sobie to zbiór informacji gospodarczych, dotyczących klienta lub pytającego, udostępniony w zakresie określonym we wniosku. Zbiór taki jest zatem sumą wpisów dotyczących wnioskodawcy i oczywiste jest, że w przypadku osób fizycznych tego rodzaju wpisy wiążą się też z danymi osobowymi. Niemniej sporny wniosek nie dotyczy danych osobowych, ale informacji, które BIG otrzymuje i przechowuje na podstawie ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. A zgodnie z jej treścią informacją gospodarczą są dane osobowe osoby fizycznej wraz z jej zobowiązaniami pieniężnymi. 

Czytaj więcej

Solidność pomaga, nierzetelność szkodzi

NSA zgodził się, że wniosek mógł być niejasny, ale w jego ocenie nie można wymagać od przeciętnej osoby znajomości prawniczych sformułowań. WSA słusznie uznał, że w sprawie chodziło nie o to, jakie dane osobowe posiada BIG, ale o informacje gospodarcze. UODO wykazał się więc zbytnią gorliwością, bo BIG miał prawo do weryfikowania tożsamości wnioskodawcy. Zwłaszcza, że gdyby okazał się on osobą nieuprawnioną, to ujawnienie informacji ośmieszałoby tę instytucję powołaną do zarządzania takimi danymi gospodarczymi na terenie kraju. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: III OSK 250/23

Podatki
Od 7 stycznia nowe zasady rozliczania podatku od spadków i darowizn
Nieruchomości
Trudniej będzie zablokować sąsiadowi budowę. Wchodzą w życie nowe przepisy
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Nieruchomości
SN: Współwłaściciel nie ma prawa żądać całego odszkodowania za czynsz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama