fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Koreanka Soyoung Yoon wygrała Konkurs im. Wieniawskiego

Soyoung Yoon
Fotorzepa, BARTOSZ JANKOWSKI BARTOSZ JANKOWSKI
To było oczekiwane zwycięstwo. XIV Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Wieniawskiego wygrała Soyoung Yoon
Gdyby 27-letnia Koreanka nie zdobyła Złotego Medalu, publiczność byłaby zawiedziona. Soyoung Yoon była faworytką od początku. A w II etapie fenomenalnie zagrała sonatę Prokofiewa i wzniosła się ponad poziom prezentowany przez pozostałych uczestników. Do końca nikt jej nie dorównał. Mimo to okazało się, że rywalizacja – choć za plecami Koreanki – toczy się do końca. W finale niemal wszystkich dopadło zmęczenie oraz nerwy, dlatego występy z orkiestrą Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Marka Pijarowskiego wypadły słabiej, niż można się było spodziewać.
W tej sytuacji drugą lokatę wywalczyła 21-letnia Japonka Miki Kobayashi prezentująca się równo we wszystkich konkursowych etapach, ale też w żadnym nie wzbudzająca szczególnych emocji. To typowa przedstawicielka szkoły japońskiej, której podstawowym atutem jest perfekcja techniczna. Może obecne studia w Wiedniu u jurora konkursu Pawła Wiernikowa pozwolą jej pogłębić sposób interpretacji. Na podkreślenie zasługuje sukces Niemca o rumuńskich korzeniach Stefana Tarary, który  w Konkursie im. Wieniawskiego w 2006 r. odpadł przed finałem. Wtedy miał 20 lat, teraz wywalczył trzecie miejsce. Byłby może w stanie osiągnąć więcej, ale kiepsko wykonany koncert fis-moll Wieniawskiego wyeliminował go z walki o najwyższą stawkę. Ten utwór Koreanka Soyoung Yoon zagrała o trzy klasy lepiej. Trzy wyróżnienia otrzymali: Erzan Kulibaev z Kazachstanu, Aylen Pritchin z Rosji oraz Arata Yumi z Japonii. Im także – tak jak Stefanowi Tararze – osiągnięcie większego sukcesu uniemożliwił jeden z koncertów Wieniawskiego. W nich trzeba nie tylko błysnąć wirtuozerią, ale i ciekawie poprowadzić narrację. Dla tegorocznych finalistów – poza Soyoung Yoon – okazało się to zbyt trudne.
Polacy znaleźli się poza finałem. Jako nagrodę pocieszenia należy potraktować decyzję przewodniczącego jury Maxima Vengerova, który wyróżnienie w postaci 12 lekcji z nim przyznał Marii Włoszczowskiej. 20-letnia studentka Uniwersytetu Muzycznego w Warszawie ma talent i warto, by rozwijała się pod opieką tak wspaniałego artysty. Krytycy swą nagrodę przyznali jej rówieśniczce Aleksandrze Kuls, która też nie dostała się do finału, ale warto, by uwierzyła w swe możliwości. Tegoroczny konkurs przejdzie do historii jako sukces jurora Zakhara Brona. Jego uczniami są zdobywcy pierwszej i trzeciej nagrody, ale jest też pedagogiem, u którego chcą się uczyć wszyscy skrzypkowie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA