Kraj

Kraków: Multimedialne gadżety w podziemnym muzeum nieczynne

Fotorzepa, Pio Piotr Guzik
Nie działają multimedialne atrakcje muzeum hucznie otwartego pod Rynkiem Głównym 24 września
Na turystów chcących zobaczyć supernowoczesne, podobno największe podziemne muzeum na świecie, czeka niemiła niespodzianka. Spora część cudów techniki wykorzystanych do prezentacji historii miasta nie działa.
– Ekrany dotykowe są ciemne. Nieczynne są projektory, dzięki którym mieliśmy obejrzeć film o życiu w średniowieczu. Nie było muzyki – skarży się 16-letni Bartek z Tarnowa, który by wejść do podziemi, stał wczoraj w godzinnej kolejce. – Nie udało się uruchomić fontanny, nie widać płonących chat. Chyba za szybko władze pochwaliły się sukcesem – twierdzi Dorota Kruczek, która pod Wawel przyjechała z Gdańska. Przeciwnicy prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, który zaangażował się w promocję muzeum, uważali, iż jego premierę zaplanowano za szybko, a jej data ma związek z rozpoczynającą się kampanią wyborczą. – Mieli rację – mówi część zwiedzających.
W czasie weekendu pod ziemię zeszło już ok. 3 tys. gości. Zwłaszcza najmłodsi nie kryli zawodu. Konsorcjum Trias, odpowiedzialne za przygotowanie wystawy, jest zdziwione, że nowoczesny sprzęt nie pracuje. – Będziemy to wyjaśniać z Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie – mówi Zbigniew Michalski z biura prasowego firmy. Michał Pytlik z krakowskiego Zarządu twierdzi, iż trwa po prostu uruchamianie placówki. – Taka ilość elektroniki potrzebuje czasu na rozruch. Do soboty wszystko powinno działać – mówi „Rz“. – Mamy przewodników dla zwiedzających. – Warstwa merytoryczna muzeum jest na miejscu. Multimedia to tylko ozdobniki – przekonuje rzecznik prezydenta Krakowa Marcin Kandefer. [ramka][srodtytul]Setki atrakcji pod płytą rynku [/srodtytul] Podziemny szlak pod Rynkiem Głównym w Krakowie prowadzi przez pozostałości wczesnośredniowiecznej osady i cmentarzyska. Na zwiedzających oprócz 700 zabytków archeologicznych mają czekać laserowe projektory, 600 trójwymiarowych rekonstrukcji historycznych obiektów, 30 stanowisk multimedialnych. Z tzw. pryszniców dźwiękowych mają płynąć odgłosy średniowiecznego rynku. Inną atrakcją ma być ekran z pary wodnej, po którego przekroczeniu zwiedzający ma ujrzeć scenę na rynku sprzed 500 lat, jakby znalazł się między średniowiecznymi kupcami. Specjalny komputer ma produkować błoto udające dawną nawierzchnię rynku po deszczu. [/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL