fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Kandydata Platformy TVP pokazuje najczęściej

Bronisław Komorowski na terenach dotkniętych powodzią
Fotorzepa, Szymon Laszewski Szymon Laszewski
Politycy PO gościli 672 razy w telewizji publicznej w maju – wynika z danych, do których dotarła „Rz”
W programach publicystycznych i informacyjnych TVP 1, TVP 2 i TVP Info kandydata PO na prezydenta Bronisława Komorowskiego i jego kolegów partyjnych pokazywano od 10 do 27 maja 672 razy. Byli na antenie ponad 17 godzin.
Na drugim miejscu najczęściej pokazywanych polityków uplasowali się kandydat SLD Grzegorz Napieralski i działacze jego partii. Łącznie wystąpili w TVP 286 razy, co zajęło 7 godzin i 40 minut (w tym 6 godz. i 50 min w TVP Info).
Dopiero na trzecim miejscu znaleźli się kandydat PiS na prezydenta Jarosław Kaczyński i politycy z jego partii. Pokazano 268 ich wystąpień w czasie 5 godzin i 40 minut. Waldemara Pawlaka i polityków PSL można zaś było oglądać w TVP ponad 4 godziny.
[wyimek]około 17 godz. pokazywano w TVP Bronisława Komorowskiego i polityków PO[/wyimek]
– Te wyniki najlepiej pokazują, że zarzuty PO, jakoby nasza partia była przez TVP faworyzowana, są funta kłaków niewarte – oburza się rzecznik Klubu PiS Mariusz Błaszczak. – Jeśli już ktoś jest faworyzowany, to raczej Komorowski.
Szefowa sztabu kandydata PO Małgorzata Kidawa-Błońska podkreśla, że Komorowski wypełnia dużo zadań: – Jest marszałkiem, pełni obowiązki prezydenta, nie za każdym razem, gdy jest pokazywany, mamy do czynienia z kampanią. 
[wyimek]prawie 8 godz. pokazywano Grzegorza Napieralskiego i polityków SLD[/wyimek]
– Liczba godzin o niczym nie świadczy. Naszym zarzutem wobec telewizji publicznej jest brak obiektywizmu – mówi z kolei Iwona Śledzińska-Katarasińska, szefowa Sejmowej Komisji Kultury. Przyznaje też, że zaskoczył ją wysoki wynik Napieralskiego, który nie pełni żadnych funkcji państwowych.
– Po prostu prowadzimy najaktywniejszą kampanię – twierdzi rzecznik SLD Tomasz Kalita. I dodaje, że wyniki wyraźnie potwierdzają, iż kandydat Platformy wykorzystuje w kampanii swoje inne funkcje. – To sprawia, że jest w uprzywilejowanej sytuacji – mówi.
Medioznawca dr Stanisław Mocek z Collegium Civitas zaleca ostrożność w podchodzeniu do takich danych. – Nie wiadomo np., czy kandydat był pokazywany w dobrym czy złym świetle – mówi „Rz”. Zwraca uwagę, że stosunkowo niewielka obecność w TVP Jarosława Kaczyńskiego wynika w dużej mierze z jego decyzji, aby prowadzić mało aktywną i spokojną kampanię.
Na małą ilość czasu w TVP narzekają kandydaci o niskim poparciu sondażowym. – Będziemy pozywali TVP do sądu. Powinna pokazywać wszystkich kandydatów po równo – twierdzi Janusz Korwin-Mikke. Jemu TVP poświęciła najmniej czasu – niecałe 27 minut. 
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA