fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Koronawirus SARS-CoV-2

Jemen: Pobyt w domu oznacza dla milionów śmierć głodową

AFP
Kiedy Jamil al-Saboot i jego rodzina usłyszeli od jemeńskiej agencji pomocy prośbę o odizolowanie się, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, wiedział, że nie zastosuje się do tej rady.

Dla 40-letniego ojca dziesięciolatka, wysiedlonego przez wojnę domową i mieszkającego w namiocie na zboczu wzgórza nad południowo-zachodnim miastem Taiz, pozostanie w domu oznacza rezygnację z życia.

Pandemia koronawirusa ukazała nierówności na całym świecie, a pracownicy o niskich zarobkach od Bogoty po Londyn narażają swoje zdrowie wracając do pracy, podczas gdy bogatsi ludzie pozostają w domach.

W Jemenie, gdzie obecnie trwa pandemia, miliony wysiedleńców stoją przed jeszcze bardziej ponurym wyborem: wyjść i zaryzykować zakażenie lub zostać w domu i głodować.

"Boimy się koronawirusa, ale nie możemy zostać w obozie, ponieważ nie mamy dość jedzenia nawet na jeden dzień. Pobyt tutaj oznacza głód - powiedział Saboot.

Pandemia dotarła do Jemenu w kwietniu. Potwierdzono 184 przypadki. Pięć lat wojny spowodowało, że 80 proc. ludności Jemenu, z ponad 24 mln osób, polegało na pomocy, a 3,6 mln zostało wysiedlonych. Praktycznie nie funkcjonuje system opieki zdrowotnej.

- 68 ze 174 pacjentów przyjętych do ośrodka w Aden zmarło - . Ludzie umierający z powodu tej choroby są znacznie młodsi niż w Europie: głównie mężczyźni w wieku od 40 do 60 lat.

W obozach dla wysiedleńców epidemia szybko się roznosi, a pomoc wolontariuszy często ogranicza się do apeli o częste mycie rąk. Mieszkańcy obozu nie mają dostępu do mydła i środków czystości.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA