fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Demokraci wszczynają śledztwo ws. impeachmentu Trumpa

AFP
Demokraci w Izbie Reprezentantów wszczęli formalne śledztwo ws. impeachmentu Donalda Trumpa, który został oskarżony o ubieganie się o zagraniczną pomóc w celu oczernienia potencjalnego rywala, byłego wiceprezydenta Joe Bidena, który ubiega się o nominację prezydencką przed wyborami w 2020 roku.

Spiker Izby Reprezentantów, Nancy Pelosi, ogłosiła wszczęcie śledztwa po spotkaniu za zamkniętymi drzwiami z udziałem parlamentarzystów Demokratów. Pelosi podkreśliła, że działania Trumpa szkodzą bezpieczeństwu narodowemu i naruszają amerykańską konstytucję.

- Prezydent musi być pociągnięty do odpowiedzialności. Nikt nie jest ponad prawem - podkreśliła Pelosi, która wcześniej podchodziła sceptycznie do prób impeachmentu Trumpa.

Trump na Twitterze nazwał śledztwo "śmieciowym polowaniem na czarownice".

Zmianę stanowiska Pelosi ws. impeachmentu prezydenta wywołały doniesienia, że Trump naciskał na prezydenta Ukrainy, Wołodymyra Zełenskiego, w czasie rozmowy telefonicznej z 25 lipca, by ten pomógł mu w prześwietleniu Joe Bidena i jego syna, Huntera - ten ostatni pracuje dla firmy wydobywającej gaz na Ukrainie.

Trump zapowiedział we wtorek, że ujawni zapis swojej rozmowy z Zełenskim. Przyznał, że wspominał o Bidenie w czasie rozmowy, ale zaprzeczył, jakoby wstrzymał niemal 400 mln dolarów pomocy dla Ukrainy, by wywrzeć nacisk na Zełenskiego, który miałby doprowadzić do wszczęcia postępowania szkodzącego Bidenowi.

Pelosi poinformowała, że sześć komitetów Kongresu, które obecnie prowadzą postępowania ws. działań Trumpa, które mogły naruszać prawo, będzie kontynuować swoje działania w ramach wszczętego śledztwa.

Spiker Izby Reprezentantów zarzuciła Trumpowi, że ten "sprzeniewierzył się ślubowaniu złożonemu w momencie obejmowania urzędu".

Lider Republikanów w Kongresie Mitch McConnell ocenił, że wszczęcie śledztwa w tym momencie jest przedwczesne, ponieważ należałoby poczekać na ujawnienie szczegółów rozmowy Trumpa z Zełenskim. - To potwierdza, że priorytetem Demokratów w Izbie Reprezentantów nie jest sprawianie, by Amerykanom żyło się lepiej, jest nim ich trzyletnia fiksacja na impeachmencie - dodał.

Wszczęcie śledztwa ws. impeachmentu Trumpa oznacza rozpoczęcie pierwszego takiego śledztwa w Kongresie od 1998 roku, gdy obiektem śledztwa był ówczesny prezydent, Bill Clinton. Izba Reprezentantów w grudniu 1998 roku zagłosowała za impeachmentem Clintona, ale wniosku tego nie poparł Senat.

Trump zapowiedział, że gdy opinia publiczna zapozna się z zapisem rozmowy wówczas wszyscy zrozumieją, że była ona "doskonała". - Nie mogła być milsza - mówił Trump w Nowym Jorku, gdzie trwa posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Trump mówił też, że we wstrzymaniu przez niego pomocy dla Ukrainy nie było niczego złowieszczego, ponieważ chciał, aby Ukrainie pomagały nie tylko USA, ale również Europie. Ostatecznie 400 mln dolarów pomocy z USA zostało przekazanych Ukrainie, ponieważ Trump - jak sam przyznał - zmienił zdanie w tej sprawie.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA