fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Strzelanina w synagodze w Pittsburghu. Doniesienia o 11 ofiarach

twitter
46-letni Robert Bowers wszedł do synagogi w Pittsburghu w amerykańskim stanie Pensylwania i otworzył ogień do zgromadzonych. Napastnik został zatrzymany. Kilkanaście osób zostało postrzelonych, 11 nie żyje.

Służby ratunkowe przybyły do synagogi Kongregacji Drzewo Życia około godziny 10.30 czasu lokalnego (16.30 czasu polskiego).

Amerykańskie media pisały początkowo o "wielu ofiarach", ale według doniesień lokalnej stacji KDKA-TV jest co najmniej 11 ofiar śmiertelnych. W trakcie wymiany ognia z napastnikiem, do której doszło na trzecim piętrze, tuż przed 17.00, rannych zostało co najmniej czterech funkcjonariuszy. Kolejny ranny to cywil. Prawdopodobnie wszyscy doznali urazów, które nie zagrażają życiu.

Wideo opublikowane w mediach społecznościowych wskazuje na dużą obecność policji w dzielnicy Squirrel Hill w Pittsburghu. Funkcjonariusze otoczyli napastnika, który poddał się i został zatrzymany ok. godz. 17.10.

Policja prosi o unikanie miejsca zdarzenia. Według doniesień synagoga była pełna ludzi, a policja twierdzi, że otrzymała kilka telefonów od ludzi zabarykadowanych w budynku. Sprawca, strzelając do ludzi, miał krzyczeć "wszyscy Żydzi muszą zginąć" oraz wygłaszać inne antysemickie hasła. Uzbrojony był w półautomatyczny karabin i wiele pistoletów. W budynku znajdowało się od 60 do 100 osób.

Wiceprezydent USA Mike Pence poinformował, że Biały Dom monitoruje sytuację w Pittsburghu i poprosił o modlitwę za ofiary, ich rodziny oraz tych, którzy jako pierwsi zareagowali na zdarzenie.

Na informację o strzelaninie zareagował też na Twitterze prezydent Donald Trump.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu wyraził smutek i solidarność ze Stanami Zjednoczonymi po strzelaninie. Podczas strzelaniny w synagodze według różnych źródeł zginęło od 4 do 8 osób.

"Jestem zrozpaczony i przerażony morderczym atakiem na synagogę w Pittsburghu" - powiedział premier Izraela. "Cały lud Izraela cierpi z rodzinami umarłych, jesteśmy razem ze społecznością żydowską w Pittsburghu, jesteśmy razem z narodem amerykańskim w obliczu tej straszliwej antysemickiej napaści" - powiedział Benjamin Netanjahu.

 

Wydarzenia skomentował na Twitterze także szef działu zagranicznego "Rzeczpospolitej":

Wczoraj w bostońskim oddziale Ligi Przeciwko Zniesławieniu @ADL_NewEngland poznałem statystyki: 1986 antysemickich incydentów w USA w 2017 (57 % więcej niż 2016). 99 % to szykanowanie i akty wandalizmu.

Dziś krwawy zamach na synagogę w Pittsburghu. Smutne.

— Jerzy Haszczyński (@JHaszcz) October 27, 2018

Źródło: rp.pl/ BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA