Reklama

Kultura godności pomoże pacjentom i lekarzom

Idea Civility, czyli budowanie kultury godności i zaufania w miejscu pracy, może być odpowiedzią na konieczność redukcji stresu i poprawy efektywności, a także wypalenie zawodowe w branżach związanych ze stałym zarządzaniem sytuacją kryzysową. Takich jak medycyna.

Publikacja: 22.01.2019 19:00

Kultura godności pomoże pacjentom i lekarzom

Foto: Adobe Stock

Wypalenie zawodowe lekarzy

Wypalenie to zespół czynników powodujących wyczerpanie, poczucie utraty sensu, obniżenie jakości życia i skłonność do tzw. depersonalizacji, czyli cynizmu. - Problem ten widzą w swojej pracy kardiolodzy, którzy na co dzień mierzą się ze stresem ratowania życia pacjentów, biurokracją, kolejkami czy trudnościami wynikającymi z niewystarczającego finansowania medycznych procedur – mówi prof. Maciej Lesiak, Kierownik Katedry i I Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu. – Dlatego podczas XI Poznańskiego Spotkania Kardiologicznego, które dotyczyło chorób sercowo-naczyniowych oraz najczęstszych chorób cywilizacyjnych, zorganizowaliśmy też sesję o wypaleniu zawodowym – wyjaśnia.

– Problem istnieje. Ok. 43 proc. kardiologów z USA przyznaje się do wypalenia zawodowego, a do reakcji depresyjnej 13 proc. – przyznał na konferencji Jacek Santorski, psycholog biznesu. Zdaniem specjalisty główną przyczyną nie jest przeciążenie pracą, a poczucie bezradności. – Świadomość, że pacjenci czekają na lekarza 70 dni nie wywołuje w nim poczucia zaradności, tym bardziej, że nie wie, jak to zmienić. Przeciążenie pracą jest znamienne, natomiast frustracja wynikająca z braku wpływu na sytuację bardzo przyczynia się do wypalenia – podkreśla Santorski.

Zgadza się z tym prof. Przemysław Mitkowski, z I Kliniki Kardiologii Szpitala Klinicznego Przemienienia Pańskiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. – Wielu lekarzy zadaje sobie to pytanie: w imię czego ja tu jestem? Czy mam poczucie jakiejś misji? Czy mam powód, cel, który nadaje sens? W tak wymagających i stresujących warunkach pracy chcemy mieć poczucie wpływu – zarówno na polepszenie zdrowia pacjentów, naszych warunków pracy,  jak i na polepszanie standardów opieki medycznej w naszym kraju – mówi.

Co nas motywuje w pracy?

Z badań wynika, że najistotniejsze dla każdego jest bycie potrzebnym, natomiast w kategoriach poczucia satysfakcji z pracy pieniądze są dopiero na ostatnim miejscu.
– Pracując, chcemy mieć pozytywny wpływ na czyjeś życie, najlepiej personalnie, z imienia i nazwiska. W walce z wypaleniem zawodowym warto uświadomić sobie, jak nasza praca wpływa na życie pacjentów – uważa Marcin Wanke, andragog, ambasador idei civility. Drugą wartością, jego zdaniem,  są relacje i emocje w miejscu pracy, zaufanie do współpracowników, poczucie bezpieczeństwa. Trzecią rozwój postrzegany jako możliwości zwiększenia poczucia własnej wartości w efekcie wykonywanej pracy. - Kolejną jest związek pomiędzy tym, co robię, a tym, ile zarabiam, co w ochronie zdrowia jest trudne do powiązania. Dopiero piątym elementem jest to, ile zarabiam. Żądania płacowe wynikają głównie z tego, że ludzie czują się niedoceniani lub mają poczucie bezradności i braku realnego wpływu na rzeczywistość – przyznaje Wanke.

Civility, czyli życzliwość i zaufanie

W idei Civility, na której można oprzeć model zarządzania podmiotem i zespołami ludzi podstawową wartością jest zaufanie w miejscu pracy. Opiera się na modelu piramidy trzech wartości kluczowych w budowaniu efektywności organizacji. W podstawie leży zaufanie, na drugim poziomie jest współpraca, a dopiero na trzecim efektywność będąca wypadkową dwóch poprzednich. Podczas konferencji „Kadry w ochronie zdrowia; wyzwania i rozwój” Łukasz Szumowski, minister zdrowia, zwracał uwagę, że w relacji lekarz-pacjent brak jest życzliwości i emocjonalnego zaangażowania lekarzy w proces leczenia pacjenta ze względu na ogromne wymogi biurokratyczne. Z drugiej strony pacjent nie widzi całego procesu zaangażowania lekarza i może czuć się nie w pełni zaopiekowany, a każdy chory chciałby być w centrum uwagi lekarza, aby czuć do niego zaufanie. – Chodzi również o zbudowanie zaufania pacjenta do całego systemu ochrony zdrowia – mówił Szumowski. – Pacjenci czują się zaniedbani, ponieważ kadry medyczne czują się zaniedbane, stąd skupiają się na własnych problemach traktując podświadomie pacjenta jako intruza we własnej sytuacji – uważa Marcin Wanke. Większość pozwów pacjentów względem szpitali oparta jest na opiniach i emocjach chorych, którzy poczuli się zlekceważeni, uznali, że odebrano im godność. Wanke uważa, że pacjenci są lustrem tego, co się dzieje w ochronie zdrowia. – Te same emocje są po stronie kadr. Jeśli agresja pojawia się w relacji pacjent-pracownik ochrony zdrowia, obie strony musiały poczuć się zlekceważone i spadło zaufanie. Z tym, że pacjent przez np. lekarza czy pielęgniarkę, a ci wcześniej przez swoich pracodawców czy decydentów – kontynuuje Wanke. – Jeżeli kadry medyczne nie czują się doceniane, nie odczuwają szacunku, jeżeli informacja zwrotna o ich pracy polega tylko na informacji, co zrobili źle, a nie co zrobili dobrze, powoduje to brak poczucia sukcesu, własnej wartości i sensu. A to trzeba zredukować chcąc zatrzymać pracownika przy brakach kadrowych w medycynie. Za tak głębokie frustracje na poziomie poczucia własnej wartości ktoś musi po prostu zapłacić. I tu potrzebne są pieniądze. A o to w systemie ochrony zdrowia niełatwo. Warto więc pomyśleć o pozytywnej atmosferze i relacjach – dodaje Wanke. – Chcąc stworzyć system, w którym to pacjent byłby w centrum uwagi, należy myśleć o optymalizacji wszystkich elementów systemu jednocześnie: odpowiednim finansowaniu procedur medycznych i wynagrodzeń kadr, inwestycji w kosztowo-efektywne terapie oraz finansowaniu edukacji i profilaktyki pacjentów. Podstawą jest dobra wola i chęć współpracy oraz zaufanie do wspólnych celów i działań – stwierdza Mitkowski.

Reklama
Reklama

 

Tekst: Ewelina Zych-Myłek, ekspert komunikacji w ochronie zdrowia

Zdrowie
Wiceminister zdrowia dla „Rzeczpospolitej”: Na oddziale muszą być minimum dwa porody dziennie
Zdrowie
Post przerywany kontra zwykła dieta. Naukowcy sprawdzili, co działa lepiej
Zdrowie
11,5 tys. zł pensji minimalnej ze specjalizacją. Rząd rozważa zmianę ustawy
Zdrowie
Co z likwidacją szpitali i podwyżkami dla medyków? Minister zdrowia odpowiada
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama