Reklama

Grodzki: Dwóch dżentelmenów ustala, co ma napisać SN

- Chaosem wyborczym byłoby zorganizowanie wyborów w trybie absolutnie niekonstytucyjnym, to byłaby katastrofa wizerunkowa naszego kraju, to byłoby podważenie resztek zaufania obywateli do poważnych instytucji państwa - uważa marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Aktualizacja: 07.05.2020 21:13 Publikacja: 07.05.2020 21:07

Grodzki: Dwóch dżentelmenów ustala, co ma napisać SN

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

W Sejmie odbyło się głosowanie w sprawie weta Senatu wobec ustawy o korespondencyjnych wyborach prezydenckich w 2020 r. Przy poparciu 236 posłów, sprzeciwie 213 i 11 osobach wstrzymujących się od głosu ustawa została przyjęta.

W środę wieczorem Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie przygotowały rozwiązanie, które zagwarantuje Polakom możliwość wzięcia udziału w demokratycznych wyborach.

- To wszystko jest trochę dziwne, gdy dwóch dżentelmenów ustala w zaciszu gabinetu, co ma napisać Sąd Najwyższy - ocenił w rozmowie z TVN24 marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

- Nie ma to wiele wspólnego z wymogami dojrzałej demokracji - dodał.

- Cele Senatu były od początku takie same - nie chcieliśmy dopuścić do wyborów 10 maja, które byłyby wyborami tylko z nazwy, a niektórzy nazywali je usługą pocztową, inni farsą. Chcieliśmy, aby te wybory prowadziła Państwowa Komisja Wyborcza, a nie ten czy inny minister, który nie jest do tego powołany - powiedział marszałek.

Reklama
Reklama
Wydarzenia
Nowy START podpisany
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama