fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Koronawirus: Sejm zawiesza terminy sądowe na czas epidemii

Fotorzepa, Piotr Guzik
Podsądny nie musi biec z apelacją na pocztę czy do sądu w trakcie epidemii.

Okres stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu koronawirusa nie wlicza się do biegu terminów sądowych. To jeden z segmentów Tarczy antykryzysowej, uchwalonej przez Sejm.

Wstrzymanie rozpoczęcia i zawieszenia biegu terminów procesowych i sądowych ma uchronić strony spraw cywilnych, gospodarczych (ale też karnych) od negatywnych skutków nie złożenie pisma procesowego na czas w tym trudnym okresie, co normalnie może oznaczać przegranie sprawy z powodów formalnych np. w przypadku nie złożenia sprzeciwku od e-nakazu zapłaty.

Czytaj także:

Zawieszone będą też terminy tzw. materialnego prawa cywilnego wymagane np. do zasiedzenia działki czy służebności przesyłu. Ale też w postępowaniach egzekucyjnych, choć same egzekucje, poza pewnymi wyjątkami, zawieszone nie będą. Te same zasady dotyczą tzw. terminów zawitych, z niezachowaniem których ustawa wiąże ujemne skutki dla strony, jak też obowiązku dokonywania przez jednostki podlegające wpisowi do rejestru czynności, wymagające zgłoszenia do rejestru.

To oznacza, że np. termin na złożenie sprzeciwu od nakazu zapłaty wynoszący dwa tygodnie od doręczenia tego nakazu adresatowi, w razie doręczenia mu sądowego pisma w trakcie stanu epidemii, zacznie biec dopiero od zakończenia formalnego stanu epidemii.

Zawieszenie terminów mają też znaczenie dla przedawnienia roszczeń np. gdyby okres przedawnienia żądania zwrotu pożyczki (normalnie 3 lata) upływał w dniach stanu epidemii, zostanie on przedłużony o czas jej trwania. Podobnie ulega przedłużeniu np. sześciomiesięczny termin na odrzucenie spadku który zawiera więcej długów niż majątku.

Nie wskazano natomiast w ustawie czy zawieszeniu ulega termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości: 30 dni od popadnięcia w stan niewypłacalności, za niedochowanie którego przedsiębiorcom, zarządom spółek grożą sankcje karne i odszkodowawcze.

- Próba doszukiwania się w tych przepisach ukrytego przedłużenia tego terminu jest karkołomna. W tego typu sprawach nie ma miejsca na jakiekolwiek niejasności w przepisach. Jeżeli ustawodawca zdecyduje się na taką interwencję powinien uczynić to stanowczo nowelizując art. 21 prawa upadłościowego - ocenia dr. Bartosz Merczyński, doradca restrukturyzacyjny, partner w Allen & Overy.

Wstrzymanie biegu terminów nie dotyczy zaś terminów w sprawach wyboru lub powołania organów, których kadencje są określone w Konstytucji RP (a więc np. I prezesa SN), terminów wyborów do organów samorządu terytorialnego oraz wniosków i pytań prawnych do Trybunału Konstytucyjnego.

W pierwotnym projekcie ustawy były rozwiązania ułatwiające elektroniczny kontakt z sądem, przesyłanie pism procesowych w czasie stanu epidemii, ale rząd się z nich wycofał. Być może dlatego - jak wskazuje adwokat Bartosz Groele, że w praktyce mogłyby wyniknąć rozliczne trudności w stosowaniu tych przecież przejściowych nowinek.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA