fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Czy skarbówka powinna oddać VAT w terminie

123RF
Urząd musi dokładnie uzasadnić, dlaczego przedłuża czas na zwrot przedsiębiorcy podatku od towarów i usług.

Fiskus ma 60 dni na oddanie VAT. Krótszy termin to 25 dni, ale z dodatkowymi, trudnymi do spełnienia warunkami. Ministerstwo Finansów podkreśla, że z roku na rok skraca się czas wypłaty zwrotów przez urzędy skarbowe. Z informacji przesłanych „Rzeczpospolitej" wynika, że w 2018 r. na VAT trzeba było czekać 35 dni. W 2017 r. było to 37 dni, a rok wcześniej aż 40 dni.

W rzeczywistości jednak różnie bywa. Oto sytuacja opisana przez jednego z czytelników.

Podatnik założył firmę ponad dwadzieścia lat temu, zajmuje się eksportem i regularnie występuje o zwrot VAT. Fiskus często go sprawdzał, ale kontrole nie wykazały najmniejszych uchybień. Problemy zaczęły się dwa lata temu. Urząd skarbowy wstrzymał zwroty, co doprowadziło, jak pisze czytelnik, do załamania jego firmy. Wydając postanowienia o przedłużeniu terminu fiskus uzasadniał to koniecznością „poddania wnikliwej ocenie danych wskazanych w deklaracji VAT-7".

Nierespektowanie wyroków

Przedsiębiorca składał skargi do sądu. Ma już pięć wyroków, w tym dwa prawomocne, uchylające postanowienia skarbówki. W dwóch orzeczeniach sąd stwierdził, że fiskus wydał postanowienia o przedłużeniu zwrotu już po terminie. Powinien więc oddać podatek, gdyż, jak podkreślił sąd, materialnoprawny charakter terminów określonych w art. 87 ust. 2 i 6 ustawy o VAT oznacza, że po ich upływie przedłużanie jest nieskuteczne.

Co na to fiskus? – Urząd wydaje kolejne postanowienia o przedłużeniu terminów – pisze czytelnik.

– To bezpodstawne działanie. Nie można po raz kolejny przedłużyć terminu zwrotu, gdy sąd już orzekł, że poprzednie przedłużenie nastąpiło z opóźnieniem. Skoro pierwsze postanowienie było wydane po terminie, to tak samo jest z każdym kolejnym. Jest więc dotknięte wadą uzasadniającą jego uchylenie – komentuje Hanna Filipczyk, doradca podatkowy w kancelarii Enodo Advisors.

Ekspertka dodaje, że każda czynność skarbówki musi mieć podstawę w przepisach. Urzędnicy nie mogą wstrzymywać zwrotów podatku tylko na podstawie własnych przekonań. Wydając postanowienie o przedłużeniu terminu muszą je dokładnie uzasadnić, a nie tylko napisać, że konieczna jest wnikliwa ocena danych. – Urzędnicy nie mogą działać w myśl zasady „cel uświęca środki" – podkreśla Hanna Filipczyk.

Trzeba mieć argumenty

O potrzebie przedstawienia argumentów na przedłużenie terminu mówi też orzecznictwo sądowe. Jak podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 marca 2019 r. (I FSK 114/19, opisywaliśmy ten wyrok w „Rzeczpospolitej" z 2 maja br.) odroczenie zwrotu VAT powinno być należycie i wyczerpująco uzasadnione, tak by nie było wątpliwości, że rzeczywiście istnieje konieczność przeprowadzenia dodatkowej weryfikacji. Korzystanie z możliwości przedłużenia terminu zwrotu podatku, jako odstępstwo od zasady zwrotu w terminie określonym ustawowo, powinno być zastrzeżone dla sytuacji wyjątkowych, w których prawo podatnika musi ustąpić potrzebie ochrony interesów budżetowych państwa – zaznaczyli sędziowie.

Kontrola jest uprawniona

Z ustawy o VAT wynika, że weryfikacja zasadności zwrotu podatku może odbywać się w ramach czynności sprawdzających, kontroli podatkowej, kontroli celno-skarbowej lub postępowania podatkowego. Może obejmować sprawdzenie rozliczenia podatnika oraz jego kontrahentów. Fiskus ma też prawo zweryfikować czy to, co zostało wykazane w ewidencjach i deklaracjach, jest zgodne z rzeczywistością, czyli z faktycznym przebiegiem transakcji.

podstawa prawna: art. 87 ust. 2 i 6 ustawy z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (tekst jedn. DzU z 2018 r. poz. 2174 ze zm.)

podstawa prawna: art. 274b § 1 ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa (tekst jedn. DzU z 2019 r. poz. 900 ze zm.)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA