fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Podział zysku w konsorcjum bez VAT

123RF
Czynność podziału zysku w konsorcjach pozostaje poza systemem podatku od towarów i usług, jeśli w momencie zawierania umowy konsorcjalnej partner nie jest w stanie określić, jaki zarobek zostanie osiągnięty. W przeciwnym razie mamy bowiem do czynienia z dopłatą do ceny za wykonane usługi.

Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w wyroku z 9 lutego 2016 r. (I SA/Rz 7/16).

Spółka prowadzi działalność gospodarczą w zakresie nadzoru budowlanego oraz projektowania infrastruktury drogowej. Zawarła umowę konsorcjum obejmującą pełnienie nadzoru nad projektowaniem i realizację robót budowlanych. W zakresie kosztów bieżących (obejmujących przede wszystkim wynagrodzenie pracowników) spółka wystawiała w miesięcznych okresach rozliczeniowych fakturę VAT na lidera konsorcjum. Zysk konsorcjum ustalany był przez lidera raz na kwartał i dzielony pomiędzy konsorcjantów, po odliczeniu wynagrodzenia lidera.

Spółka wystąpiła do organu podatkowego o potwierdzenie, czy wartość zysku przypadająca na partnera konsorcjum podlega VAT i czy spółka powinna wystawić w tym zakresie fakturę. Zdaniem spółki, rozliczenie umowy konsorcjum jest jedynie technicznym podziałem środków finansowych, będących w posiadaniu konsorcjum i wynikających z realizacji wspólnego przedsięwzięcia. W ocenie spółki czynność ta nie wymaga więc wystawienia faktury, gdyż usługi wykonane przez spółkę w ramach umowy konsorcjum zostały opodatkowane VAT na podstawie faktur (obejmujących koszty poniesione przez spółkę) wystawionych przez spółkę na lidera konsorcjum.

Organ podatkowy w interpretacji IBPP3/4512-499/15/SR nie podzielił tego stanowiska. Wskazał, że rozliczenia pomiędzy konsorcjantami, określane jako podział zysku, obejmują kwoty należne z tytułu czynności wykonanych w ramach zawartej umowy konsorcjum, podlegające opodatkowaniu stawką 23 proc., powinny być dokumentowane fakturami.

WSA uchylił zaskarżoną interpretację. Kierując się linią orzeczniczą NSA, sąd uznał, że czynność podziału zysku w konsorcjach pozostaje poza systemem VAT niezależnie o tego, czy faktura jest wystawiona przez lidera przeprowadzającego podział czy przez firmę partnerską. Wskazał jednak, dla oceny, czy zysk jest zapłatą w rozumieniu art. 29a ustawy o VAT istotne jest, czy na moment zawarcia umowy konsorcjum partner konsorcjum wie, że z tytułu tego przedsięwzięcia wystąpi zysk. Element ten powinien być szczegółowo zbadany przez ministra finansów przed wydaniem interpretacji.

—Daniel Kurzawa, współpracownik zespołu zarządzania wiedzą podatkową firmy Deloitte

Komentarz eksperta

Katarzyna Wróblewska, doradca podatkowy, menedżer w warszawskim biurze Deloitte Doradztwo Podatkowe sp. z o.o.

Rozstrzygnięcie komentowanej sprawy wpisuje się w bogatą historię sporów o konsekwencje w VAT rozliczeń między uczestnikami konsorcjów finansowych. Inaczej niż w przypadku konsorcjum rzeczowego (gdzie wynagrodzenie otrzymywane przez poszczególnych konsorcjantów jest z góry ustalone) w tego typu umowach przychody uzyskane przez konsorcjum dzielone są na poszczególnych uczestników po pomniejszeniu o całkowite koszty poniesione przez partnerów. Podział występuje najczęściej zgodnie z partycypacją w zyskach ustaloną w umowie.

Sądy (w tym NSA) od lat są zgodne, że rozliczenia pieniężne między uczestnikami wspólnego przedsięwzięcia, jeśli nie towarzyszy mu świadczenie usługi, nie może być samo przez się potraktowane jako czynność podlegająca VAT. Z tym stanowiskiem często nie zgadzają się jednak izby skarbowe. W praktyce dla podatników realizujących wspólne przedsięwzięcia kwestia ta jest niejednokrotnie problematyczna. Zdarzają się bowiem przypadki sprzecznych interpretacji wydanych dla różnych uczestników jednego konsorcjum lub dla jednego podatnika realizującego kilka podobnych projektów na podstawie analogicznie sformułowanych umów konsorcjalnych.

Omawiany wyrok wpisuje się w zakresie rozstrzygnięcia w dotychczasową, pozytywną dla podatników linię orzeczniczą. Na uwagę zasługuje jednak jeden z motywów uchylenia skargi przedstawiony przez sąd (na razie przedstawiony jedynie w ustnym uzasadnieniu). Sąd wskazał, że minister powinien wezwać wnioskodawcę do uzupełnienia opisu stanu faktycznego, tak aby możliwe było ustalenie, jaka była wiedza uczestnika konsorcjum o prawdopodobieństwie wystąpienia zysku na etapie podpisywania umowy. WSA rozróżnił bowiem sytuacje, kiedy zysk traktowany jest jak coś niepewnego, czyli może, ale nie musi wystąpić w przyszłości, te, w których spółka przy zawieraniu umowy konsorcjum wie, że pewnie ten zysk wystąpi, jaki będzie podział zysku i ile prawdopodobnie będzie wynosił. W ocenie sądu drugi przypadek można rozpatrywać pod kątem obchodzenia przepisów o VAT. Stwierdzenie to jest kontrowersyjne. Dodatkowo w praktyce rozróżnienie tych sytuacji może być trudne. O pewności (i to przychodu, a nie zysku) możemy mówić raczej w kontekście konsorcjów rzeczowych. W większości konsorcjów finansowych precyzyjnie określany jest np. sposób podziału zysku czy jego estymowanie na podstawie prognoz, wstępnych kosztorysów projektu itd. Jednak trudno mówić o „pewności", jaki zysk osiągnie konsorcjant, jeśli koszty nie są z góry określone. Do omawianego wyroku warto więc wrócić po opublikowaniu jego pisemnego uzasadnienia, gdyż może ono rozbudować dotychczasową dyskusję nad konsekwencjami rozliczeń konsorcjów w VAT.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA