Surowce i Chemia

Będziemy produkować więcej plastiku

Adobe Stock
Orlen, Azoty i Ciech liczą na dużą zwyżkę popytu. Chcą zwiększać zyski z produkcji dzięki poprawie efektywności i inwestycjom.

Od wielu lat producenci tworzyw sztucznych posiadający zakłady w Polsce nie są w stanie zaspokoić zapotrzebowania zgłaszanego przez krajowych odbiorców. Co więcej, rosnący popyt powoduje, że musimy zwiększać import. W najbliższych latach sytuacja może się nieco poprawić za sprawą już realizowanych i planowanych inwestycji.

Czytaj także: Plastikowe torby lepsze od bawełnianych? Szokujący raport

Projekty w petrochemii

Jeszcze w tym roku PKN Orlen chce zakończyć budowę tzw. instalacji metatezy. – Dzięki tej inwestycji wzrośnie produkcja o dodatkowych 100 tys. ton rocznie propylenu o jakości polimerowej w Płocku – informuje biuro prasowe koncernu. Nowa instalacja kosztuje 250 mln zł. Dzięki niej produkcja propylenu wzrośnie do 550 tys. ton.

Na tym jednak nie koniec. W połowie czerwca Orlen ogłosił wstępny plan rozwoju w segmencie petrochemicznym. Do 2023 r. chce na ten cel przeznaczyć ok. 8,3 mld zł. Spółka na razie nie ujawnia, w co konkretnie chce inwestować. Wiadomo jednie, że nowe projekty będą realizowane w Płocku i we Włocławku, i mają dotyczyć budowy kompleksu pochodnych aromatów, rozbudowy kompleksu olefin i zdolności produkcyjnych fenolu oraz stworzenia zaplecza badawczo-rozwojowego.

Orlen zauważa, że popyt rośnie zarówno w ujęciu globalnym, jak i regionalnym. – Szacujemy, że do 2030 r. średnioroczny wzrost popytu na tworzywa w naszej części Europy będzie oscylował na poziomie od 1,9 proc. do 4 proc. w zależności od rodzaju danego tworzywa (polietylen, polipropylen i polichlorek winylu) – prognozuje spółka.

Wymagający rynek

Sztandarową inwestycją Grupy Azoty w segmencie tworzyw jest z kolei projekt o nazwie Polimery Police. – To inwestycja obejmująca budowę instalacji do produkcji propylenu i polipropylenu, gazoportu z niezbędną infrastrukturą oraz infrastruktury pomocniczej i logistycznej. Uznana została ona za inwestycję strategiczną nie tylko dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police oraz Grupy Azoty, ale dla całej krajowej gospodarki – mówi Artur Dziekański, rzecznik koncernu. Realizacja tego projektu umożliwi produkcję 440 tys. ton polipropylenu rocznie. Przewidywana wartość budżetu całego projektu to 1,27 mld euro netto, w tym nakłady inwestycyjne do poniesienia to 983,8 mln euro.

Na początku tego roku Grupa Azoty Compounding podpisała z kolei z niemiecką firmą Akro Plastic umowę o doradztwo i przekazanie know-how oraz licencji dotyczących produkcji compoundów (tworzywa konstrukcyjne). Inwestycja realizowana będzie w Tarnowie. Obejmuje projektowanie i budowę kompletnej instalacji. Jej uruchomienie planowane jest na przełom tego i przyszłego roku. Powstałe produkty będą przeznaczone głównie dla odbiorców krajowych.

W ocenie firmy dobra koniunktura w przemyśle i pozytywny klimat wokół tworzyw nadal będą czynnikami dobrze wpływającymi na wzrost sprzedaży. – Rynek tworzyw sztucznych jest bardzo wymagający, szczególnie w kontekście silnej konkurencji i ciągłej presji cenowej ze strony producentów azjatyckich. Jednak dzięki konsekwentnie realizowanej strategii i dopasowaniu portfela produktowego Grupa Azoty ciągle rozwija swoją ofertę i zdolności produkcyjne w tym obszarze – przekonuje Dziekański.

W segmencie tworzyw działa firma Ciech Pianki. Obecnie skupia się na projektach mających na celu jak najefektywniejsze wykorzystanie inwestycji poczynionych w latach ubiegłych, m.in. na poszerzeniu portfela produktowego oraz budowie magazynu i centrum spedycji.

– Branża elastycznych pianek poliuretanowych od lat ściśle związana jest z koniunkturą na rynku mebli tapicerowanych i materacy. W związku z tym oceniamy, że popyt na elastyczne pianki poliuretanowe w 2018 r. powinien utrzymywać się na poziomie zbliżonym lub nieznacznie niższym w porównaniu z 2017 r. – mówi Mirosław Kuk, rzecznik Ciechu. Firma w kolejnych latach oczekuje dalszego wzrostu popytu, jednakże spodziewane przyrosty nie będą już tak spektakularne jak w latach ubiegłych.

Popyt na tworzywa rośnie w Polsce znacznie szybciej niż w Europie

Szeroko rozumiana branża tworzyw sztucznych osiąga w Polsce około 80 mld zł rocznych obrotów i zatrudnia ponad 160 tys. pracowników. Mimo że jest jedną z kluczowych w naszej gospodarce, to zaspokaja tylko część zapotrzebowania. Popyt na polipropylen, polietylen, polichlorek winylu czy polistyren jest znacznie większy niż zdolności produkcyjne. Jedynie popularny PET może być wytwarzany w większej ilości, niż wynosi popyt. Deficyt zdolności produkcyjnych może się pogłębiać, bo zużycie tworzyw rośnie u nas zdecydowanie szybciej niż w Europie. Z danych PlasticsEurope Polska wynika, że w ubiegłym roku popyt na Starym Kontynencie wyniósł 51,7 mln ton. Tym samym był o 3,5 proc. wyższy niż w 2016 r. Z kolei w Polsce zwyżkował o około 9 proc., do 3,5 mln ton.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL