fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

JSW zbiera pieniądze. Uchroni się przed emisją?

123RF
Sprzedaż aktywów przyniosła jastrzębskiej spółce blisko 722 mln zł.

Zgodnie z umową przedwstępną Jastrzębska Spółka Węglowa powinna dostać od Agencji Rozwoju Przemysłu i TF Silesia zaliczkę w wysokości 200 mln zł z obiecanych 350 mln zł za koksownię Victoria.

Wcześniej do kasy producenta koksu wpłynęło niemal 279 mln zł zaliczki od PGNiG Termika, która zawarła przedwstępną umowę kupna 100 proc. akcji Spółki Energetycznej Jastrzębie. Reszta kwoty, dopełniająca do ceny sprzedaży 371,82 mln zł, wpłynie na początku sierpnia. Wtedy zostanie podpisana umowa przyrzeczona.

Będą kolejne pieniądze

Ale to nie wszystkie pieniądze, które poratowały JSW w ostatnim czasie. Nie należy zapominać o 190 mln zł, które Termika zapłaciła za Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej (sprzedawała zależna od JSW spółka SEJ). – Pieniądze uzyskane z tej transakcji pozostały w SEJ – tłumaczy Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW.

I zaznacza, że środki wykorzystano na zakończenie budowy bloku fluidalnego. To oznacza, że do Termiki wpłacone pieniądze w pewnym sensie wrócą. Może nie w postaci gotówki, ale zabezpieczonego finansowania inwestycji.

Dodatkowo węglowa spółka negocjuje ostateczne warunki umowy z Funduszem Restrukturyzacji Przedsiębiorców (należącym do MSP). – W grę wchodzi 290 mln, które zostaną wypłacone w transzach w latach 2016–2018 z przeznaczeniem na inwestycje w dwóch kopalniach, Knurów-Szczygłowice oraz Budryk, głównie na modernizację zakładów przeróbczych – ujawnia Jabłońska-Bajer.

Łącznie dawałoby to ponad 1 mld zł. O takich potrzebach JSW mówili kilka miesięcy temu przedstawiciele rządu. Ale potem minister energii Krzysztof Tchórzewski twierdził, że potrzeby są większe i niewykluczona jest ratunkowa emisja akcji.

Rzeczniczka JSW nie odpowiada wprost na pytanie, czy pieniądze pozyskane ze sprzedaży aktywów i środki z funduszu uratują spółkę przed rozwadnianiem kapitału.

Decyzje w lipcu

Wszystko rozstrzygnie się pod koniec miesiąca. Bo do 29 lipca obligatariusze JSW zgodzili się na przedłużenie terminu na zawarcie umowy restrukturyzacyjnej. Z kwartalnego raportu spółki wynika, że ma ona łącznie 7,8 mld zł zobowiązań, z czego ponad 1,33 mld zł z tytułu emisji papierów wartościowych. Na początku czerwca z grona obligatariuszy zniknął ING Bank Śląski. Te zobowiązania wykupili pozostali, wśród których są tylko podmioty państwowe, które raczej nie będą naciskać na wcześniejszy wykup papierów.

Stabilniejsza sytuacja

Należy też pamiętać, że spółka prowadzi restrukturyzację zatrudnienia. Na razie nie chce ujawniać efektów dodatkowego sondażu wśród pracowników zainteresowanych dobrowolnymi odejściami. Z wcześniejszych wypowiedzi wynikało, że z pakietów osłonowych, w tym urlopów górniczych, w całej JSW skorzystać może 2,5 tys. osób z 3,8 tys. uprawnionych.

– Z porozumienia ze związkami podpisanymi w 2015 r. wynika, że cięcie kosztów może dać nawet 2 mld zł do 2018 r., czyli po kilkaset milionów złotych oszczędności rocznie. W ub.r. zatrudnienie w JSW zmniejszyło się o ponad 2 tys. etatów. W tym roku może być podobnie – przewiduje Robert Maj z Haitong Banku.

W jego ocenie te niższe koszty w połączeniu z przychodami ze sprzedaży aktywów uchronią spółkę przed emisją. – Resort energii też niekoniecznie będzie na nią naciskać przy tak niskiej cenie za akcję – uważa analityk.

Zdaniem Tomasza Dudy z Erste Securities Polska sprzedaż aktywów przez spółkę, a także poprawa sytuacji rynkowej sprawia, że JSW w III kw. po raz pierwszy od dłuższego czasu ma szanse pokazać pozytywne przepływy finansowe.

– Biorąc pod uwagę skalę długu JSW, w najbliższym czasie sytuacja spółki wydaje się ustabilizowana. Ale nie oznacza to oddalenia ryzyka ratunkowej emisji akcji – zaznacza Duda.

Według jego oceny to ryzyko nadal jest duże. Powód? Nie wiadomo, czy pozytywne trendy na rynku węgla utrzymają się w długim terminie, a w przypadku nawrotu niekorzystnych tendencji spółka ma dziś ograniczony potencjał obrony pozycji po wyprzedaży aktywów.

Jednak Maj twierdzi, że węglowa spółka ma już za sobą najgorszy okres. – Od początku roku ceny koksu na rynku spot odbiły 20 proc., do ponad 90 dolarów za tonę. Ta tendencja powinna się utrzymać w przyszłym roku – przewiduje analityk. Szacuje, że w 2017 r. ceny koksu pójdą w górę nawet do średnio 100 dol. za tonę.

Analityk zwraca też uwagę na oszczędności w samej JSW wynikające z programu dobrowolnych odejść. W jego ocenie te niższe koszty w połączeniu z przychodami ze sprzedaży aktywów uchronią spółkę przed emisją.

– Resort energii też niekoniecznie będzie na nią naciskać przy tak niskiej cenie za akcję – uważa analityk Haitong Banku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA