fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

2 mln Amerykanów nie bierze przepisanych im leków na serce. Są za drogie

stock.adobe.com
Ponad 2 mln obywateli USA, którzy cierpią na chorobę serca, albo przeszli zawał, rezygnuje z przyjmowania przepisanych im przez lekarzy leków na serce, ponieważ nie stać ich na zakup takich leków - alarmuje Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (American Heart Association - AHA).

Raport AHA opublikowano w poniedziałek, na łamach magazynu Towarzystwa - "Circulation". Powstał on na bazie odpowiedzi na ankiety przeprowadzone między 2013 a 2017 rokiem wśród pełnoletnich osób, które wzięły udział w badaniu National Health Interview Survey i które doświadczały bólów w klatce piersiowej, przeszły zawał albo cierpią na chorobę wieńcową.

Okazało się, że jeden na ośmiu ankietowanych mających problemy z sercem nie bierze leków przepisanych mu przez lekarza ze względu na koszt zakupu takich leków.

W raporcie czytamy też, że na to, czy dana osoba wykupi przepisane jej leki na serce, duży wpływ ma jej wiek. Osoby mające mniej niż 65 lat trzy razy częściej przyznają, że mają problemy z wykupywaniem recept ze względu na koszt leków. W przypadku osób powyżej 65 roku życia często część kosztów związanych z zakupem lekarstwa pokrywanych jest w ramach programu Medicare (państwowego ubezpieczenia dla seniorów).

Khurram Nasir, jeden z autorów raportu w tej sprawie podkreśla, że wyniki pokazują, iż "obecny system ubezpieczeń zdrowotnych w USA, nastawiony na zysk, zawodzi tych, których miał chronić przed finansowym ryzykiem".

Nasir podkreśla, że np. UnitedHealthcare, prywatna firma oferująca ubezpieczenia zdrowotne, notuje 5 mld dolarów zysku co kwartał. - Więc komu tak naprawdę oni służą? - pyta. - Skoro osiągają 20 mld dolarów zysku (rocznie), to dlaczego nasi pacjenci nadal pokrywają wiele kosztów (leczenia - red.)? - dodaje.

Zdaniem Nasira należy zacząć szukać alternatywnych modeli finansowania leczenia - może to być wprowadzenie powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, albo chociaż powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego dla pacjentów wysokiego ryzyka - mówi.

Źródło: Newsweek
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA