fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Protesty we Francji. Mieszkańcy Paryża się boją

AFP
Paryżanie mieszkający w pobliżu Pól Elizejskich mówią o swoich obawach związanych z tym, jak protestujący przygotowują się do ponownego uderzenia w stolicę Francji. Rząd obawia się powtórki z poprzedniego weekendu.

W miniony weekend dziesiątki budynków, restauracji i sklepów zostało podpalonych i splądrowanych, a ponad 100 samochodów spłonęło w Paryżu.

Protestujący mają po raz kolejny zgromadzić się w stolicy Francji jutro, a mieszkańcy nie ukrywają, że są przestraszeni.

- Oczywiście boję się tego, co się jutro wydarzy i nie zamierzam wychodzić z domu - mówi Isabelle Rochas.

Francuska policja przygotowują się do rozmieszczenia jutro około 8000 funkcjonariuszy w Paryżu i około 89 tys. w całej Francji, aby zapobiec powtórzeniu się wydarzeń z ostatniego weekendu na ulicach stolicy Francji.

- Na początku byłam zwolenniczką "żółtych kamizelek" i tego, co próbowali zrobić, ale od zeszłego tygodnia wydaje się, że jedynym celem tych ludzi jest zniszczenie wszystkiego - komentuje Rochas.

- Początkowo protesty był łagodne, ale teraz widać agresję. Oni uważają, że to jedyny sposób, by osiągnąć swój cel - dodaje.

Inny mieszkaniec Paryża potwierdza, że wydarzenia sprzed tygodnia zmieniły podejście do "żółtych kamizelek".

- We Francji istnieje problem z rosnącą różnicą między bogatymi i biednymi, ale to nie jest powód, aby niszczyć majątek innych ludzi i sprawić, że współobywatele ucierpią - uważa Guillaume Bayou. 

- Nie wiem, jak mogą oczekiwać poparcia ludzi, jeśli dopuszczają się takiej agresji - dodał.

Część mieszkańców Paryża postanowiła na weekend wyjechać z miasta. Inni przygotowywali się do jutrzejszych protestów. Na wielu budynkach z okolicy Champs-Elysees pojawiły się deski na witrynach. - Obawiam się tego, co wydarzy się jutro. Obawiam się, że to będzie jeszcze długo trwać - mówi właścicielka jednej z kawiarni.

Źródło: The Local
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA