fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Nowa sądowa ustawa PiS przyjęta przez Sejm

Fotorzepa, Roman Bosiacki
W piątek Sejm uchwalił projekt nowej ustawy Prawa i Sprawiedliwości, który nowelizuje ustawy o Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa, sądach powszechnych i prokuraturze. Teraz projekt trafi do Senatu.

Głosowanie nad projektem poprzedziła burzliwa debata. Ustawę uchwalono w ekspresowym tempie, tylko w piątek odbyło się II i III czytanie. Sejm odrzucił wnioski opozycji o odrzucenie ustawy, przerwy w obradach oraz poprawki.

- Jesteście targowica, to co robicie z polskim wymiarem sprawiedliwości to realizacja rosyjskiego planu - wypalił na samym początku II czytania Borys Budka z Platformy Obywatelskiej.

- Czy racjonalny ustawodawca tak ważną ustawę wrzuca i przepycha kolanem w ciągu dwóch dni? Tak się po prostu nie robi - mówił Paweł Grabowski z Kukiz'15.

- Sąd Najwyższy zamieni się w atrapę jak Trybunał Konstytucyjny i KRS - stwierdziła z kolei posłanka Nowoczesnej, Kamila Gasiuk-Pihowicz.

- Wszystkie głosy oburzenia totalnej opozycji są dla mnie dowodem, że jest dobra. Nie będzie sędziów na telefon i sędziów, którzy skazywali w stanie wojennym - skwitował Marek Ast z PiS.

Gorąco było też podczas III czytania projektu PiS.

- Z Trybunału Konstytucyjnego zrobiliście atrapę, która zamiast kontrolować, chroni większość rządzącą. Zaraziliście tym wirusem prokuraturę, wojsko, teraz chcecie zarazić Sąd Najwyższy - grzmiał poseł Arkadiusz Myrcha z Platformy Obywatelskiej.

- Nie chodzi o żadną reformę. Chodzi o atak na jeden z ostatnich bastionów sprawiedliwości - mówił inny poseł PO, Rafał Trzaskowski.

W mediach społecznościowych

40 poprawek

Przypomnijmy, iż w czwartek rano odbyło się w Sejmie pierwsze czytanie poselskiego (PiS) projektu zmian w ustawach o: prokuraturze, Sądzie Najwyższym, sądach powszechnych i Krajowej Radzie Sądownictwa. Mimo sprzeciwu opozycji projekt trafił do dalszych prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

W godzinach wieczornych Komisja po burzliwych obradach trwających prawie 10 godzin poparła niemal 40 poprawek - głównie zgłoszonych przez posła PiS Marka Asta. Zgodnie z jedną z nich sędziowie SN, którzy ukończą 65. rok życia po upływie trzech miesięcy i przed upływem 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy, przechodzą w stan spoczynku z upływem dwunastu miesięcy od wejścia w życie ustawy, chyba że w tym terminie złożą oświadczenie o woli dalszego orzekania w SN wraz z zaświadczeniem o stanie zdrowia, a prezydent wyrazi na to zgodę. Wszystkie poprawki opozycji zostały odrzucone.

Inna poprawka zgłoszona przez posła Marka Asta zakłada wykreślenie z projektu nowelizacji przepisu dopuszczającego - w określonych przypadkach - zmianę dobranego losowo składu sędziowskiego. O sprawie pisaliśmy na łamach "Rzeczpospolitej".

Co zmienia projekt PiS

Projekt, który trafił do Sejmu w zeszły czwartek ma przyśpieszyć wybór nowych sędziów SN, co umożliwiłoby wyłonienie nowego pierwszego prezesa. Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybierałoby i przedstawiało prezydentowi kandydatów niezwłocznie po obsadzeniu 2/3 składu SN, a nie – jak obecnie – dopiero gdy obsadzi się niemal wszystkie stanowiska. Zaproponowano też, aby odwołanie od uchwały KRS ze wskazaniem prezydentowi kandydata na sędziego SN nie wstrzymywało całej procedury. To spowodowałoby, że prezydent powołałby kandydata KRS, a ci, którzy odpadli w konkursie – gdyby nawet sąd przyznał im rację – musieliby się ubiegać o nowe stanowisko. Inaczej byłoby tylko, gdyby NSA uchylił uchwałę KRS o nieprzedstawieniu prezydentowi wniosku o powołanie konkretnej osoby na sędziego SN.

Dzięki noweli już na etapie prac w KRS możliwe będzie odrzucenie odwołań, które złożono po terminie, które nie spełniają wymogów formalnych lub z innych przyczyn pozostają niedopuszczalne. Uzasadnia się to uniknięciem obciążania sądów takimi odwołaniami.

Projekt PiS wprowadza też nowy rodzaj aplikacji prawniczej – aplikację uzupełniającą. Jak czytamy w uzasadnieniu, ma ona ułatwić dojście do zawodu sędziego lub prokuratora osobom posiadającym doświadczenie zawodowe w wymiarze sprawiedliwości, to jest referendarzom sądowym oraz asystentom sędziów i prokuratorów.

Krytycznie do projektu odnieśli się m.in. I prezes Sądu Najwyższego, stowarzyszenie sędziów "Iustitia" oraz Rzecznik Praw Obywatelskich.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA