fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Będą zmiany w losowaniu składów orzekających w sądach

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Jeden sędzia dostaje kilkadziesiąt spraw, inny zaledwie kilka. Odpowiedzialny jest za to zły i tajny algorytm, wedle którego się je przydziela.

Losowanie składów orzekających w sądach ma wady. Są dni, w których system losuje dla jednego sędziego 100 spraw, dla innego kilka. W przyszłości ma się to wyrównać.

– Nie interesuje nas przyszłość – mówią sędziowie.

Ministerstwo Sprawiedliwości tłumaczy: system jest monitorowany. Wkrótce pojawią się zmiany: nowy sędzia lub asesor może objąć sprawy pozostawione przez sędziego odchodzącego w stan spoczynku albo przenoszonego do innego wydziału lub sądu. Dotychczas sprawy takie powinny być losowo dzielone między wszystkich sędziów w wydziale, aczkolwiek nowy sędzia jako mający ujemną funkcję kosztu jest w puli losującej przy każdej sprawie.

Sędzia z maszyny

Losowanie ruszyło pełną parą w styczniu 2018 r. Wyręczyło przewodniczących wydziałów, którzy wcześniej przyznawali je według kolejności wpływu i alfabetycznej listy sędziów.

Po pięciu miesiącach funkcjonowania tzw. sądolotka sędziowie sygnalizują, że SLPS nierówno rozdziela sprawy, gdyż nie potrafi ocenić ich trudności. Część sędziów, którym system przydzielił zbyt pracochłonne sprawy, występuje nawet do prezesów sądów o wstrzymanie dalszego wpływu spraw.

– W jednym z wydziałów jeden sędzia wylosował 105 spraw, inny siedem – mówi „Rz" Krystian Markiewicz, sędzia SO w Katowicach. Dlaczego? – Jest zły i niejawny – tłumaczy sędzia „Rz".

Podobne dysproporcje były m.in. w Warszawie, Krakowie i Gdańsku. Dla jednego sędziego wylosowano 56 spraw, dla jego kolegi z pokoju dwie. Sędziowie przyznają, że wielokrotnie byli zaskakiwani wynikami losowania.

Sędziowie szukają ratunku u posłów. Za ich pośrednictwem pytają...

Czy algorytm, na którym jest oparty system losowego przydziału spraw, nie powoduje w opóźnień w orzecznictwie polskiego wymiaru sprawiedliwości? Jakie zmiany legislacyjne planuje podjąć ministerstwo dotyczące równego przydziału spraw sędziom polskiego wymiaru sprawiedliwości przez system losowego przydziału spraw? Kiedy zostaną wprowadzone zmiany legislacyjne w zakresie równego przydziału spraw sędziom polskiego wymiaru sprawiedliwości poprzez system losowego przydziału spraw? – chcą wiedzieć.

Resort tłumaczy

Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiada: proces przydziału spraw sędziom przebiega oddzielnie dla każdej z wyodrębnionych wcześniej kategorii spraw.

– Jego naczelną zasadą jest udział w nim wszystkich sędziów zgodnie z procentowymi wskaźnikami przydziału ustalonymi w podziale czynności, który sądy publikują na swoich stronach internetowych – wyjaśnia Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości.

I tłumaczy, że sama procedura przydziału rozpoczyna się od pobrania wszystkich przypisanych do konkretnego wydziału spraw sądowych zarejestrowanych w danym dniu w sekretariacie z podziałem na kategorie w nim obowiązujące.

– W celu uniknięcia manipulacji kolejnością wpływu spraw spośród puli wszystkich pobranych dla danego wydziału w danej kategorii wybór tej, do której będzie dolosowywany sędzia referent, odbywa się losowo – tłumaczy wiceminister.

Kolejny etap to ustalenie puli sędziów uczestniczących w losowaniu danej sprawy (puli losującej).

– Każda rzeczywiście przydzielona sprawa co do zasady jest jedną sprawą przeliczeniową. W przypadku sędziów o wskaźniku przydziału niższym od 100 proc. system zalicza przydzieloną sprawę jak odwrotność wskaźnika przydziału. Na przykład w przypadku sędziego ze wskaźnikiem 50 proc . sprawa rzeczywista jest równa dwóm sprawom przeliczeniowym, gdyż 1/0,5 = 2.

– Opisany wyżej algorytm został wielokrotnie upubliczniony – podkreśla MS. I dodaje, że jest realizowany przez program komputerowy napisany w konkretnym języku programowania. Algorytm zapisany w danym języku jest kodem źródłowym i nie jest informacją publiczną. źródłowego nie oznacza braku transparentności.

– Przydział spraw za pośrednictwem SLPS opóźnia wyznaczenie składu sądu tylko o jeden dzień – uważa MS.

Jego zdaniem zastrzeżenia części sędziów nie są związane z algorytmem, lecz z zasadami przydziału spraw w regulaminie urzędowania sądów powszechnych. Szczególnie kwestionowany jest brak możliwości przydzielenia nowemu sędziemu lub asesorowi starych spraw z referatów innych sędziów – tłumaczy resort.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA