fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Sędziowie: minister otwiera specjalną ścieżkę awansu

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Sędzia rejonowy będzie mógł od razu awansować do apelacji, z pominięciem okręgu. Wystarczy dziesięć lat orzekania i szczególne zasługi.

Do Sejmu wpłynął właśnie projekt zmian w ustawie – Prawo o ustroju sądów powszechnych. Obok wzmocnienia pozycji ministra sprawiedliwości wobec prezesów i przewodniczących wydziałów we wszystkich sądach w kraju znalazły się w nim również inne propozycje, które krytykują sędziowie. Chodzi o zmiany w oświadczeniach majątkowych sędziów i nadzwyczajny tryb awansu dla tych wyróżniających się.

Pokażą wszystko, co zarobili

Już nie tylko sędziowie, ale i dyrektorzy w sądach (choć nie są sędziami, tylko menedżerami) będą składać oświadczenia majątkowe. Minister zapowiada, że przygotuje dla nich nowy wzór oświadczenia. Od lipca 2017 r. (wówczas nowela ma wejść w życie) znajdzie się w nich więcej informacji. Minister chce, by sędziowie ujawniali nie tylko ruchomości o wartości powyżej 10 tys. zł, ale i dochody uzyskane ze źródeł innych niż związane z pełnieniem urzędu na stanowisku sędziowskim, jeśli ich łączna wartość przekroczy 10 tys. zł. Chodzi o kwoty, jakie zarobili na wykładach czy pisząc komentarze. Zmiana ma zapobiec sytuacjom, gdy dodatkowe dochody nie zostają ujęte w oświadczeniu majątkowym, bo zostały wydane przed jego złożeniem.

– Dzięki temu zapewnimy większą transparentność osób pełniących urząd – uważa Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

To już kolejna zmiana, jaką w tym roku serwuje minister sprawiedliwości w kwestii jawności zarobków sędziów. Od 6 stycznia 2017 r. obowiązuje jawność oświadczeń sędziów. A to oznacza, że informacje o ich majątku można znaleźć w internecie na stronie sądu, w którym orzekają. Już ta zmiana spotkała się ze sprzeciwem środowiska, kolejne również.

– To naruszenie prawa do prywatności – uważa sędzia Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Zdaniem sędziów dalsze poszerzenie jawności, jakie proponuje MS, nie może się spotkać z aprobatą środowiska. Sędziowie podkreślają też, że wszystkie informacje dotyczące źródeł zarobkowania wykazują w zeznaniach podatkowych składanych do urzędów skarbowych.

– Znajduje się tam każda złotówka, którą zarobił sędzia – zapewnia Markiewicz.

Część sędziów nie ukrywa, że dorabia, prowadząc działalność naukowo-dydaktyczną. Piszą komentarze, wykładają na uczelniach, szkolą aplikantów, skarbówkę, samorządowców lub lekarzy, piszą artykuły i książki. MS wie o tym i chce, by wszystkie zarobki były jawne.

Awans w nagrodę

Sędziów niepokoi też możliwość szybkich „awansów" jako „nagroda" od ministra.

– Dzięki kilku zmianom minister uzyskuje możliwość „nagradzania" sędziów, którzy znajdą się w jego kręgu zaufania. Na przykład sędzia sądu okręgowego będzie mógł być prezesem sądu apelacyjnego, a sędzia sądu rejonowego prezesem sądu okręgowego – alarmuje SSP Iustitia.

Do sądu apelacyjnego będzie można awansować z pominięciem sądu okręgowego – prosto z rejonowego.

– Wystarczy przejście procedury konkursowej przed KRS zdominowaną przez osoby wybrane przez polityków – zauważa sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik Iustitii.

Prezesi ocenieni pozytywnie przez ministra będą otrzymywali wyższy dodatek – 150 proc. maksymalnej kwoty. ©?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA