fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Nowe postępowanie cywilne może być dobrą zmianą dla stron procesu

Adobe Stock
By zmiany proponowane w procedurze cywilnej rzeczywiście mogły usprawnić postępowania, powinny uwzględniać głosy sędziów. To od nich zależy, czy nowości będą traktowane jako pomocny instrument, czy jedynie jako kolejny obowiązek.

Możemy się spodziewać, że jeszcze w 2019 r. wejdą w życie obszerne zmiany w procedurze cywilnej proponowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Choć część rozwiązań zawartych w projekcie zmian kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw budzi wątpliwości i kontrowersje, to część można zaaprobować – zwłaszcza te, które pokazują rozwiązania charakterystyczne dla arbitrażu. Nie można bowiem nie dostrzec, iż wiele z tych propozycji, w szczególności modyfikujących sposób prowadzenia postępowania, z powodzeniem sprawdza się w postępowaniach przed sądami polubownymi.

Projektowana nowelizacja wprowadza do postępowań sądowych tzw. posiedzenia przygotowawcze. Ich wyznaczenie jest co do zasady obligatoryjne , a służyć mają rozwiązaniu sporu na wczesnym etapie, bez prowadzenia dalszych posiedzeń. Z zasady posiedzenie przygotowawcze będzie odformalizowane, przy czym wskazane jest, by odbywało się poza salą rozpraw. Postuluje się, by przewodniczący posiedzenia mógł – skłaniając strony do pojednania i dążąc do ugodowego załatwienia sprawy – wskazywać na sposoby i skutki rozwiązania sporu.

W arbitrażu, który ze swej istoty opiera się na zgodnej woli stron poddania sporu pod rozstrzygnięcie sądu polubownego, posiedzenia organizacyjne odgrywają istotną rolę – pozwalają stronom na wyrażenie swoich oczekiwań co do sposobu procedowania przez zespół orzekający i na wypracowanie wspólnego stanowiska. Propozycja organizowania posiedzeń przygotowawczych poza salą sądową, z udziałem sędziego, który pomaga stronom zrozumieć istotę sporu i nakłania je do zawarcia ugody, zbliża postępowanie cywilne do arbitrażu, nastawionego na pewien dialog arbitrów ze stronami postępowania.

Dobre praktyki

Ideę odformalizowania pierwszego spotkania stron i sądu należy uznać za korzystną. Powinno to jednak rzeczywiście zmierzać w pierwszej kolejności do organizacji całego postępowania oraz wyjaśnienia osi sporu czy jego najważniejszych aspektów. Nacisk na uczynienie z posiedzenia przygotowawczego jedynie drogi do zawarcia ugody może, zwłaszcza przy obligatoryjnym charakterze posiedzenia, sprowadzić je do przykrego obowiązku uczestnictwa w spotkaniu, podczas którego strony oświadczą, że nie widzą możliwości zawarcia ugody. Tymczasem plusy tego rozwiązania w arbitrażu polegają na tym, iż ma ono zmierzać do sprawnego zarządzania postępowaniem już na jego początku, w tym poprzez ustalenie kwestii spornych i niespornych.

W założeniu projektodawcy, jeżeli w toku posiedzenia przygotowawczego nie dojdzie do rozwiązania sporu w sposób polubowny, powinno ono służyć sporządzeniu planu rozprawy, podpisanemu następnie przez strony postępowania i zatwierdzonemu przez przewodniczącego. Już na posiedzeniu przygotowawczym strony wskazywać będą wszelkie dowody i fakty, które mają zostać nimi wykazane. W związku z tym, w planie rozprawy powinny się znaleźć rozstrzygnięcia co do wniosków dowodowych. Sędzia będzie następnie zobligowany do wskazania terminów rozpraw w taki sposób, aby możliwe było przeprowadzenie wszystkich dowodów, w miarę możliwości – w kolejnych dniach sesyjnych. Jakkolwiek to ostatnie założenie należy, wobec braków logistycznych, uznać za pobożne życzenie, to samo rozwiązanie obejmujące konieczność ustalenia z góry kilku czy wszystkich terminów rozpraw zasługuje na pozytywną ocenę.

Plan rozprawy ma przy tym być oparty na informacjach udzielonych przez strony, w tym chociażby szacowany czas niezbędny na przesłuchanie poszczególnych świadków. Rozwiązania te stanowią więc w zasadzie sformalizowanie dobrych praktyk już obowiązujących na części sal sądowych.

W uzasadnieniu projektowanych zmian w kodeksie postępowania cywilnego wskazano, że tak ustalony harmonogram rozprawy pozwoli stronom uzyskać realny wpływ na kształtowanie przebiegu postępowania. Zniknie przy tym stan niepewności, w którym strony nie wiedzą, jakie są zamierzenia sądu co do sposobu i kolejności podejmowania poszczególnych czynności. Założenia te nawiązują zdecydowanie do jednej z najistotniejszych zalet arbitrażu – wpływu stron na sposób procedowania przez zespół orzekający.

Kalendarz procedury ustalany w postępowaniach arbitrażowych stanowi najczęściej załącznik do pierwszego postanowienia proceduralnego i określa m.in. terminy złożenia kolejnych pism procesowych czy termin końcowy na zgłaszanie nowych twierdzeń i dowodów.

Wprowadzenie planu podejmowanych czynności do postępowań przed sądami państwowymi należy ocenić pozytywnie, chociaż oczywiście dyskusyjny może być stopień sformalizowania tego rozwiązania. Jednocześnie w proponowanej nowelizacji przewidziano wiele rozwiązań szczegółowych, które sprzyjają efektywności takiego rozwiązania. Przykładowo, zatwierdzony w obecności strony plan rozprawy zastępuje zawiadomienie jej o terminach posiedzeń i innych czynności objętych planem. Skorzystano więc z formuły istniejącej z powodzeniem w arbitrażu, w którym nie ma konieczności dokonywania osobnych wezwań na poszczególne terminy.

Postępowania sądowe mają również przyspieszyć zmiany zmierzające do aktywizacji stron w przeprowadzaniu dowodów osobowych. Otóż strona, która wnosiła o wezwanie na czynności sądu świadka, biegłego lub innej osoby, powinna dołożyć starań, by stawili się w wyznaczonym czasie i miejscu. Również to rozwiązanie nawiązuje do praktyki arbitrażowej, w której niestawiennictwo świadka nie tamuje rozpoznania sprawy, a na stronie spoczywa obowiązek zapewnienia obecności zawnioskowanego świadka na uzgodnionym uprzednio terminie rozprawy.

Zeznania na piśmie

Projektowana zmiana kodeksu postępowania cywilnego nie stanowi jednak zmiany rewolucyjnej – przepis nie zawiera jakiejkolwiek formalnej sankcji za niezapewnienie stawiennictwa świadka, chociażby w postaci pominięcia dowodu z jego zeznań, i pozostawia niezmienioną drogę wzywania świadków przez sąd z wszystkimi tego konsekwencjami. Tymczasem, brak stawiennictwa świadków jest w praktyce jedną z najczęstszych przyczyn odwołania lub niemerytorycznego przebiegu rozprawy i odroczenia jej terminu.

Warto zatem rozważyć, czy proponowanego rozwiązania nie rozszerzyć, przynajmniej w odniesieniu do świadków, co do których strony deklarują, iż ich stawiennictwo mogą zapewnić. Z drugiej strony najważniejsza wydaje się tu praktyka – wszak i dziś sąd może skorzystać z dostępnych mu narzędzi w postaci zakreślenia terminu na przeprowadzenie dowodu, co nie jest często stosowane.

Instytucją powszechnie stosowaną i charakterystyczną dla arbitrażu, objętą proponowanymi zmianami w kodeksie postępowania cywilnego, są pisemne zeznania świadków. Proponowana regulacja jest jednak bardzo lakoniczna – zgodnie z nowym art. 2711 k.p.c., świadek składa zeznanie na piśmie, jeżeli sąd tak postanowi.

Autorki są radcami prawnymi  w Kancelarii GESSEL

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA