fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnicy

Czy OC rolnika obejmuje szkody wyrządzone przez psa gospodarza - pytanie prawne do SN

Fotorzepa, Rafał Guz
Czy ubezpieczyciele powinni pokrywać z ubezpieczenia OC rolnika, szkody wyrządzone przez psa wykorzystywanego użytkowo w gospodarstwie rolnym? Z takim pytaniem do Sądu Najwyższego zwrócił się rzecznik finansowy.

- Złożenie takiego wniosku wynika z obserwacji rozbieżności w orzecznictwie w tym zakresie oraz praktyk ubezpieczycieli. Sprawy trafiają do sądów, bo niektórzy ubezpieczyciele odmawiają pokrycia z OC rolnika szkód wyrządzonych przez psy należące do rolników. Nie traktują ich jak zwierzęta wykorzystywane użytkowo przez rolnika w związku z posiadaniem gospodarstwa rolnego. Tymczasem w wielu wypadkach pies pełni określone funkcje np. pilnując dobytku czy zwierząt. Naszym zdaniem w takich wypadkach, ubezpieczyciele powinni pokrywać szkody wyrządzone przez takie psy - mówi Aleksandra Wiktorow, rzecznik finansowy.

Problem jest istotny, bo szkody wyrządzone przez gospodarskie psy mogą być poważne i pociągać za sobą wysokie koszty. W jednej ze spraw rozstrzyganych przez sąd, pies gospodarski zrzucił z roweru dziewczynkę. Jej urazy wymagały leczenia. Łączna kwota wypłaconego poszkodowanej zadośćuczynienia i odszkodowania sięgnęła 38 tys. zł. W innych analizowanych przez rzecznika finansowego sprawach przeważały drobne szkody materialne, polegające np. na rozbiciu samochodu. Wartość roszczeń wynosiła około 3-10 tys. zł.

- W praktyce łatwo wyobrazić sobie dużo większe kwoty roszczeń. Wystarczy wpisać w internetową wyszukiwarkę frazę "chciał ominąć psa, spowodował wypadek", żeby zobaczyć filmy czy przeczytać artykuły pokazujące, że skutki tego typu zdarzeń mogą być poważne - mówi Ewa Kiziewicz, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego.

Podkreśla, że jeśli zachodziłaby konieczność realizowania takich świadczeń jak zadośćuczynienia za śmierć osoby bliskiej, wypłaty rent czy kosztów leczenia, roszczenia mogą sięgać setek tysięcy złotych.

Wprowadzenie OC rolników miało na celu ochronę interesów osób poszkodowanych, które mogą dochodzić roszczeń od zakładu ubezpieczeń, a nie bezpośrednio od odpowiedzialnego za szkodę rolnika. Zabezpiecza też samych rolników przed koniecznością wypłacania wysokich kwot odszkodowań z własnej kieszeni.

- Dlatego naszym zdaniem, jeśli tylko szkoda jest wyrządzona przez psa wykorzystywanego w gospodarstwie rolnym, to powinna być pokryta z OC rolnika. Rolnik może uwolnić się od odpowiedzialności tylko, jeśli wykazał brak winy w nadzorze. Jest to jednak dość trudne, bo przepis regulujący kwestię odpowiedzialności za zwierzęta ustanawia domniemanie winy w nadzorze - wyjaśnia Ewa Kiziewicz.

Jakie znaczenie ma wniosek do Sądu Najwyższego?

Wniosek do Sądu Najwyższego to jedno z istotniejszych uprawnień Rzecznika Finansowego. Uchwała Sądu Najwyższego wskazuje sądom niższych instancji, jak należy interpretować określone przepisy.

W ten sposób kształtowana jest linia orzecznicza w odniesieniu do sporów klientów z instytucjami finansowymi. Od 2004 Rzecznik występował do Sądu Najwyższego 17 razy.  W 16 przypadkach SN podzielił stanowisko Rzecznika Finansowego.

Dzięki wystąpieniom Rzecznika standardem jest obecnie np. przyznawanie poszkodowanym w wypadkach samochodu zastępczego czy uzyskiwanie wypłat odszkodowań za rozbity samochód na tzw. kosztorys z uwzględnieniem VAT.

W najnowszej uchwale, z maja 2016 r., Sąd Najwyższy uznał, że ubezpieczyciele powinni zwracać poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych uzasadnione i celowe wydatki na koszty leczenia i rehabilitacji niefinansowane ze środków publicznych. Chcąc zakwestionować rachunki za prywatne leczenie poszkodowanego w wypadku, powinni udowodnić brak celowości takich wydatków.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA