Reklama

Praca prokuratorów nabierze tempa dzięki asystentom

Prokuratury w całym kraju dostały 130 etatów dla asystentów. Każdy z nich, po krótkim szkoleniu, może przejąć 30 proc. obowiązków śledczych.
Praca prokuratorów nabierze tempa dzięki asystentom

Foto: Fotorzepa, Marian Zubrzycki

Najwięcej – po 13 etatów – przypadło jednostkom regionalnym w Katowicach, Krakowie i Warszawie. To regiony, gdzie jest najwięcej pracy i to te jednostki podzielą wsparcie dalej na swoim terenie.

– Bez wsparcia się nie da – mówią prokuratorzy. Ci prowadzący śledztwa, zwłaszcza w sprawach gospodarczych, przestępczości zorganizowanej i korupcji, muszą być wspierani przez posiadających specjalistyczne umiejętności analityków kryminalnych. Prokuratorzy przy wsparciu analityków z sukcesem zakończyli wiele głośnych i skomplikowanych spraw, jak chociażby dotyczących korupcji w polskiej piłce nożnej. Pozostałym prokuratorom wystarczą asystenci.

W tyle za sądami

Problem w tym, że od lat istnieją olbrzymie dysproporcje w ilości etatów przyznawanych dla asystentów sędziów i prokuratorów. Potwierdzają to statystyki. Rok temu limit etatów asystentów w sądach wynosił 3414 (przy limicie etatów sędziowskich 10 448). W prokuraturach zaś limit etatów asystentów wynosił 253, a analityków kryminalnych 122. Dawało to łącznie kadrę wspierającą pracę prokuratora w ilości 375 etatów (przy limicie etatów prokuratorskich i asesorskich wynoszącym 6428). Średnio jeden asystent sędziego przypadał na trzech sędziów, a w prokuraturze jeden asystent na 25 prokuratorów i jeden analityk kryminalny na 53 prokuratorów. Teraz ma się to zmieniać.

Może być szybciej

Czy asystenci są na co dzień potrzebni śledczym?

– Bardzo – twierdzą zgodnie wszyscy pytani. Michał Dziekoński, prokurator, dziś rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, twierdzi, że obecnie nie korzysta z ich pomocy. Pamięta jednak sprawę sprzed kilku lat, której, jak twierdzi, bez asystenta by szybko nie skończył. Była to sprawa o wyłudzenia bankowe, podejrzanych było 300 osób.

Reklama
Reklama

– Asystent pomógł mi w przygotowywaniu postanowień w przedmiocie dowodów rzeczowych, sprawdzał, czy są w aktach, gdzie znajdują się dowody, czy wypełniono wszystkie dokumenty, przedstawiał też propozycje, co dalej z dowodem zrobić – wylicza.

Prokurator Mateusz Wolny z Prokuratury Rejonowej w Bielsku-Białej z pomocy asystenta nie korzysta, ale bardzo by chciał. 

– Mieliśmy w prokuraturze jednego asystenta, ale to było w 2008 r. Od tego czasu zdążył już zostać prokuratorem – mówi. Pytany, czy byłby przydatny, odpowiada, że asystent po trzymiesięcznym przeszkoleniu mógłby odjąć prokuratorowi 30 proc. obowiązków. – Po jakimś czasie przy takim wsparciu mogę pracować dwa razy szybciej – twierdzi Wolny.

Realia nie napawają jednak optymizmem. – Dziś na cały okręg liczący 76 prokuratorów mamy dwóch asystentów – mówi prokurator Wolny.

Są szanse na poprawę sytuacji w 2017 r., kiedy to etatów ma być jeszcze więcej. Prokuratura Krajowa, obok dzisiejszych 130, zapowiada kolejne 220. Twierdzi, że w sumie prokuratura może dysponować nawet 658 etatami dla asystentów.

– Udało nam się uzyskać dotację celową na nowe etaty urzędnicze i asystenckie, które zostały przyznane jeszcze w tym roku budżetowym – informuje Bogdan Święczkowski, pierwszy zastępca prokuratora generalnego i prokurator krajowy.

Prawo karne
Fotoradary. Właściciel auta nie musi donosić na samego siebie
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Praca, Emerytury i renty
Sądy będą mogły więcej w sprawach ZUS? Rząd szykuje zmiany
Praca, Emerytury i renty
Przez wojnę nie możesz wrócić z urlopu? Co na to prawo pracy
Ubezpieczenia i odszkodowania
Odwołane loty w obliczu wojny z Iranem. Kto ma szansę odzyskać pieniądze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama