Postępowanie podatkowe

Optymalizacja: coraz trudniej o interpretacje fiskusa

123RF
Wystarczy uzasadnione przypuszczenie potwierdzone przez ministra finansów, że podatnik pyta o niedozwoloną optymalizację, żeby nie dostał on interpretacji. Potwierdzają to najnowsze wyroki NSA.

Przez wiele lat zwykli podatnicy i firmy nie miały większych problemów z uzyskaniem indywidualnych interpretacji prawa podatkowego. Odmowy ich wydania były rzadkością. Oczywiście na wokandy sądowe trafiały setki sporów o meritum, czyli wykładnię prawa. Dziś coraz więcej spraw z wniosków interpretacyjnych kończy się w przedbiegach. To efekt tzw. klauzuli o unikaniu opodatkowania, zwanej też klauzulą obejścia prawa podatkowego. Najnowsze orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego nie daje specjalnych widoków na zmianę podejścia fiskusa.

Czytaj także: Dla optymalizacji granicą jest prawo

Dwie ścieżki

Problem z „dostępem" do interpretacji indywidualnych zaczął się po tym, jak do ordynacji podatkowej została wprowadzona klauzula przeciwko unikaniu opodatkowania, która miała przede wszystkim zapobiegać agresywnym optymalizacjom podatkowym.

Na etapie projektu, a także już po uchwaleniu nowelizacji z falą krytyki spotkało się nie tylko samo rozwiązanie klauzulowe, ale także związane z nią zmiany dotyczące interpretacji indywidualnych. Ustawodawca postanowił, że interpretacje te nie będą wydawane w zakresie tych elementów stanu faktycznego lub zdarzenia przyszłego, co do których istnieje uzasadnione przypuszczenie, że mogą być przedmiotem decyzji klauzulowej (odpowiednio: stanowić nadużycie prawa, o którym mowa w ustawie o VAT).

Przy czym organy interpretacyjne zostały w tym zakresie wyposażone w dodatkowe uprawnienie, tzn. mogą występować o opinię potwierdzającą ich przypuszczenia co do zastosowania klauzuli. Fiskus bardzo szybko zaczął korzystać z nowego rozwiązania. W praktyce, gdy podatnik występował o interpretację indywidualną, urzędnicy uznawali, że opisane zdarzenie to optymalizacja podatkowa, do której ma zastosowanie klauzula. Po uzyskaniu opinii potwierdzającej ich uzasadnione przypuszczenie jej zastosowania, masowo zaczęli odmawiać wszczęcia postępowania interpretacyjnego. Efekt był taki, że podatnik nie otrzymywał odpowiedzi na zadane pytanie. Zostawał z „sugestią", że jego przypadek może wpadać w klauzulę o unikaniu opodatkowania. A jedyną alternatywą, żeby uchronić się przed negatywnymi konsekwencjami, pozostawało wystąpienia o opinię zabezpieczającą za 20 tys. zł.

Niejasne relacje

Podatnicy zaczęli skarżyć odmowy wszczęcia postępowań interpretacyjnych z powołaniem na klauzulę. Na tym tle bardzo szybko pojawiły się poważne wątpliwości co do wzajemnych relacji obu procedur, tj. interpretacyjnej i klauzulowej.

Podatnicy uważali, że w postępowaniu interpretacyjnym fiskus powinien zbadać czy klauzula w ogóle ma zastosowanie. Głównie chodziło o przypadki, gdy z wniosków wprost wynikało, że korzyść podatkowa w opisanym przypadku nie przekroczy limitu, od którego zależy stosowanie klauzuli.

Fiskus uważał natomiast, że nie musi w postępowaniu interpretacyjnym badać przesłanek stosowania klauzuli. Wystarczy uzasadnione przypuszczenie jej stosowania, potwierdzone opinią.

Do tego stanowiska urzędnikom udało się przekonać już NSA. W sześciu wyrokach wydanych 27 września br. NSA potwierdził odrębność obu procedur, tj. interpretacyjnej i klauzulowej (II FSK 640/18). W ustnych motywach uzasadnienia NSA wyjaśnił, że w przypadku uzasadnionego przypuszczenia, że w sprawie ma zastosowanie klauzula, wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania interpretacyjnego.

Na korzyść organów

Sąd skorygował swoje wcześniejsze stanowisko odnośnie do tego jakie rozstrzygnięcie wydaje fiskus, gdy ma uzasadnione przypuszczenie stosowania klauzuli do opisanego przypadku i występuje o stosowną opinię w tym zakresie. Przypomnijmy, w wyroku z 21 marca br. NSA uznał, że powinien wydać postanowienie o odmowie wydania interpretacji, a nie o odmowie wszczęcia postępowania interpretacyjnego (II FSK 3819/17). W praktyce oznaczało to, że NSA dopuścił szybką ścieżkę zaskarżenia wprost do sądu administracyjnego.

W najnowszej serii wyroków NSA nie podtrzymał tego stanowiska. Jak tłumaczył sędzia NSA Jan Rudowski, gdy organ interpretacyjny ma uzasadnione przypuszczenie, że w sprawie, o którą pyta podatnik, zastosowanie ma klauzula, to musi wystąpić o opinię w trybie z art. 14b § 5c ordynacji podatkowej – obecnie do szefa Krajowej Administracji Skarbowej.

Jeżeli szef KAS potwierdza możliwość stosowania przepisów klauzulowych, to organ interpretacyjny, zdaniem NSA, nie ma prawa do dalszego badania sprawy, np. przesłanek do zastosowana klauzuli. Nie ma też prawa oceniać zasadności wydanej opinii. Stwierdza tylko, że jego przypuszczenie jest uzasadnione i odmawia wszczęcia postępowania interpretacyjnego. A w takim przypadku nie ma szybkiej ścieżki zaskarżenia do sądu administracyjnego.

NSA odniósł się też do problemu tzw. fragmentaryzacji stanu faktycznego. Chodzi o praktykę, gdy elementy większej operacji gospodarczej są opisywane w kilku wnioskach o interpretację. Sąd zgodził się z podatnikami, że organ interpretacyjny w takim przypadku nie może oceniać ich łącznie. Musi zająć się każdym wnioskiem osobno. Niestety jednocześnie uznał, że na sprawę całościowo może za to spojrzeć szef KAS. Inaczej mówiąc, gdy organ interpretacyjny występuje o opinię, szef KAS może ocenić cały mechanizm optymalizacyjny, czyli łącznie poddać analizie kilka wniosków.

Analogiczne stanowisko NSA zajął w serii wyroków z 3 października br. (II FSK 27/18). Podobnych rozstrzygnięć można się spodziewać w kolejnych orzeczeniach NSA.

Komentarz eksperta

Konrad Filip Turzyński, doradca podatkowy, partner w kancelarii KNDP Kolibski Nikończyk Dec&Partnerzy

Pozostaną tylko pytania o kawę i ciasteczka

Najnowsze stanowisko NSA stanowi gwóźdź do trumny instytucji jaką są interpretacje indywidualne, szczególnie w kwestiach restrukturyzacyjnych. Wnosząc z ustnych motywów, NSA sankcjonuje pełną dowolność odmów wydawania interpretacji indywidualnych w tego rodzaju sprawach. Organy podatkowe nie będą bowiem musiały wykazywać w praktyce nic, poza samym faktem posiadania podejrzenia o potencjalnym unikaniu opodatkowania. Nie zablokują ich więc negatywne przesłanki wydawania decyzji klauzulowych ani obiektywny brak wystąpienia korzyści podatkowej czy występowanie innych niż podatkowe, istotnych korzyści będących skutkiem przeprowadzanej transakcji. Wszystkie uprawnienia o charakterze gwarancyjnym przewidziane dla podatników w przepisach ogólnej klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania przestają mieć bowiem znaczenie. Podatnikom pozostanie więc kierowanie pytań dotyczących np. kosztów reprezentacji (kawa i ciasteczka), a i to pewnie tylko do czasu, gdy i takie działania wzbudzą podejrzenia organów.

podstawa prawna: art. 14 b § 5b i § 5c oraz art. 119a i nast. ustawy z 29 sierpnia 1997 r. - Ordynacja podatkowa (tekst jedn. DzU z 2018 r. poz. 800 ze zm.)

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL