fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dąbrowska: Minister popiera króla skrajnie prawicowego internetu

Fotorzepa / Jerzy Dudek
Zbigniew Ziobro wciąż buduje własną grupę na prawicy PiS. Trafiają do niej tacy radykałowie jak Dariusz Matecki, jeden z najostrzejszych aktywistów w sieci.

Wśród wyborczych plakatów PiS w Szczecinie, króluje najgłośniejszy prawicowy kandydat na posła – bloger i youtuber, twórca kanału Prawicowy Internet oraz radny PiS Dariusz Matecki. W sieci ma opinię zagorzałego hejtera. Miejsce na liście ma dopiero 15., ale za to dawką skrajnie prawicowych poglądów bije innych kandydatów na głowę. W dodatku ma silne poparcie: jego politycznym mentorem jest Patryk Jaki, obecnie europoseł, któremu Matecki pomagał już w nieudanej kampanii na prezydenta Warszawy. Obecny eurodeputowany specjalnie 11 września odwiedził Szczecin, żeby się zrewanżować. W lokalnym radiu tłumaczył, że „napiera do nas lewacka ideologia z Zachodu". – Jestem przekonany, że w przyszłym parlamencie, (...) będzie jeszcze większa presja na atakowanie tradycyjnych wartości patriotycznych i chrześcijańskich – mówił europoseł PiS. I to z powodu tej presji potrzebny ma być w Sejmie Matecki. – Dlatego osobiście go rekomenduję i popieram – dodał Jaki.

Zaraz potem Matecki wystąpił na konferencji prasowej z przedstawicielką Młodzieży Wszechpolskiej, by dać wyraz swojej silnej niechęci do marszu równości, który zaplanowano na sobotę 14 września. Odpowiedzią miała być organizowana przez środowiska prawicowe manifestacja „Szczecin w obronie rodziny". Przy okazji przedstawicielka MW wezwała do dezynfekowania ulic po marszu równości. Miał to być patriotyczny happening, a chętnych namawiała do przyniesienia środków czyszczących. Matecki stał obok z pogodną miną. O samej inicjatywie mówił tak: – Ta manifestacja jest wymierzona w osoby, które wykorzystują ideologię LGBT w polityce i próbują z tej polityki robić kampanię nienawiści względem Kościoła katolickiego i tradycyjnych wartości.

Pomysł wywołał komentarz wicerzecznika PiS. – To, co zapowiedział pan Matecki, jest kompletnie żenujące, godne największego potępienia, nie idzie w parze z tym, co głosi Prawo i Sprawiedliwość – powiedział w rozmowie z reporterem RMF FM Radosław Fogiel.

Matecki na drugi dzień, na Twitterze, odciął się od dezynfekcyjnych pomysłów. Oświadczył, że to przedstawicielka MW nie uzgodniła swojej inicjatywy.

A na pomoc przybyła „kawaleria" w osobie wicepremiera i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Filmik z jego poparciem króluje w mediach społecznościowych prawicowego influencera. – To świetny prawnik – deklaruje Ziobro. – Był moim bliskim współpracownikiem w Ministerstwie Sprawiedliwości.

To zaskakujące. W czasie kampanii samorządowej, wówczas wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, stanowczo dementował, by Matecki pracował w MS.

I tu sprawa staje się poważna. Jeśli bowiem Matecki ze swoją właściwie zawodową obecnością w mediach społecznościowych był „bliskim współpracownikiem" Ziobry, to jak minister chce przekonać opinię publiczną, że nie miał pojęcia o hejcie w swoim resorcie i działaniach grupy Piebiaka?

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA