fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Kampanie sejmowe i senackie coraz bardziej miejskie

- Smog i komunikacja to priorytety - mówi Andrzej Rozenek z Lewicy
Fotorzepa/ Robert Gardziński
Kandydaci i kandydatki podpisują „Pakty" dla swoich miast. W walce o głosy – zwłaszcza w okręgach senackich – coraz częściej sięgają po propozycje ściśle związane z ich miejscowościami.

Ściśle sprofilowaną „miejską" kampanię prowadzi w Krakowie Krzysztof Mazur, który walczy o mandat w miejskim okręgu senackim nr 33. Jego głównym konkurentem jest Bogdan Klich z PO. Mazur, były szef Klubu Jagiellońskiego, startujący z poparciem Zjednoczonej Prawic w ostatnich dniach mówi np. o utworzeniu „Nowego centrum miasta" w jednym z regionów Krakowa (Wesoła) czy walce z lumpenturystyką. Na swoich stronach społecznościowych publikuje rozmowy – zwykle kilkunastominutowe – z architektami, miejskimi aktywistami czy innymi postaciami ważnymi w Krakowie i nie tylko. Podkreśla, że w Krakowie kończy się czas Jacka Majchrowskiego. Mazur mówi też, że problemów miasta nie da się rozwiązać tylko z poziomu lokalnego i to będzie jeden z jego priorytetów jako senatora. – Mamy dziś potrzebę dobrej koordynacji polityk publicznych między szczeblem lokalnym, wojewódzkim i centralnym. Aktywny senator może być takim pasem transmisyjnym między tymi obszarami – mówi Mazur w rozmowie z „Rzeczpospolitą".

Miejskie argumenty w swojej kampanii wykorzystuje też były szef NIK Krzysztof Kwiatkowski, który startuje jako kandydat niezależny w jednym z okręgów w Łodzi. Jego hasło wyborcze to „Łódź w centrum uwagi". Kwiatkowski zapowiada, że jako senator chce doprowadzić do utworzenia metropolii. – Przygotowałem projekt ustawy o łódzkiej metropolii na wzór śląskiej. Przyjęcie tej ustawy przez parlament to pozostawienie 5 proc. podatków zbieranych z PIT w metropolii łódzkiej, czyli prawie 200 mln rocznie na inwestycje czy projekty w społeczne – mówi nam Kwiatkowski.

W wyborach do Senatu startuje też kilku rozpoznawalnych samorządowców. Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli (startuje jako niezależny), posługuje się hasłem „nasz samorządowy senator". Tyszkiewicz już wiele miesięcy temu zapowiadał, że chce, by Senat stał się „izbą samorządową". Spodziewany jednak szeroki „desant" samorządowców na listy i do ogólnokrajowej polityki nie nastąpił, przez co Tyszkiewicz – jeśli zostanie senatorem – będzie jednym z niewielu reprezentantów tego środowiska. Innym znanym samorządowcem startującym do Senatu jest prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz, który jest kandydatem Koalicji Obywatelskiej.

Wyraźnie miejski komponent mają też kampanie do Sejmu. I to na wielu płaszczyznach. Np. we Wrocławiu Lewica proponuje powołanie kościuszkowskiego centrum dialogu.

Zaprezentowała też na początku września „Pakt dla Wrocławia", w którym znalazły się między innymi postulaty dotyczące mieszkalnictwa komunalnego, kolei aglomeracyjnej, inwestycji, powołania centrum monitoringu rasizmu i ksenofobii czy innowacyjności.

– Wszystkie te sprawy łączą się z naszym programem, ale mają też wymiar lokalny – mówił na konferencji prasowej Krzysztof Śmiszek, kandydat Lewicy startujący z „jedynki" we Wrocławiu. – Jesteśmy po Warszawie i Krakowie największym ośrodkiem akademickim w Polsce – przypomniała kandydująca z ostatniego miejsca Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Lewica podobny pakt zaprezentowała też w Warszawie. Podobnie jak we Wrocławiu to połączenie postulatów ogólnokrajowych ze sprawami najważniejszymi dla stolicy, takim jak rozwiązanie kwestii reprywatyzacji. O tym „Pakcie" w swoim kampaniach mówią też kandydaci Lewicy startujący z warszawskiego obwarzanka.

– Smog i komunikacja to priorytety. Trudno dyskutować o okolicach stolicy w oderwaniu od spraw Warszawy – mówił w „Poranku RDC" Andrzej Rozenek, który startuje jako „jedynka" z okręgu 20. i był kandydatem SLD w wyborach na prezydenta Warszawy w ubiegłym roku.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA