fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Służby specjalne chciały dodatkowych 104 mln zł z budżetu

Mariusz Kamiński, szef MSWiA i koordynator służb specjalnych wspiera ich starania o pieniądze – na razie bez skutku
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Na podsłuchy, podwyżki i siedziby. Na ten rok służby specjalne chciały dostać o 104 mln zł więcej niż w poprzednim.

Największy apetyt na dodatkowe środki miało Centralne Biuro Antykorupcyjne – złożyło wniosek o przyznanie mu aż 37,4 mln zł ekstra z przeznaczeniem na różne cele. I choć kierownictwo CBA przekonało komisję ds. specłużb, to przeciwna dosypaniu gotówki tej służbie była Komisja Finansów.

– Poprawka o zwiększenie budżetu CBA została odrzucona. Przeciwna przyznaniu tej służbie dodatkowych pieniędzy była nie tylko opozycja, ale i posłowie koalicji rządzącej – mówi „Rzeczpospolitej" posłanka Krystyna Skowrońska, wiceprzewodnicząca Komisji Finansów.

Multum potrzeb

Żądania finansowe wysunęła także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego – ale chciała dużo mniej niż CBA – 8,5 mln zł planuje wydać na „remonty, materiały i wyposażenie". Z kolei Agencja Wywiadu wystąpiła o dodatkowe 32 mln zł, by przeznaczyć je na kontynuację „zadań operacyjnych wynikających z bieżącej sytuacji międzynarodowej". Natomiast Służba Wywiadu Wojskowego zgłosiła zapotrzebowanie na dodatkowe 26,9 mln zł – na „rozbudowę zdolności służby do prowadzenia wywiadu elektronicznego" (na podsłuchy) – wywiad elektroniczny „prowadzony technikami nasłuchu i obserwacji satelitarnej, lotniczej, radiowej, nadzoru globalnej sieci internetu, z wykorzystaniem specjalistów od włamań do sieci komputerowych".

Wnioski o ekstraśrodki wsparła Komisja do spraw Służb Specjalnych, jednak wywołały burzę na sejmowej Komisji Finansów Publicznych (dodatkowe pieniądze miałyby pochodzić z rezerwy na realizację? projektów z budżetu Unii Europejskiej).

Posłów opozycji najbardziej wzburzyło domaganie się środków przez CBA.

– Wygląda na służbę, która przerobi, przepali wszystkie pieniądze, na dodatek bez żadnego efektu – grzmiał Dariusz Rosati, poseł KO, wyciągając m.in. ostatnią „aferę z kasjerką", która miała wynieść z CBA w reklamówce w sumie około 5 mln zł i ulokować je w zakładach bukmacherskich. – Potrzeba gruntownej kontroli w CBA, a nie dosypywania pieniędzy – mówił Rosati.

Komisja Finansów nie zgodziła się na dodatkowe środki. – Także rząd krytycznie podszedł do pomysłu dorzucenia pieniędzy CBA. Zwłaszcza w kontekście ostatniej afery z kasjerką podejrzaną o wynoszenie pieniędzy, która to sprawa do dziś nie została wyjaśniona – mówi nam posłanka Krystyna Skowrońska. – Nie sądzę, by Senat zajął inne stanowisko dotyczące CBA – dodaje.

W przypadku np. Agencji Wywiadu Komisja Finansów uznała, że ta służba żąda za dużo, i zgodziła się na ok. połowę tego, co chciała (15 mln zł). Z kolei wniosek dotyczący 8,5 mln zł dla ABW Komisja Finansów zaakceptowała.

Negatywna decyzja Komisji Finansów nie musi zamykać sprawy. Taki wniosek mogą jeszcze zgłosić kluby.

Dofinansować ABW

Żądanie CBA jednak już w komisji ds. specsłużb wzbudziło zastrzeżenia opozycji.

– ABW, czyli najważniejsza „frontowa" służba, która stoi na straży bezpieczeństwa państwa i obywateli, chciała najmniej. Z kolei CBA, za którym ciągnie się ostatnia afera z przywłaszczeniem pieniędzy przez kasjerkę – domagała się najwięcej. Ja byłem zdecydowanie przeciwny, by cokolwiek dodawać CBA – mówi nam poseł Marek Biernacki, członek Komisji ds. Służb Specjalnych.

Jak zaznacza, poparł wniosek o dodatkowe środki dla Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego także dlatego, że tegoroczny budżet ABW był niższy niż rok temu.  - Tymczasem to ABW zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy realne są różnego rodzaju zagrożenia, włącznie z terrorystycznymi, powinna być szczególnie doposażona i wzmocniona - podkreśla poseł Biernacki.

Na agentów i siedziby

Ze sprawozdań finansowych CBA z ostatnich lat wynika, że ta służba zawsze otrzymywała poza budżetem dodatkowe miliony z rezerw – np. w 2018 r. ponad 31 mln zł. Jak CBA tłumaczy wzrost środków do wydania w tym roku? Wskazuje dwa główne powody.

– Zapewnienie uposażeń i innych świadczeń gwarantowanych ustawą oraz wyposażenia dla przyjętych w 2019 i 2020 roku funkcjonariuszy i pracowników cywilnych. Ponadto planowane dostosowanie zakupionych i pozyskanych nieruchomości do wymogów służb specjalnych – wyjaśnia „Rz" Temistokles Brodowski, rzecznik CBA. Jak podkreśla, „szczegółowe informacje dotyczące budżetu CBA podaje w sprawozdaniu, które przedstawia corocznie do 31 marca – parlamentowi, premierowi i sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Chodzi o podniesienie płacy minimalnej (do 2,6 tys. zł brutto, co premier ogłosił we wrześniu ub.r.), co objęło 1193 funkcjonariuszy i 166 pracowników cywilnych CBA.

Biuro – jak się dowiadujemy – chce w tym roku także przystosować budynek dla swoich potrzeb – przy ul. Krzywickiego w Warszawie, a zwolnić inny, którego wynajem jest drogi. Na ten cel miałoby pójść 20 mln zł z ponad 34 mln zł, których chciała CBA.

Płk Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu, nie jest zdziwiony wnioskiem AW o dodatkowe środki.

– To służba bardzo niedofinansowana i nie chodzi tylko o dodatkowe pieniądze dla ludzi i wykonywanie zadań, w tym także fundusz operacyjny. Generalnego remontu wymaga siedziba, trzeba zmodernizować archaiczny system teleinformatyczny, by dobrze wykonywać zadania tej służby. Tym bardziej że sytuacja międzynarodowa, w jakiej obecnie jesteśmy, jest trudna. Państwo potrzebuje rzetelnych informacji wywiadowczych, aktywności swoich agentów na temat zagrożeń naszych interesów w świeci – podkreśla płk Małecki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA