fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Francja się zmniejszy? W niedzielę referendum niepodległościowe w Nowej Kaledonii

AFP
Mieszkańcy Nowej Kaledonii w niedzielę udadzą się do urn, by oddać głos w referendum ws. niepodległości archipelagu, który jest obecnie terytorium zamorskim Francji.

Pierwsze referendum ws. niepodległości Nowej Kaledonii odbyło się w 2018 roku. Wówczas większość uczestników referendum zagłosowało przeciw oderwaniu się od Francji. Jednak odsetek osób chcących, by Nowa Kaledonia była niepodległym państwem był wyższy niż wskazywały sondaże (przeciw niepodległości zagłosowało 56,4 proc. uczestników głosowania).

- Francja nie chce stracić swojego przyczółka na Pacyfiku - twierdzi Denise Fischer, była australijska dyplomatka w Nowej Kaledonii.

- Ostatnio tylko 18 tysięcy głosów oddzielało zwolenników niepodległości od jej przeciwników, a 33 tysiące osób nie poszło do urn - dodaje Fischer.

W Nowej Kaledonii relacje między rdzenną ludnością, Kanakami, a potomkami francuskich osadników są napięte od dawna.

Gospodarka Nowej Kaledonii obecnie jest uzależniona od corocznego subsydium przekazywanego przez Francję (1,52 mld dolarów) i złóż niklu (w Nowej Kaledonii znajduje się ok. 25 proc. wszystkich złóż tego metalu).

Nowa Kaledonia cieszy się dużą skalą autonomii, ale jest uzależniona od Francji w kwestiach takich jak obronność czy edukacja.

Referendum niepodległościowe organizowane w najbliższą niedzielę, podobnie jak referendum z 2018 roku, jest realizacją porozumienia z Numei z 1998 roku kończącego konflikt wewnętrzny w Nowej Kaledonii.

Jeśli i w tym referendum mieszkańcy Nowej Kaledonii zagłosują przeciw niepodległości, kolejne referendum w tej sprawie będzie mogło się odbyć w 2022 roku.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA