– W kampanii nie czuć było ducha walki. Wszyscy wiedzą, że wygra Gitanas Nausėda. Nie było emocji, jakie były w Polsce, gdy ścierali się Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski. Nie było przekonania, że coś ważnego się dzieje, że rozstrzyga się los Litwy. Nie pamiętam tak spokojnej kampanii – mówi „Rzeczpospolitej” Rimvydas Valatka, od 35 lat zajmujący czołowe miejsce wśród litewskich dziennikarzy.
Nausėda, jak pokazują wszystkie sondaże, zdecydowanie pokona w niedzielę siedmioro konkurentów, ale nie zdobędzie ponad połowy głosów i potrzebna będzie druga tura 26 maja.