fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Konsumenci

Maseczki bez wymogów - co robi UOKiK

Adobe Stock
Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów napływają liczne skargi ws. maseczek, rękawic, płynów do dezynfekcji itp. Zdecydowana większość z nich dotyczyła cen, pozostałe – nierzetelnych sprzedawców i wprowadzających w błąd ofert. Ponadto UOKiK skierował do europejskiego systemu 24 powiadomień o niebezpiecznych maseczkach, które nie spełniały wymogów. Urząd monitoruje też sprzedaż produktów ochronnych w internecie.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów monitoruje rynek środków ochrony osobistej, współpracuje z innymi instytucjami i reaguje na nieprawidłowości. Uczestniczy ponadto w europejskim projekcie, w którym szeroko zbadane zostaną produkty mające chronić przed COVID-19 - czytamy na stronie urzędu.

- Produkty takie jak maseczki, przyłbice, rękawice czy kombinezony ochronne to ważny oręż w walce z epidemią. Chronią nie tylko służby medyczne, ale także sprzedawców, usługodawców i nas wszystkich. Nie mogą być wadliwe czy zawodne. Podjęliśmy wiele działań, by wyeliminować z rynku te produkty, które nie spełniają wymagań i w efekcie niedostatecznie chronią przed wirusem. Współpracujemy w tej dziedzinie z wieloma instytucjami, w tym m.in. z Ministerstwem Zdrowia czy Krajową Administracją Skarbową, a także z Komisją Europejską. Weźmiemy także udział w rozpoczynającym się właśnie unijnym projekcie CASP – Corona 2020, w ramach którego środki ochrony osobistej zostaną szczegółowo zbadane w laboratoriach – mówi Tomasz Chróstny, Prezes UOKiK.

UOKiK informuje, że produkty niespełniające wymagań nie są wprowadzane na rynek Polski, a te, które się na nim znalazły są usuwane. Produkty niebezpieczne natomiast trafiają do unijnej bazy RAPEX.

Do końca lipca br. do Europejskiego Systemu Szybkiej Wymiany Informacji o Produktach Niebezpiecznych RAPEX trafiło 104 powiadomień od krajów członkowskich o wykryciu niebezpiecznych wyrobów związanych z walką z COVID-19. Aż 24 to zgłoszenia UOKiK ws. masek.

Nieprawidłowości wykazane w badaniach laboratoryjnych ws. masek i kombinezonach wykazały, że nie zapewniają one użytkownikom dostatecznej ochrony, zwiększając ryzyko wystąpienia infekcji. Stwierdzono także nieprawidłowości formalne takie jak brak znaku CE.

UOKiK informuje, że w ramach współpracy Izby Handlowej i Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymano w ciągu pięciu miesięcy na granicy prawie 20 mln sztuk maseczek, rękawic, kombinezonów, gogli i przyłbic.

Urząd monitoruje również e-sklepy i portale aukcyjne takie jak Allegro.pl, olx.pl, sprzedajemy.pl, lento.pl, ceneolokalnie.pl, gratka.pl, a nawet eBay. - W efekcie od marca do sierpnia Allegro usunęło ok. 140 tys. ofert takich produktów i zablokowało ok. 2,5 tys. kont - podaje UOKiK.

Urząd zachęca konsumentów, którzy kupują środki ochrony przez internet, by sprawdzali informacje o sprzedawcy i producencie oraz możliwość kontaktu.Przypomina, że przy zakupach przez internet obowiązuje 14-dniowy okres odstąpienia od umowy. Wskazuje jednak, że wyjątkiem w tej sytuacji jest produkt dostarczany w zapieczętowanym opakowaniu i ze względów zdrowotnych lub higienicznych nie można go zwrócić po otwarciu.

Konsumentowi przysługuje też prawo do reklamacji, gdy towar jest wadliwy albo nie ma właściwości, o których zapewniał sprzedawca.

Źródło: UOKiK
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA