Czy stwierdzenia premiera Donalda Tuska o tym, że na linii kolejowej z Warszawy do Lublina mieliśmy do czynienia z aktem dywersji, oznacza, że wchodzimy na wyższy poziom działań rosyjskich służb w Polsce?
Można to tak traktować, aczkolwiek wydaje mi się, że wcześniejsze wydarzenia, które obserwujemy już od dekad, miały podobny charakter. Rzeczywiście tutaj mamy już bezpośrednie działanie na szkodę infrastruktury krytycznej, niebezpieczne dla obywateli, więc można powiedzieć, że jest to wejście na wyższy poziom działań z ich strony.
Czy są to już działania kinetyczne? Tym bardziej, że mieliśmy też prawdopodobnie do czynienia z próbą uszkodzenia innego odcinka torów.
Jeżeli zestawimy to z dronami, których ponad dwadzieścia wleciało we wrześniu nad terytorium Polski, nie ma wątpliwości, że są to działania kinetyczne, aczkolwiek nie są to jeszcze w pełni działania konwencjonalne, wojenne. Jest to element wojny hybrydowej. W tej wojnie Rosja używa bardzo wielu narzędzi, także elementy działań konwencjonalnych. Takie działania z ich strony już obserwujemy.
Dotychczas mieliśmy do czynienia z innymi formami działań hybrydowych: podpaleniami, ale też np. testowaniem kanału umożliwiającego przerzut materiałów wybuchowych przez Polskę. Czy możemy mówić, że Rosja jest skłonna, by eskalować sytuację?
Tak. Bo Rosja zawsze bada możliwości eskalowania, więc trzeba także na chłodno analizować i oceniać te działania. Od naszej reakcji zależy możliwość zmiany działań z ich strony na większą eskalację, albo przeciwnie – jeżeli będą widzieć, że nie ma takiego pola do działania, którego się spodziewali.
Czytaj więcej
Premier Tusk potwierdził akt sabotażu na torach. Uszkodzenie linii do Dęblina to dowód, że wojna hybrydowa przenika do Polski. Rośnie zagrożenie, p...
Musimy mieć na uwadze, w jaki sposób reagujemy i jak taka sytuacja wpływa na to, co się dzieje w kraju. Czy mówimy na przykład o aktualizowaniu procedur działania lub zwiększeniu możliwości obronnych albo działań na rzecz Ukrainy. Wiele zależy też od reakcji społeczeństwa. To wszystko będzie miało wpływ na to, czy z ich strony będzie dążenie do większej eskalacji, czy wręcz przeciwnie. Dlatego ważne jest skupienie się na próbie analizy intencji działania Moskwy.
Czy jesteśmy gotowi do takich działań?
Nigdy nie ma stuprocentowej gotowości do działania. Przeciwnik szuka zawsze luk w naszym systemie bezpieczeństwa. Nasze zadanie powinno polegać na tym, aby takich luk było jak najmniej, ale też powinny się pojawiać wskazówki dla społeczeństwa, gdzie przeciwnik może jeszcze działać, bo w ten sposób buduje się tkankę społeczną. Warto wykorzystywać różne narzędzia nie tylko do reagowania, ale też wskazywania zagrożeń. Gdy istniało zagrożenie terrorystyczne, także odwoływano się do pewnej wrażliwości społecznej, że wszyscy muszą być bardziej świadomi i czujni, musimy zwracać uwagę na nietypowe sytuacje. To jest istotne w czasie wojny hybrydowej, gdy działania podejmowane przez Rosjan są nieoczywiste i mogą mieć miejsce na całym terytorium kraju.
Czytaj więcej
W kierunku Polski leciało z Ukrainy kilkaset rosyjskich dronów. Narracja, że to były obiekty z kartonu i tektury, nie do końca jest prawdziwa – mów...
Służby nie są w stanie zabezpieczyć wszystkich linii kolejowych czy zakładów energetycznych.
Oczywiście. Infrastruktura krytyczna ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa państwa. Dzisiaj można wiele zrobić dla poprawy jej bezpieczeństwa, bowiem są duże możliwości techniczne, aby ją monitorować. To nie są już czasy, gdy przy monitorze musiał siedzieć człowiek. W tym zakresie możemy wykorzystywać sztuczną inteligencję, pewne algorytmy, które mogą odczytywać potencjalne zagrożenia. Ale nic nie zastąpi aktywności społecznej.