W niedzielę informowaliśmy, że w rejonie miejscowości Życzyn w powiecie garwolińskim (województwo mazowieckie) w pobliżu stacji PKP Mika zauważono uszkodzony fragment torowiska.
W poniedziałek premier Donald Tusk podał nowe informacje na temat tej sprawy. „Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia. Na trasie Warszawa-Lublin (wieś Mika) doszło do aktu dywersji” – napisał w mediach społecznościowych. „Eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła tor kolejowy” – dodał.
Szef rządu przekazał, że na miejscu pracują służby i prokuratura. „Na tej samej trasie, bliżej Lublina, również stwierdzono uszkodzenie” – zaznaczył.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński zaznaczył, że w miejscowości Mika trwają czynności służb i prokuratury. „Niestety nie ma wątpliwości, że mieliśmy do czynienia z aktem dywersji” – napisał w mediach społecznościowych, dodając, że badany jest także inny fragment tej trasy kolejowej, gdzie doszło do uszkodzenia torów.
Do sprawy odniósł się także BBN. „W związku z ujawnionymi, celowymi i noszącymi znamiona aktów dywersji uszkodzeniami infrastruktury kolejowej na linii nr 7 (Warszawa-Dorohusk) Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zbiera i weryfikuje informacje na temat tych incydentów” – czytamy w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Czytaj więcej
Na jednym z największych węzłów kolejowych w Polsce, po którym jeżdżą pociągi towarowe i pasażerskie, nieznany sprawca odczepił nocą od składu i zo...
W tekście zaznaczono, że prezydent Karol Nawrocki jest na bieżąco informowany o tej sprawie. „To poważna sytuacja, dlatego wymaga szczególnego monitoringu oraz rzetelnego komunikowania przez wszystkie strony zaangażowane w jej wyjaśnianie” – podkreślono.
Przed godz. 10.00 premier Tusk ocenił w mediach społecznościowych, że wysadzenie toru kolejowego na trasie Warszawa-Lublin to „bezprecedensowy akt dywersji wymierzony w bezpieczeństwo państwa polskiego i jego obywateli”. „Tak jak w poprzednich tego typu przypadkach, dopadniemy sprawców, niezależnie od tego, kto jest ich mocodawcą” – napisał w serwisie X.
Uszkodzona trakcja w Puławach, zatrzymany pociąg osobowy Świnoujście-Rzeszów
Według doniesień RMF FM, uszkodzona została sieć trakcyjna w Puławach. Stacja donosi, w okolicach stacji „ktoś zarzucił na sieć energetyczną łańcuch”, co spowodowało zwarcie.
Po godz. 9.00 dodatkowe informacje na ten temat podała lubelska policja. Z komunikatu wynika, że w niedzielę wieczorem policjanci z Puław otrzymali informację o nagłym zatrzymaniu osobowego pociągu relacji Świnoujście-Rzeszów, którym podróżowało 475 pasażerów. „Nikt nie odniósł obrażeń” – podkreślono.
„Jak wstępnie ustaliliśmy, w jednym z wagonów doszło do wybicia szyb - najprawdopodobniej przez uszkodzoną linię trakcji” – czytamy. Policja poinformowała, że na miejscu funkcjonariusze wykonują czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Puławach, obecni są także funkcjonariusze KWP w Lublinie, Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Lublinie.
Uszkodzone tory kolejowe w województwie mazowieckim
Wcześniej policja informowała, że uszkodzenie torowiska zgłosił w niedzielę rano kierujący pociągiem.„Maszynista pociągu zgłosił telefonicznie nieprawidłowości w infrastrukturze kolejowej w rejonie miejscowości Życzyn, pow. garwoliński, w pobliżu stacji PKP Mika. W chwili zdarzenia w pociągu znajdowało się dwóch pasażerów oraz kilku członków obsługi. Nikt nie odniósł obrażeń” – brzmiał komunikat Komendy Wojewódzkiej Policji.
Czytaj więcej
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości poinformowało o zatrzymaniu siedmiu mężczyzn, podejrzanych o wywoływanie ponad 380 fałszywych alarmó...
Po wstępnych oględzinach stwierdzono wówczas uszkodzenie fragmentu torowiska, które spowodowało zatrzymanie pociągu. Ze względów bezpieczeństwa ruch kolejowy w rejonie został czasowo wstrzymany, później, jak podała rzeczniczka PKP, pociągi wznowiły ruch po sąsiednim torze.