fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komornicy

Egzekucja komornicza: jak uciec od starych opłat

Adobe Stock
Do wszczętych przed 1 stycznia 2019 r. egzekucji stosowane będą dotychczasowe, wyższe stawki. Dłużnicy nie są jednak bezradni. Są sposoby, by płacili mniej.

Z nowym rokiem stosowane do tej pory dwie stawki egzekucyjne: 15 proc. od ściągniętej kwoty i 8 proc., gdy zostanie pobrana z konta lub pensji dłużnika, zastąpiła jedna – 10 proc., która niekiedy powinna być niższa niż stara. Tym bardziej że jeśli dłużnik w ciągu miesiąca od zawiadomienia go o wszczęciu egzekucji wpłaci pieniądze do komornika, ten ściągnie od niego tylko 3 proc.

Czytaj także: Eldorado dla dłużników, zagłada dla komorników

Dla uczciwych

Ta zachęta i nowe opłaty nie będą jednak stosowane do egzekucji niezakończonych przed 1 stycznia 2019 r. – tam obowiązują nadal stare stawki. Problem dotyczy w szczególności dłużników alimentacyjnych, gdyż na podstawie jednego wyroku alimenty mogą być ściągane latami.

W nowych przepisach są jednak wyjątki. Jeżeli wierzyciel złoży do komornika wniosek o umorzenie egzekucji w związku ze spłatą długu, dłużnika obciąży 5 proc. spłaty. Pod warunkiem, że wierzyciel jest uczciwy i wykona ten ruch. Stary dłużnik może też zapłacić dług do rąk komornika. Wtedy pobierze on 5 proc. (półtora roku temu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że w takiej sytuacji opłata wyższa jest niekonstytucyjna).

Uczciwy dłużnik alimentacyjny może też skorzystać z nowego narzędzia (art. 1083 kodeksu postępowania cywilnego) i wystąpić o zawieszenie egzekucji co do alimentów wymagalnych w przyszłości, jeżeli uiści wszystkie te już wymagalne i złoży na rachunek depozytowy ministra finansów sumę alimentów za sześć miesięcy, z równoczesnym umocowaniem komornika do jej podejmowania.

Do uczciwych dłużników, nie tylko alimentacyjnych, będzie mieć zastosowanie nowy przepis, który zapewnia im ochronę. Otóż w razie oczywiście niecelowego wszczęcia postępowania egzekucyjnego (np. szykana) komornik pobierze od wierzyciela tzw. opłatę karną 10 proc. (kara dosięgnie więc również wierzyciela).

Czas na miarkowanie

Dłużnik nie ma jednak możliwości wybrania nowych stawek z nowej ustawy. Jedyną realną drogą jest doprowadzenie do umorzenia poprzedniej egzekucji, ale to wymaga wniosku wierzyciela, czyli porozumienia z nim, a nikt czegoś takiego nie robi na ładne oczy.

– Za takimi porozumieniami może przemawiać niższa opłata komornicza, tam gdzie tak jest rzeczywiście, bo w przypadku zajęcia konta czy pensji jest odwrotnie. Wierzyciel raczej nie wystąpi o umorzenie egzekucji, jeśli nie otrzyma przynajmniej istotnej części długu, a ci, co mają pieniądze, zwykle nie czekają ze spłatą długów – wskazuje Jarosław Świeczkowski, komornik z Pomorza.

Dodajmy, że nadal dłużnik może wystąpić do sądu, aby zmniejszyć opłatę, jeśli nakład pracy komornika (ale też sytuacja majątkowa dłużnika) nie uzasadniają jej wysokości. Pewnie w tych sprawach pojawi się argument, że opłata średnio zmniejszyła się w nowych egzekucjach, więc powinna być też niższa w starych. Nowa ustawa stanowi jednak, że to sądowe miarkowanie nie może schodzić poniżej 1/3 stawki ustawowej i mniej niż 200 zł.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Rafał Reiwer, zastępca dyrektora departamentu wykonania orzeczeń i probacji w Ministerstwie Sprawiedliwości

Ulgowa stawka komornicza 3 proc. przewidziana została wyłącznie dla osób, które w terminie 30 dni od zawiadomienia o wszczęciu egzekucji wpłacą dług do rąk komornika. Jest to przepis wyjątkowy, mający na celu premiowanie osób, które od razu po wszczęciu egzekucji spełniają swoje zobowiązania. Brak jakichkolwiek podstaw, by premiować w ten sposób osoby, które mimo toczącej się dłuższy czas egzekucji nie spłaciły długu. Nowe przepisy przewidują jednak kilka zachęt dla szybko spłacających. By zaś nie być dłużnikiem starego prawa, wystarczy uregulować dotychczasowe zobowiązanie, a do nowego będą stosowane już nowe zasady.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA