fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Handel

Internet bije w pozycję tradycyjnych sklepów

123RF
Sprzedawcy mają twardy orzech do zgryzienia, bo e-commerce coraz szybciej odbiera im rynek. Pomysły Amazona jeszcze to przyśpieszą.

Nowa usługa Wardrobe to kolejny etap w stopniowym przechodzeniu następnych kategorii produktów kupowanych głównie w tradycyjnych sklepach na platformy internetowe. Klienci Amazona będą mogli zamawiać do domu ubrania, a płacić dopiero za te, które zdecydują się zachować.

Koszty rozwoju

Amerykańscy analitycy zwracają uwagę, że oferta Amazona idzie w kierunku masowego klienta. Już wcześniej podobny system zaproponowała firma Stitch Fix, ale w jej przypadku kompletowanie ubrań i doradztwo klientowi to kombinacja systemów opartych na sztucznej inteligencji i sztabu stylistów, dostępnych online niemal non stop.

– Amazon stawia na skalę, sprawną logistykę, agresywne zagarnianie rynku dzięki choćby dostępowi do nieograniczonych funduszy – mówi Omar Saad, analityk z Evercore ISI.

Według raportu firmy Cowen & Company celem Amazona jest osiągnięcie do 2021 r. 16,2-proc. udziału w amerykańskim rynku sprzedaży odzieży (firma nie podaje, ile teraz ma).

Firma jest największym internetowym sprzedawcą na świecie: w 2016 r. miała 136 mld dol. przychodów. Jednak szybki rozwój platformy zaczynającej podbój rynku jako internetowa księgarnia nie wszystkim się podoba. Wytyka się jej uruchamianie centrów logistycznych w stanach z najniższymi podatkami i stosowanie wielu zabiegów mających na celu maksymalne zmniejszanie daniny na rzecz państwa czy władz lokalnych – nie tylko w USA, ale też w innych krajach, gdzie firma działa. Niemniej systematycznie poprawia ona wyniki i zaskakuje kolejnymi innowacyjnymi ofertami.

Konkurencja też nie śpi i szykuje nowości. – Prime Wardrobe idzie krok dalej od Zalando, ponieważ nie wymaga żadnej zapłaty za towar z góry. Jednak warto pamiętać, że członkostwo w Amazon Prime kosztuje 99 dol. rocznie, trudno więc powiedzieć, że usługa dostępna jest zupełnie za darmo – komentuje Marek Molicki, ekspert Gemiusa.

– Zalando oferuje natomiast 100 dni na zwrot towaru, a nie siedem, jak w przypadku Amazona. Stopniowo coraz więcej sklepów będzie oferowało takie rozwiązania swoim klientom i za jakiś czas zarówno darmowa dostawa, jak i zwrot oraz możliwość sprawdzenia towarów w domu przed zapłatą będą standardem w wielu miejscach – dodaje Molicki.

Idą nowe oferty

Zalando poczynania Amazona skomentowało dość ostrożnie. Firmy już konkurują ze sobą w Europie, ale choć usługa Wardrobe na razie dostępna jest tylko w USA, to pewnie kwestią czasu jest jej pojawienie się przynajmniej w Niemczech czy Wielkiej Brytanii.

– Dokładnie obserwujemy, co robią nasi konkurenci, i przyglądamy się działaniom zarówno międzynarodowych marek, takich jak Amazon, jak i mniejszych, rosnących brandów – mówi Katarzyna Heller, rzeczniczka Zalando. – Rynek mody online rozwija się bardzo dynamicznie i wciąż jest duża przestrzeń dla innych graczy. W Zalando skupiamy się na modzie, która jest podstawą naszego biznesu, budujemy silne relacje z markami i dostarczamy klientom wysokiej jakości produkty.

Amazon systematycznie wprowadza kolejne nowe usługi dla swoich klientów. Częścią rewolucji jest też niedawno wprowadzony do sprzedaży Echo Look – urządzenie z kamerą sterowaną głosem pozwalającą na wykonywanie zdjęć pełnej sylwetki i dobieranie zestawów ubrań. Abonenci Prime mogą też skorzystać z Amazon Dash Button, czyli specjalnych guzików, które mogą być przymocowane np. do lodówki. Dzięki wi-fi po naciśnięciu automatycznie zamawiają one produkty, jakie w gospodarstwie domowym trzeba regularnie uzupełniać. Klient może wybrać, jaki produkt chce w ten sposób zamawiać, a lista partnerów usługi rośnie.

– Amazon oferuje ją już nie tylko w USA, ale również w kilku krajach europejskich, takich jak Niemcy czy Wielka Brytania – mówi Michał Kreczmar, dyrektor w zespole ds. transformacji cyfrowej w PwC.

Nie tylko aukcje

Największe sieci odzieżowe nie odpowiedziały na nasze pytanie, czy obawiają się wprowadzenia usługi Wardrobe w Polsce i jak mogą się przygotować na jej wprowadzenie. Jednak w naszym kraju największym sprzedawcą odzieży w sieci jest Allegro – która jest platformą dla różnych e-sklepów. Firma podaje, że miesięcznie realizuje ok. 3 mln transakcji modowych.

– To oznacza, że co druga transakcja w polskim e-commerce związana z modą dokonywana jest na Allegro – mówi Celestyna Lendo-Zachariasz, menedżer kategorii odzież w serwisie. Firma współpracuje z wieloma markami, które poprzez Allegro docierają do klientów lepiej niż poprzez własny e-sklep.

Miejsce na swojej platformie w takim modelu udostępnia również Amazon. Jak podaje, tysiące marek modowych sprzedają produkty na jego platformie, a tylko w 2016 r. ponad 350 rozpoczęło sprzedaż na stronach Amazona w całej Europie. Spośród polskich marek działają w tym modelu np. Gino Rossi, Esotiq & Henderson, Wojas, i Loft37.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA