Żabka szuka franczyzobiorców na ukraińskich portalach

Gigant detaliczny intensywnie szuka nowych franczyzobiorców wśród mieszkających w Polsce obywateli Ukrainy. Wymaga znajomości polskiego, ale obiecuje też duże wsparcie.

Publikacja: 25.04.2024 13:18

Na ukraińskich portalach pojawiły się reklamy Żabki

Na ukraińskich portalach pojawiły się reklamy Żabki

Foto: Adobe Stock

Na ukraińskich portalach pojawiły się reklamy Żabki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie proponują one promocji na przekąski, napoje czy posiłki, a „polują” na tych, którzy byliby zainteresowani prowadzeniem sklepu. Informacja od Żabki jest profesjonalnie przygotowana, a cała strona z informacją o procesie rekrutacji jest po ukraińsku, choć Żabka zastrzega, że wśród wymagań znajduje się znajomość języka polskiego co najmniej na poziomie B2

Czytaj więcej

Żabka też miała promocję na wódkę. Sieć tłumaczy: „To błąd”

Meandry tłumaczenia na język ukraiński

Na stronie stworzonej specjalnie dla potencjalnych franczyzobiorców z obywatelstwem Ukrainy Żabka stwierdza, że jej sklepy prowadzi już ponad 200 obcokrajowców. Zachęcając w ten sposób do tego, by zaryzykować i wejść w interesy z Żabką. Koncern z Poznania obiecuje potencjalnym franczyzobiorcom stałe wsparcie marketingowe i reklamowe, a także (co ważne) polisy biznesowe, czyli ubezpieczenie na wypadek wpadki finansowej przy współpracy. Na franczyzobiorców czekają też bonusy, jak na etacie – opieka medyczna, dostęp do siłowni, a nawet karta paliwowa w największym polskim koncernie paliwowym.

Czytaj więcej

Żabka też miała promocję na wódkę. Sieć tłumaczy: „To błąd”

Żabka obiecuje też „sprawdzone lokalizacje” i dochód na poziomie od 25 tysięcy złotych miesięcznie. W tym ostatnim wypadku warto jednak przyjrzeć się przypisowi, który zaznacza, że 81 proc. franczyzobiorców w 2023 roku osiągnęło takie dochody. Możliwe jednak także, że w tym wypadku zawiodło tłumaczenie i zamiast „dochodu” miał być „przychód” (co jest bardziej realne, zważywszy na to, że dochód bierze się z marż, zwrotów za różne gratisy wydawane w imieniu Żabki czy prowizji, a klientów w sklepie jest średnio 600 dziennie), a wśród kosztów są opłata licencyjna, wynagrodzenia pracowników czy składki na ubezpieczenia społeczne.

Obcokrajowcy w kręgu zainteresowań koncernu

Sama kampania skierowana do Ukraińców okazuje się być czymś dla Żabki zwyczajnym. Zapytane przez „Rzeczpospolitą” o poszukiwanie franczyzobiorców z Ukrainy Biuro Prasowe Żabki poinformowało, że realizuje takie kampanie przez cały rok, choć kieruje je przede wszystkim do obywateli Polski. Jednak obcokrajowcy również są w kręgu zainteresowania koncernu, także jako pracownicy sklepów, nie tylko jako franczyzobiorcy.

Czytaj więcej

Promocje w Biedronce to patologia? Dopiski małym drukiem zaskakują klientów

– Kampania skierowana do potencjalnych franczyzobiorców jest realizowana przez cały rok. W ramach tej kampanii prowadzimy działania komunikacyjne skierowane do osób pochodzących z Ukrainy, które mieszkają w Polsce. Dodatkowo z myślą o uchodźcach poszukujących możliwości pracy, stworzyliśmy też specjalną platformę z ofertami zarówno w naszej centrali w Poznaniu, centrach dystrybucyjnych, współpracujących z siecią spółkach, jak i w sklepach Żabka na terenie całego kraju. Portal praca.zabka.pl, od momentu jego uruchomienia w pierwszej połowie marca 2022 r., funkcjonuje również w języku ukraińskim. Obecnie wśród franczyzobiorców Żabki jest ponad 400 obcokrajowców z 8 krajów, a ich liczba stale rośnie – przekazało „Rzeczpospolitej” Biuro Prasowe Żabki.

„Rzeczpospolita” zwróciła się też z prośbą do Żabki o sprecyzowanie czy faktycznie chodziło o „dochód” w materiale skierowanym do potencjalnych franczyzobiorców z Ukrainy. Według księgowej na co dzień posługującej się językiem ukraińskim, tłumaczenie na stronie kampanii Żabki może być mylące, choć wyjaśnienia pod spodem pozwalają uzyskać właściwy kontekst. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, pojawi się ona w tekście.

Aktualizacja: 

Żabka początkowo, 25 kwietnia, potwierdziła „Rzeczpospolitej”, że na stronie kampanii skierowanej do potencjalnych ukraińskich franczyzobiorców wkradł się błąd i w ukraińskojęzycznej wersji zamiast słowa „przychód” było słowo „dochód”. 

— Niezwłocznie poprawimy treść strony i sprawdzimy ją jeszcze raz pod kątem innych możliwych błędów. Równocześnie pragniemy przeprosić wszystkich odbiorców tej kampanii za nasz błąd — poinformowało w rozmowie telefonicznej Biuro Prasowe Żabka Sp. z o.o. 

26 kwietnia okazało się, że sytuacja z tłumaczeniem jest bardziej skomplikowana, a Żabka przedstawiła opinię tłumaczki przysięgłej, która stwierdza, że na stronie kampanii skierowanej do potencjalnych franczyzobiorców jednak nie było błędu. Tłumaczka stwierdziła:

Słownik Ekonomiczny jednoznacznie definiuje pojęcie prybutok (ukr. прибуток) jako nadwyżkę przychodów ze sprzedaży towarów i usług nad kosztami ich wytworzenia i sprzedaży tych dóbr, co w języku polskim określa się pojęciem dochodu. (Ekonomichnyi Slovnyk, I.S. Zavadzkyi, T.V. Osovska, O.Yu. Yuskhevych, str. 248).

Słowo dokhid (uk. дохід) zdefiniowane jest natomiast jako „środki pieniężne lub rzeczowe otrzymane w wyniku działalności gospodarczej lub innej działalności”, co po polsku nazywa się przychodem. (Ekonomichnyi Slovnyk, I.S. Zavadzkyi, T.V. Osovska, O.Yu. Yuskhevych, str. 77). W mojej opinii tłumaczenie słowa dokhid (дохід) jako dochód jest błędne, a zdanie: „Досягніть доходу від 25 000 злотих на місяць.” w tłumaczeniu na język polski powinno brzmieć „Osiągnij przychody od 25 000 zł miesięcznie.

Co oznacza, że autor tekstu i wspierająca go ukraińskojęzyczna pracownica księgowości jednak się pomylili i niesłusznie przypisali Żabce błąd w tłumaczeniu. Na usprawiedliwienie mają tylko fakt, że sytuacja odnośnie pojęć dochodu i przychodu w języku ukraińskim jest dość skomplikowana w zależności od regionu i od tego czy mowa o języku potocznym, specjalistycznym czy też słownikowych definicjach. Niemniej kontekst kampanii skierowanej do franczyzobiorców był zrozumiały dla odbiorców, co autorowi tekstu potwierdziła anonimowo ukraińskojęzyczna pracownica jednej z łódzkich Żabek, zainteresowana zmianą swojego statusu na franczyzobiorczynię. 

Na ukraińskich portalach pojawiły się reklamy Żabki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie proponują one promocji na przekąski, napoje czy posiłki, a „polują” na tych, którzy byliby zainteresowani prowadzeniem sklepu. Informacja od Żabki jest profesjonalnie przygotowana, a cała strona z informacją o procesie rekrutacji jest po ukraińsku, choć Żabka zastrzega, że wśród wymagań znajduje się znajomość języka polskiego co najmniej na poziomie B2

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Producent Milki ukarany ponad 1,4 mld zł grzywny przez Unię Europejską
Handel
Allegro pokazuje wyniki i podaje prognozy. Akcje drożeją
Handel
Rynkowi giganci w kłopotach. Zamykają kolejne sklepy w Polsce
Handel
Mocny spadek liczby kradzieży w sklepach. Dane zaskoczyły
Handel
Zamożni Amerykanie zaczynają być ostrożni w wydatkach