fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

#PROSTOzPARKIETU. Robert Morawski: Brak PIT-8C od brokera nie zwalnia z obowiązku podatkowego

ROL
Gościem wtorkowego programu #PROSTOzPARKIETU był Robert Morawski, specjalista ds. podatków, z którym rozbieraliśmy na czynniki pierwsze podatek giełdowy. Pytaliśmy go m.in.:

Zacznijmy od podstaw. Kogo dotyczy podatek giełdowy?

Dotyczy on osób, które dokonują odpłatnego zbycia papierów wartościowych, a także realizacji pochodnych instrumentów finansowych pod różnymi postaciami. Co ważne, dotyczy on osób, które tego typu operacji nie wykonują w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, czyli mówiąc wprost: osób fizycznych, które oprócz normalnej pracy zarobkowej działają również na rynku kapitałowym.

Kiedy powstaje obowiązek podatkowy?

Pojęcie obowiązku podatkowego jest bardzo formalne. On powstaje dopiero po zakończeniu roku podatkowego, kiedy musimy złożyć zeznanie podatkowe. Z punktu widzenia realnego inwestora obowiązek ten pojawia się w momencie odpłatnego zbycia papierów lub realizacji dochodów z instrumentów finansowych. Jeżeli więc w danym roku zrealizujemy transakcję, czyli ją zamkniemy, to wtedy musimy mieć świadomość, że ten obowiązek już na nas ciąży, a podatek będziemy musieli zapłacić w następnym roku.

Podatek płacimy wtedy, kiedy wygenerujemy zysk. A co jeśli jednak nasze transakcje przynoszą straty? Wtedy też musimy złożyć zeznanie podatkowe?

Ze stratą mamy do czynienia, gdy podatnik miał wyższe koszty uzyskania przychodów niż sam przychód. W praktyce oznacza to, że wyłącznie w sytuacji, w której podatnik ma przychód, jest możliwość wystąpienia straty podatkowej. To z kolei oznacza, że musimy złożyć zeznanie, aby wykazać ten przychód, jak również koszty.

Z tematem giełdowym w związku z dwudniowym cyklem rozliczeniowym wiążą się także konkretne daty...

Faktycznie. W tym roku mamy do czynienia z sytuacją, w której po świętach w każdy dzień tygodnia mamy sesję giełdową. Najpóźniej więc rozliczenie transakcji giełdowej może być dokonane 30 grudnia w piątek. To z kolei oznacza, że biorąc pod uwagę cykl rozliczeniowy, musimy dwa dni wcześniej dokonać transakcji, żeby brać ją do rozliczenia za 2016 r.

Specjalnie pytam o te daty, gdyż z nimi wiąże się także ewentualna optymalizacja podatkowa. Na czym ona polega i jak wygląda w praktyce?

Najprostsza optymalizacja polega na tym, aby obserwować pod koniec roku, jak kształtuje się nasz potencjalny dochód podatkowy. Osoby, które widzą dochód, powinny pozamykać te pozycje, na których mają stratę. Wtedy korzystają z tzw. tarczy podatkowej, czyli realnie obniżają dochód do opodatkowania. Warto jednak zwrócić uwagę, że czasami lepiej jest wykonywać operacje pod koniec grudnia, tak aby nasz wynik finansowy zbliżył się do zera, przy czym dotyczy to także straty finansowej. Jeżeli bowiem wygenerujemy zbyt dużą stratę finansową, to możemy później mieć problem z odliczeniem ją od dochodu w kolejnych latach.

Poruszył pan kolejny ważny temat, czyli odliczanie strat wygenerowanych w przeszłości. Jakie zasady przy tym obowiązują?

Na rozliczenie straty mamy maksymalnie pięć lat. Jeżeli więc złożę zeznanie za 2016 r., w którym będzie strata, to w zeznaniu za 2017, 2018, 2019, 2020 i 2021 mogę ją odliczyć. Nie można jednak rozliczyć straty w całości w danym roku podatkowym. Ustawodawca mówi, że można rozliczyć maksymalnie połowę straty z danego roku podatkowego. Jeżeli więc przykładowo w 2016 r. będę miał 10 tys. zł straty, to w 2017 i 2018 r. mogę odliczyć po 5 tys. zł. Wtedy stratę będę miał rozliczoną.

Skoro mowa o stratach, to też naturalnym tematem są koszty uzyskania przychodów. Co do nich można zaliczyć?

Na pewno można do nich zaliczyć wszystkie te wydatki, które ponieśliśmy pośrednio lub bezpośrednio w związku z nabyciem papierów. Przy klasycznych transakcjach giełdowych tych wydatków nie ma oczywiście zbyt wiele, gdyż jest to koszt nabycia samych papierów, prowizja i ewentualnie koszt prowadzenia rachunku. Jeśli chodzi o całą resztę, czyli m.in. szkolenia, literaturę, to tutaj interpretacje nie są niestety zbyt korzystne dla podatników. Trudno bowiem znaleźć w nich jednoznaczną odpowiedź, czy można je zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów.

A jaka metoda rozliczenia obowiązuje na GPW? FIFO czy też może LIFO?

W świetle polskich przepisów obowiązuje zasada FIFO. Dlatego też, wyliczając potencjalny dochodów podatkowy, musimy bardzo uważnie patrzeć na daty nabycia poszczególnych pakietów danego instrumenty. Przy sprzedaży nie możemy sobie wybrać, którego pakietu chcemy się pozbyć.

Część inwestorów korzysta z usług zagranicznych brokerów, którzy często nie wystawiają im zestawienia podatkowego PIT-8C. Co wtedy?

Brak PIT-8C nie zwalnia nas z obowiązku złożenia PIT-38. Jeśli nie dostaniemy PIT-8c, musimy wziąć wyciąg z rachunku inwestycyjnego albo uzyskać rejestr operacji i samemu policzyć wszystkie przychody i koszty. W przypadku niewielkiej liczby transakcji nie jest to jeszcze takie trudne. Problem zaczyna się, kiedy tych transakcji jest naprawdę dużo.

A jak wygląda sprawa rozliczeń podatkowych inwestycji, których dokonujemy na innych giełdach?

Wszystkie osoby, które mają miejsce zamieszkania dla celów podatkowych w Polsce, muszą się rozliczać w świetle polskich przepisów i składać zeznanie PIT-38. Nieważne, gdzie uzyskamy dochód, czy w Polsce czy za granicą. Musimy go wykazać w zeznaniu. Jeśli korzystamy z usług brokerów, którzy profesjonalnie zajmują się realizacją naszych zleceń na innych rynkach, to oni prawdopodobnie uwzględnią w PIT-8C przychody i koszty uzyskane na rynkach zagranicznych. W przypadku gdy broker nie zrobi tego za nas, musimy sami przygotować takie zestawienie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA