Spotkanie z inicjatywy Polskiej Izby Handlu odbyło się w siedzibie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Przedstawiciele polskich sieci grupujących głównie sklepy mniejszej i średniej wielkości zwracają uwagę, że obecna sytuacja wydaje się być daleka od wolnej i uczciwej konkurencji.
Duzi gracze w ramach wojny handlowej oferują bowiem produkty, które trafiają na sklepowe półki prawdopodobnie poniżej kosztów wytworzenia. Przykładem jest oferta półlitrowej butelki wódki za 9,99 zł. – Sama akcyza, podatek VAT i koszty opakowania to prawdopodobnie już cała ta kwota, a nawet więcej. A gdzie produkcja samego alkoholu, koszty transportu? – pyta rozgoryczony przedstawiciel jednej z sieci handlowych.
Skargi i analizy
Zdaniem przedstawicieli Polskiej Izby Handlu tego typu oferty mogą potencjalnie oznaczać łamanie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, choć w jej przypadku swoich racji można dochodzić tylko z powództwa cywilnego, w przypadku konfliktu między firmami. UOKiK nie jest władny do jej stosowania, może stosować jedynie ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów.
Czytaj więcej
Większość Polaków spodziewa się zaostrzenia wojny między dyskontami – Lidlem i Biedronką.
Stanowiska UOKiK po spotkaniu nie udało się nam uzyskać, niemniej wiadomo, że podejmuje on już działania związane z ofensywą marketingową i promocyjną sieci Lidl oraz Biedronka.
– UOKiK przygląda się działaniom sieci sklepów Lidl i Biedronka pod kątem ewentualnego naruszania zbiorowych interesów konsumentów. Analizujemy też skargi konsumentów – podał urząd kilka dni temu w efekcie skarg na esemesy o promocjach wysyłane przez sieć Biedronka. Kwestionowana jest także sprawa właściwego udzielania zgód na kontakt w celach marketingowych. Do prokuratury skierowano natomiast zawiadomienie dotyczące promocji alkoholu przez sieci Biedronka, Lidl oraz Kaufland.
Czytaj więcej
55,5 proc. Polaków spodziewa się zaostrzenia wojny cenowej między dyskontami i tańszych wielkanocnych zakupów. Odbije się to jednak na całym sektor...
Wymiana ciosów między Lidlem a Biedronką
Bezkompromisowa walka na ceny trwa między Lidlem i Biedronką od kilku tygodni, sieci przerzucają się ofertami i promocjami. Biedronka oferuje te same produkty nawet o połowę taniej niż jeszcze niedawno, co w oczywisty sposób przekłada się na zainteresowanie konsumentów.
Lidl odpowiada na reklamy Biedronki swoimi akcjami promocyjnymi, jak i nową kampanią, w której wyjaśnia, że nie różnicuje cen miedzy regionami, co akurat robi Biedronka. Do tego oczywiście przekonuje, że wskazane w asortymencie kategorie ma mieć tańsze niż w sklepach rywala. Obie sieci nie szczędzą sobie złośliwości wobec konkurenta.
Czytaj więcej
Wojna reklamowa Biedronki z Lidlem toczy się bez pardonu, a jeńców nikt nie bierze. Lidl wykonał właśnie kolejne uderzenie, podkreślając różnice ce...
– Z naszych obserwacji wynika, że różnice w cenie za identyczny zestaw przykładowych produktów między sąsiednimi dzielnicami u naszych konkurentów mogą osiągać ponad 17 zł. Ceny różnią się nie tylko na poziomie regionów, lecz nawet w obrębie jednego miasta – mówi Aleksandra Robaszkiewicz, rzeczniczka Lidl Polska. – Do klientów podchodzimy uczciwie i odpowiedzialnie. Naszym celem jest zapewnienie każdemu niskich, atrakcyjnych cen i wysokiej jakości produktów.
– Każdego dnia Biedronka oferuje ponad 900 promocji, w tym na wiele artykułów pierwszej potrzeby najczęściej znajdujących się w koszykach klientów – twierdzi Joanna Piwowarczyk z biura prasowego sieci Biedronka. – W dużej mierze dzięki aktywnej polityce promocyjnej naszej sieci, do której dostosowała się nasza droga konkurencja, polski rynek handlu detalicznego należy do najbardziej konkurencyjnych w Europie.
Czytaj więcej
Lidl i Biedronka walczą na reklamy, informacje na paragonach i plakatach. Kolejnym polem starcia gigantów jest powrót VAT na żywność i wcale nie je...
Dla konsumentów to oczywiście zjawisko pozytywne i obecnie 55,5 proc. oczekuje zaostrzenia konfliktu cenowego między największymi sieciami handlowymi w Polsce – wynika z badania UCE Research i Grupy Offerista. Przeciwnego zdania jest jedynie 22,1 proc. ankietowanych.
Polacy liczą na okazje
– Podejście do wojny cenowej wśród konsumentów jest bardzo zróżnicowane i ma na to wpływ tak wiek, jak i miejsce zamieszkania czy zarobki. Obecny konflikt między dwiema największymi sieciami handlowymi ma też ogromny wpływ na pozostałych rynkowych graczy, którzy muszą się liczyć z tym, że ich marki mogą być teraz oceniane przez klientów inaczej – mówi Agnieszka Górnicka, prezes Inquiry. – Idą święta, a wojna cenowa z perspektywy klientów jest zjawiskiem generalnie pozytywnym, więc nic nie wskazuje na to, by taka sytuacja miała się niedługo zmienić – dodaje.
Czytaj więcej
W lutym w sklepach produkty spożywcze i chemiczne były średnio o 3,9 proc. wyższe niż przed rokiem. Z miesiąca na miesiąc tempo wzrostu cen spada.
Z badania wynika, że najbardziej na zaostrzoną walkę sieci liczą Polacy w przedziale wiekowym 45–55 lat oraz 35–44 lat. – Dyskonty jak zwykle dobrze wyczuwają intencje i potrzeby konsumentów i dokładnie podążają ich tokiem myślenia. To badanie w ich oczach tylko potwierdza słuszność tego typu narracji – mówi Robert Biegaj, ekspert rynku z Grupy Offerista. – Ta „walka na ceny” mimo wszystko szybko się nie zakończy, może się zaostrzyć.
Analitycy wskazują, że sieci w związku z promocjami ponoszą koszty, które ktoś będzie musiał i tak ponieść. W efekcie obniżając jedne ceny, sklepy mogą podnosić inne, czego konsument już tak bardzo nie dostrzega. Za to ma tylko przed oczami komunikat, że dana grupa towarów jest tańsza niż u konkurencji.
Czytaj więcej
Francuska sieć hipermarketów Auchan też zaczyna pokazywać zestawienia koszyków cenowych, w których wypada najtaniej na tle konkurencji. W walkę na...
W tej wojnie oliwy do ognia dolewa rząd, przywracając od 1 kwietnia 5-proc. stawkę VAT na nieprzetworzone produkty spożywcze. Ta zmiana na pewno zostanie wykorzystana przez firmy handlowe w komunikacji z klientami. Choć jeszcze nie wiadomo, w jaki sposób.