fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Belka: Dla rządu nauczyciele to "wykształciuchy"

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Rząd ten strajk sprowokował dla przykrycia dwóch rzeczy: Srebrnej oraz kampanii unijnej, gdzie rząd jest słaby - mówił w "Rozmowie Piaseckiego" były premier i szef NBP Marek Belka.

Belka ocenił, że strajkujący nauczyciele są od początku w bardzo trudnej sytuacji, a matury, które przez ich protest mogą zostać zakłócone, to "broń obosieczna".

Według Marka Belki strajk nauczycieli został sprowokowany przez rządzących "rozrzucaniem pieniędzy, wyraźnie mówiąc, że to przed wyborami.

Czytaj także: Szkolna wojna polsko-polska: Rząd ogra nauczycieli?

- Rząd ten strajk sprowokował dla przykrycia dwóch rzeczy: Srebrnej oraz kampanii unijnej, gdzie rząd jest słaby - uważa były premier.

Dodaje, że rząd Zjednoczonej Prawicy nie ma moralnego prawa mówić, że budżet nie jest z gumy, skoro "rozdysponował przedwyborczo" 40 mld złotych.

- Wszyscy, którzy są niezadowoleni finansowa, muszą występować o swoje - uważa były premier.

Jest też zdania, że rząd PiS nie dba o nauczycieli, bo są oni dla niego "gorszym sortem".

- Ten strajk to jest z jednej strony wyraz rozpaczy, determinacji, a z drugiej kompletnego lekceważenia przez rządzących "wykształciuchów", którzy tym razem przybrali formę nauczycieli - kwituje Marek Belka.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA