fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dyplomacja

Polska nie uniknie Chin

AFP
- Jak istotną rolę w chińskiej polityce wobec Europy Środkowej odgrywa Polska, było widać nawet podczas spotkania. Andrzej Duda przemawiał zaraz po premierze Chin, a dopiero potem było wystąpienie Viktora Orbána - zauważa Radosław Pyffel, socjolog, prezes Centrum Studiów Polska–Azja

Rzeczpospolita: Wizyta Andrzej Dudy w Chinach się skończyła. Czy można nazywać ją przełomem w stosunkach polsko-chińskich?

Radosław Pyffel: Relacje polsko-chińskie zmieniły się kilka lat temu, od tamtej pory każda wizyta jest przełomowa. Ale ta jest szczególnie ważna i cenna. Andrzej Duda zadeklarował, że Polska weźmie czynny udział we wszystkich chińskich geoekonomicznych projektach globalnych.

Czyli w jakich?

Chodzi tu przede wszystkim o budowę drogi, nazywanej potocznie nowym Jedwabnym Szlakiem i zaangażowanie w Azjatycki Bank Inwestycji Infrastrukturalnych. Prezydent Duda podtrzymuje polskie zainteresowanie tymi projektami i to była najważniejsza część tej wizyty. Nie zapominajmy, że w Suzhou byli też premierzy 14 państw Europy Środkowo Wschodniej i wicepremier Słowacji. Jak istotną rolę w chińskiej polityce wobec Europy Środkowej odgrywa Polska, było widać nawet podczas spotkania. Andrzej Duda przemawiał zaraz po premierze Chin, a dopiero potem było wystąpienie Viktora Orbána.

Komentatorzy pisali, że Andrzej Duda przyjmowany był w Chinach z wielką pompą.

To jest chiński obyczaj i jako Europejczycy powinniśmy o tym wiedzieć. Chiny to kilka tysięcy lat takiej kultury. Kultury przepychu i podejmowania z wielkimi honorami. Europejczycy często ulegają złudzeniu, że to coś wyjątkowego, ale nie nadawajmy temu gigantycznego znaczenia, bo jest to element tamtejszej kultury politycznej. Z takimi samymi honorami są podejmowani przywódcy innych krajów.

Polsce powinno zależeć na tym, by z Chinami się jak najlepiej dogadywać?

Tworzy się nowy globalny ład, którego Chiny są elementarną częścią, stają się państwem coraz bogatszym i innowacyjnym. W tym nowym ładzie trzeba wynegocjować dla Polski jak najlepsze miejsce. Żeby tak się stało, trzeba mieć dobre relacje z Chinami.

Polska dla Chin jest czymś więcej niż bramą do Europy Zachodniej?

Nikt do końca nie wie, jakie są szczegóły chińskich planów. To, czym się stanie dla Chińczyków Polska, to wielkie wyzwanie dla nas wszystkich, dla polityków i opinii publicznej. Musimy zdawać sobie sprawę, że Chin nie unikniemy. Chiny wyszły w świat i będą się coraz bardziej bogacić. Powinniśmy się więc zastanowić, jaką rolę w stosunkach z Chinami mogłaby odgrywać Polska.

—rozmawiała Agnieszka Kalinowska

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA