fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane osobowe

Dane osobowe: jak legalnie wykorzystać wizerunek w teledysku

Adobe Stock
Prezes UODO musi wyjaśnić, czy umowę można uznać za zgodę na wykorzystanie swego wizerunku.

Teledysk trafił do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych łącznie ze skargą na bezprawne przetwarzanie danych, w szczególności wizerunku, przez właściciela studia nagrań. Skargę uzupełniał wniosek o wydanie nakazu usunięcia z wszelkiego rodzaju nośników fragmentów teledysku zawierających dane osobowe wnioskodawczyni oraz jej wizerunek.

Według autorki wniosku wyraziła ona pisemną zgodę, ale wyłącznie na nieodpłatne przetwarzanie jej danych osobowych i wizerunku w teledysku. Nie zawierała natomiast umowy na występ w teledysku i nie otrzymała wynagrodzenia z tego tytułu.

Czytaj też:

Prawo autorskie: dla kogo tantiemy za teledyski

Teledysk został opublikowany na portalu internetowym, ale uczestniczka nagrania wycofała udzieloną poprzednio zgodę. Wezwała też właściciela studia nagrań do usunięcia i zaprzestania przetwarzania fragmentów teledysku zawierających jej wizerunek. Mimo to opublikował nagranie na profilu swojego studia i udostępnił innym portalom filmy i zdjęcia z teledysku.

Prezes UODO stwierdził, że podstawą przetwarzania danych osobowych była umowa, której przedmiotem był odpłatny występ w teledysku do utworu jednego z zespołów. Właściciel firmy wyjaśnił, że wnioskodawczyni od początku o tym wiedziała. Materiały z użyciem teledysku zostały już zresztą usunięte ze strony internetowej. Dane osobowe wnioskodawczyni znajdują się obecnie tylko w archiwum firmy i na kanale zespołu.

Odwołując się do przepisów polskich i europejskich, prezes UODO nie uwzględnił wniosku. Jego zdaniem przetwarzanie danych osobowych nie było bezprawne. W myśl rozporządzenia UE z 2016 r., tzw. RODO, przetwarzanie danych jest zgodne z prawem m.in. wtedy, gdy jest niezbędne do wykonania umowy, której stroną jest osoba, jakiej te dane dotyczą. W tym przypadku nagranie teledysku poprzedziły ustalenia dotyczące jego realizacji.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie artystka zarzuciła, że prezes UODO oparł się wyłącznie na wyjaśnieniach właściciela studia. Sąd uwzględnił skargę i uchylił zaskarżoną decyzję. Za przesłankę stwierdzenia, że przetwarzanie danych osobowych odbywało się zgodnie z rozporządzeniem, prezes UODO uznał umowę skarżącej i właściciela firmy nagrań.

– Nie wyjaśnił jednak, dlaczego stwierdził, że strony w ogóle zawarły umowę, której istnieniu zaprzecza skarżąca – powiedział sędzia sprawozdawca Andrzej Góraj. – Ani nie ustalił, czy umowę można uznać za zgodę na wykorzystanie swojego wizerunku. Prezes UODO powinien to wyjaśnić.

Wyrok jest nieprawomocny.

Sygnatura akt: II SA/Wa 1899/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA