fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Daimler też boi się sankcji Donalda Trumpa

Bloomberg
Daimler jest kolejną firmą, która zrezygnowała z działalności w Iranie po wejściu w życie nowych sankcji na ten kraj. Prezydent USA zapowiedział, że firmy handlujące z Iranem będą mieć zakaz w Stanach, choć w Unii obowiązuje nowa ustawa chroniąca jej firmy przed eksterytorialnością przepisów amerykańskich

Daimler poinformował, że "zaprzestaliśmy ograniczonej już działalności w Iranie zgodnie z wprowadzonymi sankcjami"". Na początku 2016 r. Niemcy zawiązali z Iran Khodro spółkę j.v., która miała produkować i sprzedawać ciężarówki Mercedesa-Benza w Iranie , zamierzała otworzyć biuro w Teheranie.

Kraje europejskie miały nadzieję przekonać prezydenta USA do przestrzegania zawartej umowy z 2015, obiecywały też złagodzić skutki amerykańskich sankcji i przekonywać firmy, by nie wycofywały się, ale okazało się to trudne. Firmy opuszczają ten kraj twierdząc, że nie mogą narażać swych interesów w Stanach.

Wcześniej grupy PSA i Renault zaczęły w czerwcu zawieszać działalność utworzonych spółek w tym kraju, obie wstrzymamy ich działalność do 6 sierpnia.

Koncern Total zapowiedział, że wycofa się z wielomiliardowego projektu wydobycia gazu ze złoża South Pars, jeśli nie uda mu się uzyskać wyłączenia z sankcji. W 2017 r. podpisał umowę na realizację 2 etapu na złożu za 1 mld dolarów, ale jego wniosek został odrzucony przez Amerykanów w lipcu, podobnie jak i innych firm francuskich, więc nie wiadomo, co zrobi ze swym udziałem 30 proc. w tym projekcie. Ma do 4 listopada czas na wycofanie się z Iranu.

ATR potwierdził dostawę 5 samolotów tuż przed wejściem w życie sankcji, zapowiedział kontynuowanie dotychczasowej strategii, ale będzie mu trudno dostać od Amerykanów zgodę na dostawę pozostałych 7 zamówionych maszyn.

Sanofi nie potrafi jeszcze ocenić wpływu sankcji na jej działalność w Iranie, bo handel lekami był wyłączony z początkowych sankcji. Firma podpisała na początku 2016 r. list intencyjny z zamiarem zwiększenia obecności w Iranie.

Szwajcarska Roche będzie nadal bacznie obserwować sytuację, oceniać skutki nowych sankcji i pracować nad tym, by irańscy pacjenci mieli dostęp do leków i diagnostyki.

Nestlé nie widzi bezpośredniego wpływu nowych sankcji wobec Iranu, gdzie ma spółkę j.v. i 2 zakłady: pokarmów dla niemowląt w Qazvin i wody mineralnej w Polour. Zatrudnia 818 ludzi i sprowadza ograniczoną gamę swych produktów z zagranicy.

Trump ostrzega

Donald Trump oświadczył, że firmy robiące interesy z Iranem będą mieć zakaz działalności w Stanach. "To najbardziej kąsające sankcje z nałożonych, a w listopadzie osiągną kolejny poziom. Ktokolwiek robiący interesy z Iranem NIE będzie robić ich ze Stanami Zjednoczonymi. Proszę o POKÓJ NA ŚWIECIE, nic więcej!" - napisał we wpisie na Twitterze.

Doradca Białego Domu ds. bezpieczeństwa narodowego, John Bolton powiedział 6n sierpnia, że jedyną szansa uniknięcia sankcji przez Iran byłoby przyjęcie oferty wynegocjowania z Trumpem ostrzejszej umowy. - Mogą przyjąć oferto prezydenta negocjowania z nim, zrezygnować w spełni i realnie możliwy sposób do sprawdzenia z programów rakiet balistycznych i broni jądrowej. Jeśli ajatollahowie chcą uniknąć tego przykręcania śruby, to powinni przybyć i usiąść do rozmów. Nacisk nie osłabnie w czasie negocjacji - powiedział.

Iran odrzucił jednak te ofertę administracji twierdząc, że nie może negocjować, gdy Waszyngton wypowiedział umowę z 2015 r. o zniesieniu sankcji w zamian za ograniczenie irańskiego programu jądrowego.

W wystąpieniu transmitowanym w telewizji prezydent Hassan Rouhani oświadczył: - Jeśli atakuje się kogoś nożem, a potem mówi, że chce się rozmów, to pierwsza rzeczą jaką trzeba zrobić jest usunięcie noża. Byliśmy zawsze za dyplomacją i rozmowami, ale rozmowy wymagają uczciwości.

Niemcy, Francja, W.Brytania i Komisja Europejska wyraziły we wspólnym komunikacie głębokie ubolewanie z powodu przywrócenia sankcji.

Brytyjski sekretarz stanu ds. Bliskiego Wschodu Alistair Burt oświadczył tymczasem w Londynie, że europejskie firmy mogą korzystać z ochrony przed amerykańskimi sankcjami wobec Iranu dzięki nowej unijnej ustawie, która ma chronić europejskie firmy przed bezprawnym stosowaniem amerykańskich przepisów poza granicami tego kraju.

- Jeśli firma obawia się działań prowadzonych przeciwko niej i poczynań organów nadzoru podejmowanych wobec niej w reakcji na amerykańskie sankcje, to ta firma może być chroniona unijnym ustawodawstwem. Kontynuowanie działalności w Iranie jest zatem komercyjną decyzją firmy - powiedział.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA