fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

#RZECZoBIZNESIE: Przemysław Polaczek: Jaki jest polski lider biznesu?

ekonomia.rp.pl
Statystyczny polski przedsiębiorca to osoba o ścisłym wykształceniu odznaczająca się kreatywności i ambicją, ale także dużym brakiem zaufania.

Jaki jest statystyczny polski przedsiębiorca? Jaki obraz wyłania się z badań? Z analizy przeprowadzonej przez Grant Thornton można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy.

- Wyszedł nam arcyciekawy zestaw odpowiedzi, charakteryzujący polskiego przedsiębiorce. Jest to osoba w wieku około 70 lat, który zaczynał biznes tuz po 30. Najczęściej były to firmy zakładane miedzy 89. a 96. rokiem. Są to osoby, które w przeważającej większości są po kierunkach ścisłych. Malo humanistów i mało po studiach biznesowych - mówił Przemysław Polaczek, partner zarządzający w Grant Thornton.

Niewielki udział humanistów może nie dziwić, znacznie bardziej zaskakujący jest brak osób z wykształceniem ekonomicznym i biznesowym. Z czego to wynika?

- Wysokiej klasy specjaliści z wykształceniem ścisłym mają bardzo unikalna zdolność co tworzenia unikatowych produktów. Ich ścieżka kariery zmuszała ich do pakowania tych produktowi i umieszczania ich na rynku. Te doświadczenie okazało się ważniejsze, niż teoretyczna wiedza na temat działania rynków czy biznesu - wyjaśniał ekspert.

Jak prezentujemy się na arenie międzynarodowej? Czym różni się polski biznesmen pd np. niemieckiego czy amerykańskiego. Jak prezentujemy się na tle Europy? Czym się różnimy?

- Polscy przedsiębiorcy mówią, że kluczowe cechy do odniesienia sukcesu to kreatywność, zdolności komunikacyjne i zdolności do delegowania. Jeśli popatrzymy na Europę to tam odpowiedzi są nieco inne. Komunikacja nadal jest ważna, ale pojawia się także zdolność do zarażania inicjatywą oraz skuteczność lidera. Inne wskazania? W USA często wymienia jest także np. atmosfera w miejscu pracy - wyjaśniał Polaczek.

Jakimi cechami odznaczają się Polacy? Co nas wyróżnia?

- Polacy są bardzo ekspansywni. Na początku, kiedy zakładaliśmy biznesy, nikt nie myślał o eksporcie czy zakładaniu firm zagranica. Gdy wchodziliśmy do Unii mieliśmy około  30 firm, które eksportowały swoje dobra. Obecne jest to już większość - mówił.

- Wiele firm wchodzi na rynki zagraniczne czy to produktami, czy to przejmując inne podmioty - wyjaśniał.

Przez ostatnie 30 lat przeszliśmy więc długą drogę i wiele się zmieniło. Czy wszystko? Co pozostało po staremu?

- To ce się nie zmieniło, to niezłomność. My się zwyczajnie nie poddajemy - powiedział Polaczek.

Przedstawiony obraz jest nadzwyczaj optymistyczny. Jak to więc możliwe, że jeszcze nie podbiliśmy całej Europy? Co nam przeszkadza w ekspansji. Jakie negatywne cechy są naszą kulą u nogi?

- Polacy sobie nie ufają. Pod tym względem wypadamy najgorzej w Europie - wyjaśnia.

To się jednak dotyczy tylko w relacjach Polak z Polakiem. Co innego w relacjach międzynarodowych.

- Kiedy wychodzimy poza Polskę i zaczynamy działać zagranicą, to często okazywany nam jest ogromny stopień zaufania. Bywa to dla nas zaskakujące, ale także działa na nas pozytywnie. Jeśli ktoś okazują nam zaufanie, to my szybko zaczynamy ufać komuś - mówił ekspert.

W obrazie statystycznego biznesmena uwagę przykuwa także wiek. Wielu z nich wkroczyło już w wiek emerytalny. W takiej sytuacji dobrze jest pomyśleć o sukcesji, a z tym bywa różnie.

- Jesteśmy szczególnym przypadkiem. Pierwszy jest taki, że ci blisko 70 latkowie, czyli pierwsze pokolenie przedsiębiorców, staje przed zadaniem sukcesji. Wielu nie zdaje sobie z sprawy z tego, że ten proces zajmuje zwykle wiele lat. Nie mówimy tutaj wyłącznie o przekazaniu firmy rodzinie, ale często także najbliższym pracownikom, czy pozbycie się jej np. spieniężając na giełdzie - podsumował Polaczek.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA