fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Adwokaci

Dyscyplinarki prawnicze: żaden adwokat nie wymknie się już władzy

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Do nowej izby Sądu Najwyższego będzie mogło trafić każde orzeczenie adwokackiego sądu dyscyplinarnego. Również wydane w pierwszej instancji.

Artykuł 521 kodeksu postępowania karnego ma zastosowanie do postanowień adwokackiego sądu dyscyplinarnego – głosi środowa uchwała siedmioosobowego składu Izby Dyscyplinarnej SN. Była niejednogłośna. Paweł Zubert złożył zdanie odrębne.

Sprawa dotyczyła dyscyplinarki mec. Romana Giertycha i ostrych słów, jakimi skomentował działalność prokuratury badającej katastrofę smoleńską. Były premier Donald Tusk jest w tej sprawie klientem mec. Giertycha. Zdaniem prokuratora krajowego Giertych, oceniając działalność śledczych, nadużył prawa do wypowiedzi. Wniósł o wszczęcie mu dyscyplinarki. Zarówno jednak rzecznik dyscyplinarny adwokatury, jak i sąd dyscyplinarny stołecznej izby uznały, że sprawa nadaje się do umorzenia. Tak też się stało. Od postanowienia sądu dyscyplinarnego kasację złożył prokurator generalny. I tu zaczyna się problem: takiej ścieżki nie przewiduje bowiem prawo o adwokaturze (mówiące o kasacji od orzeczeń drugiej instancji). Artykuł 521 k.p.k., na który powoływał się prokurator generalny, mówi, że może on wnieść kasację od każdego prawomocnego orzeczenia sądu kończącego postępowanie.

– Pojawia się pytanie, czy art. 91a prawa o adwokaturze ma charakter kompletny czy uzupełniający art. 521 k.p.k. – wskazywał Adam Tomczyńki, sprawozdawca.

W uchwale uznano, że uzupełniający. Tak doszło do przerwania dotychczasowej linii orzeczniczej SN. Uchwała SN przesunęła granicę nadzoru władzy publicznej nad samorządem zawodowym w sposób nieuprawniony, niewynikający bowiem z przepisów – ocenia adwokat Radosław Baszuk, wieloletni sędzia dyscyplinarny palestry. – Teraz każde umorzenie i każda odmowa wszczęcia w sądzie dyscyplinarnym będą podlegały zaskarżeniu ministra – zauważa mec. Baszuk.

Podobnie sprawę ocenia adwokat Łukasz Chojniak.

– Orzeczenie jest w mojej oczywiście ocenie sprzeczne z obowiązującymi zasadami wykładni ustaw. Bo z tych jasno wynika, że jeżeli ustawodawca uregulował daną kwestię wyczerpująco w przepisach, nie ma miejsca na odpowiednie stosowanie innych rozwiązań – wskazuje były rzecznik dyscyplinarny.

– Ta uchwała doprowadzi do rozszerzania kompetencji MS, tak by postępowania dyscyplinarne w mniejszym czy większym zakresie trafiały do nowej Izby Dyscyplinarnej, co sprowadzi się do większej władzy nad samorządami zawodowymi. Ta uchwała to domykanie systemu, tak żeby żaden z przedstawicieli zawodów prawniczych nie wymknął się władzy nowej izby SN–uważa mec. Chojniak.

Sygnatura akt: II DSI 67/18

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA