Pomysł zmian w ustawie o prokuraturze, autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości, został właśnie przedstawiony śledczym do konsultacji i od razu podzielił środowisko. Część uważa go za zagrożenie gwarancji niezależności, inni zaś twierdzą, że obiektywna ocena da najlepszym szansę na awans.
[srodtytul]Jak i ile pracują[/srodtytul]
Propozycje dotyczące okresowej oceny prokuratorów są jasne i precyzyjne. Raz na cztery lata wizytator i przełożony sprawdzać mają podległych mu prokuratorów. – Wprowadzenie takiej oceny jest konieczne – twierdzi Jacek Czaja, wiceminister sprawiedliwości. Powodów jest kilka. MS chce wiedzieć, jak i ile pracują prokuratorzy. Ocena jest też nieodzowna do ogólnej oceny przy
awansie. – Chcemy wyeliminować uznaniowość przełożonych w tych sprawach – dodaje Czaja.
Co będzie oceniane? Po pierwsze – sprawy skończone i skierowane do sądu, po drugie – wystąpienia przed sądem, po trzecie – kultura pracy śledczego (patrz ramka).
W projekcie przewidziano cztery oceny, jakie prokurator może uzyskać: pozytywną z wyróżnieniem, pozytywną, pozytywną z zastrzeżeniem oraz najgorszą – negatywną. Jeśli będzie to jedna z dwóch ostatnich, prokurator znajdzie się pod specjalnym nadzorem – będzie poddawany kontroli częściej, bo co roku.
– Wprowadzenie takiej kontroli uderzy w gwarancje niezależności prokuratorskiej, dziś i tak już nikłej – uważa krakowski prokurator Jacek Skała z Komitetu Obrony Prokuratorów. Jego zdaniem w rezultacie ubędzie prokuratorów liniowych, a przybędzie zajmujących się nadzorowaniem.
[srodtytul]Tak jak asesorzy[/srodtytul]
– Byliśmy oceniani jako asesorzy, teraz mamy być po raz kolejny sprawdzani jako prokuratorzy. Są już przecież wizytacje i lustracje, to wystarczy. Kolejna kontrola da możliwość tępienia „nieposłusznych” podwładnych, którzy np. nie zechcą wykonywać poleceń przełożonych – dodaje Skała.
Jego wątpliwości potwierdza prokurator Małgorzata Bednarek, prezes Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem. – To nie są dobre propozycje – ocenia krótko dla „Rz”. Jej zdaniem propozycja MS powiela już istniejące rozwiązania. – Mamy dziś wizytacje jednostek, przy okazji których oceniani są prokuratorzy. Po co więc kolejny rodzaj ocen? – pyta. Dodaje, że zagrożenie dla gwarancji niezależności po ich wprowadzeniu może być duże. – System może działać na zasadzie quasi-szantażu – twierdzi.
Mniej zagorzałym przeciwnikiem propozycji jest Cezary Kiszka, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP. – Jakiś system oceny prokuratorów istnieć musi – twierdzi. I podaje przykład sądownictwa, gdzie taka ocena istnieje. – Jeżeli ktoś chce awansować, musi być dobry, najlepszy, a jak to inaczej sprawdzić, jeśli nie przez kontrolę – mówi. Warunek jego zdaniem jest jeden – ocena musi być obiektywna. – Zdarza mi się już dziś iść do sądu, by wysłuchać końcowej mowy początkującego prokuratora – przyznaje. – Tylko w ten sposób mogę stwierdzić, czy jest aktywny przed sądem. Sama analiza akt nie wystarczy.
Wątpliwości prokuratora Kiszki budzi jednak krąg osób wyznaczonych do przeprowadzania ocen. – Wizytatorzy to ludzie, którzy od lat się tym zajmują. To najbardziej intratne posady w prokuraturze. Nie wiem, czy to oni powinni się zajmować oceną – tłumaczy.
[ramka][b]Co będą sprawdzać i na co można liczyć[/b]
Przedmiotem kontroli będą:
- prawidłowość, poziom i efektywność wykonywania powierzonych obowiązków służbowych
- kwalifikacje zawodowe
- kultura pracy
Możliwe oceny:
- pozytywna z wyróżnieniem – jeżeli w okresie objętym oceną wykonywanie zadań ustawowych wyróżniało się jakością i efektywnością,
- pozytywna – kiedy prokurator dobrze wykonywał zadania
- pozytywna z zastrzeżeniem – kiedy obowiązki były wykonywane zadowalająco, lecz stwierdzono istotne uchybienia wymagające wyeliminowania
- negatywna – prokurator wykonywał obowiązki niezadowalająco[/ramka]
[ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/05/07/cenzurka-zdecyduje-o-losie-prokuratora/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]