"Odejście od zakazu reklamy adwokackiej oznaczać będzie wolnoamerykankę"

Należałoby działać po adwokacku, a więc wejść w spór, podjąć rzeczową, merytoryczną polemikę z poglądami zawartymi w skardze Komisji Europejskiej, a nie zmieniać zasady - mówi Jerzy Naumann, adwokat.

Publikacja: 16.04.2023 11:02

Jerzy Naumann

Jerzy Naumann

Foto: tv.rp.pl

Prace nad zmianą zasad reklamy adwokackiej są na ukończeniu. Trwają konsultacje projektu, który ma być przyjęty w maju i zakłada przede wszystkim poluzowanie zakazu reklamy adwokackiej. Ma ona także spełnić wymogi wynikające z dyrektywy usługowej – Komisja Europejska złożyła bowiem do TSUE skargę przeciw Polsce za to, że jej nie wdrożyła. Jak pan ocenia planowane zmiany?

Ja w ogóle jestem zdania, że obecne brzmienie par. 23 Zbioru Zasad Etyki, który dotyczy informacji, jaką adwokat może przekazywać rynkowi i klienteli, czyni zadość wymaganiom dyrektywy usługowej z 2006 r. Należałoby działać po adwokacku, a więc wejść w spór, podjąć rzeczową, merytoryczną polemikę z poglądami zawartymi w skardze Komisji Europejskiej i raczej w tym kierunku bym się orientował, a nie zmieniał zasady deontologiczne, i to jeszcze w sposób szalenie odbiegający od ukształtowanej tradycji zawodu adwokackiego w Polsce. Dyrektywa usługowa posługuje się sformułowaniem „informacja handlowa”. Adwokat żadnej działalności handlowej nie prowadzi, nie handluje niczym - poza starannością w prowadzeniu sprawy, ale to nie jest handel, to jest zobowiązanie, które wynika z innych zasad wykonywania zawodu. Recypowanie tego sformułowania do kodeksu etyki czy do jakichkolwiek przepisów dotyczących adwokatury wydaje mi się ogromnym nieporozumieniem

Czy to ma aż takie duże znaczenie, czy to jest nazwane informacją handlową, reklamą czy inaczej? I jaka tutaj jest różnica między tymi pojęciami?

Oczywiście, że to ma znaczenie. Słowa mają znaczenie. Informacja to informacja. Informacja handlowa to informacja o działalności handlowej. Ta pierwsza może dotyczyć działalności artystycznej, twórczej, edukacyjnej, wszelkich usług niematerialnych, takich jak właśnie usługi adwokackie. Z tego powodu używanie kwantyfikatora „handlowy” do tego rodzaju działalności jest jakimś potworkiem intelektualnym. To tak jakby używać określenia informacja handlowa do działalności lekarzy czy stomatologów.

Czytaj więcej

Mec. Stęchły o nowym kodeksie etyki adwokatów: Spróbujemy znaleźć kompromis

Z drugiej strony adwokaci w pewnym sensie sprzedają tę usługę, więc jest to jakiś rodzaj handlu.

Nie sprzedają usług, nie handlują. Usługa niematerialna to jest zobowiązanie się do określonego działania przy poszanowaniu standardów. A to, że z tego tytułu otrzymuje się wynagrodzenie nie znaczy, że mamy do czynienia z kupującym i ze sprzedającym. Jeśli zmiany zostaną przyjęte, to skutki natychmiast będą widoczne w praktyce adwokatów działających na rynku, jak i organów dyscyplinarnych, w szczególności sądów dyscyplinarnych, bo konieczne będzie dookreślenie proponowanych przepisów przez orzecznictwo dyscyplinarne. Krótko mówiąc, odejście od zakazu reklamy oznaczać będzie wolnoamerykankę na rynku adwokackim - ze szkodą dla samych adwokatów oraz klientów.

Jerzy Naumann, adwokat, były rzecznik dyscyplinarny Naczelnej Rady Adwokackiej, a następnie prezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury, obecnie sędzia Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie, autor komentarza do Kodeksu Etyki Adwokackiej

Cała rozmowa w poniedziałek w "Rzeczpospolitej" i na Rp.pl

Czytaj więcej

Mec. Jerzy Naumann: Adwokaci niczym nie handlują

Prace nad zmianą zasad reklamy adwokackiej są na ukończeniu. Trwają konsultacje projektu, który ma być przyjęty w maju i zakłada przede wszystkim poluzowanie zakazu reklamy adwokackiej. Ma ona także spełnić wymogi wynikające z dyrektywy usługowej – Komisja Europejska złożyła bowiem do TSUE skargę przeciw Polsce za to, że jej nie wdrożyła. Jak pan ocenia planowane zmiany?

Ja w ogóle jestem zdania, że obecne brzmienie par. 23 Zbioru Zasad Etyki, który dotyczy informacji, jaką adwokat może przekazywać rynkowi i klienteli, czyni zadość wymaganiom dyrektywy usługowej z 2006 r. Należałoby działać po adwokacku, a więc wejść w spór, podjąć rzeczową, merytoryczną polemikę z poglądami zawartymi w skardze Komisji Europejskiej i raczej w tym kierunku bym się orientował, a nie zmieniał zasady deontologiczne, i to jeszcze w sposób szalenie odbiegający od ukształtowanej tradycji zawodu adwokackiego w Polsce. Dyrektywa usługowa posługuje się sformułowaniem „informacja handlowa”. Adwokat żadnej działalności handlowej nie prowadzi, nie handluje niczym - poza starannością w prowadzeniu sprawy, ale to nie jest handel, to jest zobowiązanie, które wynika z innych zasad wykonywania zawodu. Recypowanie tego sformułowania do kodeksu etyki czy do jakichkolwiek przepisów dotyczących adwokatury wydaje mi się ogromnym nieporozumieniem

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawo dla Ciebie
Prof. Andrzej Kidyba: decyzja o odsunięciu mnie od zajęć jest skandaliczna
Aplikacje i egzaminy
Nowa KRS nie zostawia suchej nitki na kandydacie Bodnara na dyrektora KSSiP
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Prawo w Firmie
Ta ustawa ma chronić przed hakerami ze Wschodu. Firmy i samorządy protestują
Prawo karne
Prokuratura umarza postępowanie w sprawie Lisa. Posłanka: Nieprawdopodobne uzasadnienie