W najbliższych tygodniach powinien zostać ogłoszony przetarg na wybór doradcy do tego przedsięwzięcia. Z pomysłem budowy 400 mieszkań komunalnych w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego miasto nosi się od kilkunastu miesięcy.

– W tym roku zaczynamy jego realizację – powiedział „Rz" Paweł Pawłowski, zastępca dyrektora biura obsługi inwestora w stołecznym magistracie.

Budynki mają powstać od podstaw w pięciu lokalizacjach, na gruntach należących do miasta. Oprócz 400 mieszkań dla lokatorów wskazanych przez urząd, mają tam również powstać powierzchnie z przeznaczeniem na działalność komercyjną.

Inwestycję sfinansuje partner prywatny. Nakłady mają się zwrócić mu zwrócić między innymi dzięki opłatom płaconym przez miasto i dochodom z działalności dopuszczonej w ramach nieruchomości.

Istotne elementy przedsięwzięcia, takie jak standard mieszkań, wysokość wynagrodzenia dla inwestora, koszty inwestycji, itp. mają zostać określone przez doradcę i w późniejszych negocjacjach z partnerem prywatnym.

Ten pierwszy ma zostać wybrany jeszcze w tym półroczu, a ten drugi w drugiej połowie przyszłego roku. Oznacza to, że budynki powstaną najwcześniej w 2013 r.

Tempa nabrała też realizacja w formule PPP budowy parkingów podziemnych. Mają one powstać w trzech miejscach – przede wszystkim brane są pod uwagę: pl. Teatralny, ul. Emilii Plater i pl. Defilad.

– Do tego projektu już został wybrany doradca, firma Ernst&Young – informuje Norbert Jaźwiński z wydziału obsługi inwestorów i partnerstwa publiczno-prywatnego. Praca doradcy będzie kosztować ok. 2 mln zł. Prywatny partner powinien zostać wybrany do końca przyszłego roku.

Jeszcze w tym roku Warszawa zacznie też przygotowania do modernizacji i rozbudowy dwóch szpitali, także we współpracy z inwestorem prywatnym.

Autopromocja
Historia Uważam Rze

Teraz z darmową dostawą i e‑wydaniem gratis!

ZAMÓW

Dotychczas Warszawa zdecydowała się na model PPP tylko raz. Firma wybrana podczas trwających negocjacji, ma postawić 1580 wiat przystankowych. W zamian będzie mogła czerpać korzyści z nowoczesnych powierzchni reklamowych na przystankach.

Za to upadł pomysł budowy w  modelu partnerstwa publiczno-prywatnego spalarni odpadów. – Ta inwestycja to po kilku latach stały strumień pieniędzy dla miasta. Nie chcieliśmy z niego zrezygnować – wyjaśnia Jaźwiński.