Państwa niedawny raport wskazuje, że przed rynkiem nieruchomości w Polsce wielkie zmiany. Już w kolejnej dekadzie procesy demograficzne sprawią, że luka mieszkaniowa w Polsce – tj. niedobór mieszkań względem liczby gospodarstw domowych – zacznie się kurczyć. Proces najpierw dotknie m.in. wieś, małe i średnie miasta, Górny Śląsk, ale do około 2045 r. luka może zniknąć nawet w największych aglomeracjach. Przewidujecie, że za 20 lat może przybyć w Polsce około 1,7 mln pustostanów.
Wyniki tej analizy były dla nas odkrywcze. Jesteśmy w Polsce przyzwyczajeni do myślenia o rynku nieruchomości jako o dość jednolitym tworze. Luka mieszkaniowa liczona w skali całego kraju maskuje znaczące różnice na poziomie powiatów. Dzięki naszej analizie byliśmy w stanie zejść wyraźnie głębiej.
Dodatkowo, choć oczywiście mamy świadomość, że lokalne rynki istotnie różnią się między sobą, to w krótkim i średnim terminie pewne różnice nie są widoczne. Dopiero w długim okresie widzi się, jak zróżnicowany w wymiarze geograficznym jest rynek nieruchomości. To z kolei – znów: w dłuższej perspektywie – będzie rodzić poważne konsekwencje. W horyzoncie 15-20 lat zaczną ujawniać się znaczące rozbieżności między lokalnymi rynkami. Dlatego uważam, że mamy do czynienia z rynkiem mieszkaniowym wielu prędkości.
Te różne prędkości są zdeterminowane przez demografię?
Tak. Zwykle patrzymy na rynek nieruchomości jako na wypadkową szoków demograficznych. Takim szokiem był napływ uchodźców z Ukrainy, co miało wpływ na rynek mieszkaniowy szczególnie w dużych miastach. Szoki są jednak nieprzewidywalne, natomiast trendy demograficzne już w dużym stopniu tak. Prognozy demograficzne sprawdzają się, co do zasady, nieźle.
Czy w świetle państwa analizy można postawić tezę, że inwestowanie w nieruchomości przestanie się w Polsce opłacać?
Ona, moim zdaniem, stanowi mocne wsparcie dla niepopularnej w Polsce tezy, że na inwestycjach w nieruchomości nie zawsze się zarabia. W Polsce wciąż jest dość powszechne przekonanie, że na tym nie można stracić, że to pewniak, inwestycja niemal bez ryzyka.