Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie kwestie związane z najmem krótkoterminowym są poruszane w kontekście nowych przepisów?
- Dlaczego branża najmu krótkoterminowego nie jest zadowolona z usuniętego przepisu dotyczącego odpowiedzialności materialnej?
- Co branża proponuje w zakresie prewencji i rejestrowania gości w mieszkaniach wynajmowanych na doby?
- Jakie zmiany prawne mogą wpłynąć na działalność portali oferujących wynajem krótkoterminowy?
- Jakie wątpliwości prezentuje branża dotyczące nowych wymogów przeciwpożarowych i sanitarnych?
- Jak potencjalne ograniczenia wpływają na postrzeganie najmu krótkoterminowego jako siły napędowej gospodarki?
Według szacunków Ministerstwa Sportu i Turystyki, które przygotowało projekt nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich oraz usługach pilotów wycieczek i przewodników turystycznych, w Polsce wynajmuje się na doby około 100 tys. lokali. To ok. 10 proc. wszystkich wynajmowanych nieruchomości mieszkalnych. Taki najem z jednej strony przynosi korzyści właścicielom nieruchomości, turystom i regionom, które odwiedzają, ale z drugiej jest źródłem problemów. Najpoważniejsze to działalność w szarej strefie, uciążliwość dla sąsiadów i ograniczanie dostępności mieszkań wynajmowanych długoterminowo.
– Jeśli, zgodnie z uzasadnieniem, celem projektu nie jest przeciwdziałanie wzrostowi rynku najmu krótkoterminowego, ale ustalenie dla niego reguł działania, z myślą o poszanowaniu praw wszystkich zainteresowanych, w tym właścicieli mieszkań, operatorów usług i sąsiadów takich lokali, to bardzo żałujemy, że ministerstwo nie skorzystało z naszych podpowiedzi, ale nie tracimy nadziei, że może zmieni zdanie po konsultacjach – mówi Grzegorz Żurawski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego (PSWK).
Powodem rozczarowania branży jest usunięcie z projektu podczas uzgodnień międzyresortowych przepisu, który wprowadzał odpowiedzialność materialną osoby rezerwującej za szkody wyrządzone w obiekcie przez nią lub osoby przez nią zaproszone.
– Rezygnacja z tego rozwiązania jest bardzo niekorzystna dla branży hotelarskiej. Dzisiaj, gdy dochodzi do kradzieży czy dewastacji prokuratura odmawia wszczęcia śledztwa, a w sprawach założonych z powództwa cywilnego wobec gości, pozwy są oddalane, ponieważ sąd nie ma dowodów na to, kto dokonał szkody czy kradzieży. W obiekcie zwykle zatrzymuje się kilka osób, a prokuratura i sąd wychodzą z założenia, że nie mogą stosować zbiorowej odpowiedzialności – mówi prezes Żurawski, zastrzegając, że takie sytuacje to margines działalności, ale ponieważ branża zdaje sobie sprawę, że najem krótkoterminowy bywa uciążliwy, to zaproponowała proste rozwiązania, które by to ograniczyły.