Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje aż dziesięciokrotne zwiększenie dziennej stawki grzywny, która ma wynosić od 100 zł do 20 tys. zł. Argumentujecie to faktem, że od czasu określenia tych widełek na obecnym poziomie – od 10 zł do 2 tys. zł – minęły trzy dekady, a płaca minimalna wzrosła dziesięciokrotnie. To się zgadza, jednak wzrost płacy minimalnej był szybszy niż przeciętnego wynagrodzenia, a spadek wartości pieniądza od 1997 r. nie był dziesięciokrotny, lecz najwyżej trzykrotny. Czy zatem taka podwyżka nie jest przesadą? Kary będą drakońskie.
Zacznijmy od tego, że system wymierzania grzywien jest dwustopniowy. Najpierw, w zależności od stopnia szkodliwości społecznej popełnionego czynu, ustala się liczbę stawek dziennych, która ma być odpowiednikiem surowości kary. Następnie mnoży się to przez stawkę dzienną, która musi odzwierciedlać sytuację majątkową. Dziś minimalna stawka dzienna wynosi 10 zł. A przecież minimalna stawka za godzinę pracy jest trzykrotnie wyższa i wynosi 31,4 zł brutto.
Zauważyliśmy, że na przestrzeni ostatnich 20 lat w sądach zmieniał się sposób orzekania. Z powodu braku waloryzacji kwot stawki dziennej zwiększała się liczba orzekanych stawek. Kiedyś za dany czyn sądy orzekały np. od 10 do 20 stawek albo od 20 do 50 stawek, a teraz po 100-150 lub 150-200 stawek. Dlaczego? Bo zgodnie z przepisami sądy przyjmują dzienne stawki na poziomie niskim, jeśli są niskie dochody. Jeśli ktoś zarabia płacę minimalną, to najczęściej sąd stosuje stawkę w wysokości minimalnej lub do niej zbliżonej. Musimy wrócić do logiki przyjętej w czasach, gdy te przepisy były uchwalane, czyli żeby liczba stawek była realnym odzwierciedleniem surowości kary, a ostateczna wysokość grzywny odpowiadała sprawiedliwej karze.
Jeśli minimalna stawka dzienna będzie wynosiła 100 zł – ekwiwalent trzech godzin pracy za minimalną stawkę – to będzie ona w znacznie większym stopniu odpowiadać dzisiejszym realiom ekonomicznym.
Nie rozumiem, dlaczego w sytuacji, gdy rozpiętość dziennych stawek jest tak duża, a więc od 10 zł do 2 tys. zł, sądy zamiast przyjąć wyższą stawkę dzienną zwiększają liczbę orzekanych stawek.
Często jest tak, że jak ktoś np. zarabia minimalne wynagrodzenie, to sąd wówczas ustala również dzienną stawkę na minimalnym poziomie, a on od 1997 r. jest taki sam.
Czytaj więcej
Dlaczego obywatel, któremu nie przedstawiono zarzutów, ma być pozbawiony wsparcia prawnego w konfrontacji z funkcjonariuszami państwa? Tu chodzi o...
Kłopot w tym, że już teraz ściągalność grzywien jest niewielka. Jeśli teraz jest ona na poziomie 40 proc., to po wprowadzeniu zmian, których skutkiem będzie podwyższenie grzywien, najprawdopodobniej spadnie jeszcze bardziej. Eksperci wskazują, że wzrośnie liczba wniosków o rozłożenie wymierzonej grzywny na raty lub jej umorzenie.
Niekoniecznie. Z wnioskami o umorzenie czy rozłożenie na raty będą raczej występować skazani, którzy już teraz przy niskich grzywnach mają problem z ich spłatą. Jeśli zaś chodzi o ściągalność grzywien, to problem nie wynika jedynie z wysokości grzywien, lecz również z obowiązującego systemu ich egzekucji. Jest on bowiem powierzony sądom, które już dzisiaj borykają się z ogromnym wolumenem spraw. Dlatego prowadzimy analizy, aby częściowo w ten system włączyć organy administracji, ale za wcześnie na konkrety.
Możliwe też, że wzrośnie liczba orzekanych kar zastępczych pozbawienia wolności za nieuregulowanie grzywny.
W przypadku niewpłacenia grzywny stosuje się karę zastępczą według przelicznika, w którym jeden dzień kary pozbawienia wolności jest równoważny dwóm stawkom grzywny. Z uwagi na zachwiany system wymierzania kar, o czym wspomniałem na początku, zachwiany mamy również system kar zastępczych. I liczba dni spędzonych w izolacji jest właśnie nieadekwatna do wysokości zasądzonej grzywny. A to także generuje zwiększone koszty po stronie państwa. W ogólnym ujęciu one nie są jakąś dużą częścią systemu, niemniej jednak zwiększenia kar zastępczych nie obawiam się.
Rozumiem, że dziesięciokrotna podwyżka może się wydawać na pierwszy rzut oka szokująca, ale z drugiej strony te progi nie były podnoszone od 30 lat.
Czytaj więcej
Aż 10-krotnie mają wzrosnąć grzywny orzekane za przestępstwa. Minimalna ma wzrosnąć ze 100 do 1000 zł, a maksymalna z 1 mln 80 tys. do 10,8 mln zł....