Sejm przyjął poprawki Senatu do nowelizacji kodeksu postępowania karnego. Oznacza to, że ustawa – przewidująca m.in. zmiany w przepisach dotyczących tymczasowego aresztowania, możliwości wykorzystania dowodów pochodzących z przestępstwa oraz definicji podejrzanego (w kontekście zapewnienia prawa do obrońcy od pierwszego przesłuchania) – trafi na biurko prezydenta. Tymczasem część prokuratorów apeluje do głowy państwa o jej zawetowanie. Ich zdaniem wejście w życie nowelizacji „zagroziłoby funkcji gwarancyjnej prawa karnego, pogorszyło sytuację osób pokrzywdzonych, odebrało organom ścigania skuteczne narzędzia do walki z najpoważniejszymi formami przestępstw i w konsekwencji wpłynęło na pogorszenie bezpieczeństwa obywateli”. Jak Pan się do tego odniesie?
Są to daleko idące ogólniki, formułowane – mam wrażenie – w oderwaniu od przepisów tej ustawy. Po pierwsze nakłada ona racjonalizujące ramy na stosowanie najpoważniejszego środka w postaci tymczasowego aresztowania. Środka, z nadużywaniem którego Polska ma problem od lat. Jest on traktowany jak substytut kary, a nie narzędzie do zagwarantowania organom procesowym sprawnego prowadzenia postępowania w przypadku groźby ucieczki, mataczenia czy utrudniania postępowania. Nie zmieniamy podstawowych przesłanek jego stosowania. Proponowana zmiana polega na tym, że przesłanka w postaci grożącej surowej kary – która obecnie zbyt często bywa łatwym wytrychem i stanowi pokusę do kierowania wniosku o tymczasowe aresztowanie wyłącznie na jej podstawie — mogłaby pełnić jedynie rolę przesłanki wspierającej.
Czytaj więcej
Wykorzystanie elektronicznych form komunikacji ma usprawnić pracę sądów i prokuratur oraz obniżyć...
Druga zmiana dotyczy wielokrotnego przedłużania tymczasowego aresztowania. Stawiamy tamę aresztom długotrwałym. Na podstawie owych przepisów prokurator – jeśli będzie chciał, by sąd przedłużył stosowanie aresztu – będzie musiał wykazać, że mijający okres został przez niego właściwie spożytkowany i wykonał czynności, do których się zobowiązał. Przypomnę tylko, że poselskie projekty dotyczące zmiany przepisów o tymczasowym aresztowaniu, miały poparcie wszystkich ugrupowań parlamentarnych od Lewicy, przez PiS, po Konfederację.
Tamte projekty były o wiele dalej idące.