Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są kluczowe pytania wokół nowelizacji kodeksu postępowania karnego?
- Jakie zmiany w definicji podejrzanego mogą wpłynąć na proces karny?
- Dlaczego prokuratorzy mają obawy dotyczące kosztów wdrożenia nowelizacji?
- W jakie sposób nowelizacja odnosi się do unijnych dyrektyw dotyczących prawa do obrony?
- Jakie są kontrowersje związane z tymczasowym aresztowaniem po nowelizacji?
- Co zmiany w artykule 168a oraz 168b kodeksu oznaczają dla dowodów zdobytych niezgodnie z procedurą?
Sprawozdanie komisji ds. zmian w kodyfikacjach (sejmową dyskusję nad nim zaplanowano na środę wieczór) powstało na bazie kilku projektów nowelizacji kodeksu postępowania karnego: rządowego, przygotowanego na podstawie projektu Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, oraz kilku poselskich. Ostateczny kształt w dużej mierze uwzględnia głównie rządowe propozycje.
Projekt z jednej strony przewiduje ociosanie procedury z sukcesywnie dodawanych narośli w postaci wiążących sprzeciwów prokuratora – przykładowo przy zmianie tymczasowego aresztowania na poręczenie majątkowe (art. 257 § 3 k.p.k.), możliwości zastosowania listu żelaznego (art. 281 k.p.k.) czy wyłączenia jawności rozprawy (art. 360 § 2 k.p.k.).
Z drugiej zaś stanowi implementację unijnych dyrektyw – w zakresie prawa do obrony, dostępu do tłumacza, informacji o stanie sprawy czy domniemania niewinności.
By uczynić zadość postanowieniom dyrektywy i zapewnić od lat oczekiwany przez kolejnych rzeczników praw obywatelskich standard w postaci dostępu do obrońcy od pierwszego zatrzymania, projekt przewiduje zmianę definicji podejrzanego (art. 71 § 1 k.p.k.) poprzez nadanie jej brzmienia: za podejrzanego uważa się osobę, co do której zebrane dowody dostatecznie uzasadniają podejrzenie popełnienia przez nią przestępstwa i wobec której podjęto czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie.